reklama

Ujawniamy kulisy zatrzymania społecznika podejrzanego o pedofilię

Opublikowano:
Autor: Marcin Rosiński

Ujawniamy kulisy zatrzymania społecznika podejrzanego o pedofilię - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNajpierw odbyło się przesłuchanie w tzw. niebieskim pokoju oraz skrupulatne sprawdzenie smartfona. Specjaliści uznali, że zarejestrowane za jego pomocą nagrania nie zostały spreparowane i są autentyczne. Wkrótce potem po Stanisława K. przyszła policja.
reklama

Nagrania trwają ok. trzech godzin, a każde z nich ma średnio po 15 minut. To zapisy z Karpacza, gdzie 12-latka z Nowej Rudy pojechała wraz z innymi dziećmi na pięciodniowy wypoczynek podczas ferii zimowych. Byli tam także inni opiekunowie, ale nie widzieli, jak Stanisław K. dotyka dziewczynki w miejscach intymnych.

Okazuje się, że ważną rolę w ujawnieniu sprawy odegrał Andrzej Behan, przewodniczący Rady Miasta w Nowej Rudzie. To on złożył zawiadomienie o możliwym przestępstwie.

Jak do tego doszło? Pod koniec marca odebrał telefon od matki 12-latki, która ze szczegółami opisała historię skrzywdzonej córki.

Po konsultacji z burmistrzem sporządziłem z tej rozmowy notatkę, której nadano bieg urzędowy. Zawiadomiłem kurator sądową nadzorującą działalność jednej ze świetlic środowiskowych. Po tym, co usłyszałem, nie miałem innego wyjścia – opowiada przewodniczący noworudzkiej rady miejskiej.

Zgodnie z prawem każdy, kto posiada wiedzę o popełnionym przestępstwie, musi zawiadomić o tym organy ścigania
– dodaje samorządowiec.

Tak też postąpił Andrzej Behan. 2 kwietnia Stanisław K. został zatrzymany. Trafił do aresztu, gdzie nadal przebywa.

Stasiu dobierał się do dziewczynki, a ona wszystko nagrała dźwiękowo. Słychać dokładnie, co do niej mówi – opowiada informatorka „Gazety Noworudzkiej”. Kobieta twierdzi, że 12-latka trafiła pod opiekę psychologa, bo w szkole jest wytykana przez rówieśników.

Nie widać po niej, że została skrzywdzona. Nagrywa filmiki na TikToku, jeździ na rolkach, śmieje się. Po traumatycznych przeżyciach dzieci nie zachowują się w taki sposób – mówi noworudzianka, która od lat zna Stanisława K. Jej dzieci, w tym obecnie 21-letnia córka, długo korzystały ze świetlicy prowadzonej przez społecznika. Sama też często tam bywała.

Nigdy nie dostrzegłam nic niewłaściwego w jego zachowaniu. Utrzymywał dystans. Każdą dziewczynkę, która przychodziła niestosownie ubrana – z dużym dekoltem czy odsłoniętym brzuchem wypraszał i kazał iść do domu
– opowiada.

Kobieta przypomina, że po powrocie z Karpacza 12-latka nadal chodziła do świetlicy i uczestniczyła w zbiórkach. Jej matka pomagała w przygotowaniu śniadania wielkanocnego, które odbyło się 25 marca na noworudzkim rynku. Okazuje się też, że tuż przed wyjazdem do Karpacza dziecko dostało wypasionego iPhone’a od…

Rodzice się Stasiowi napłakali, że jeśli córcia wyjedzie na ferie bez telefonu, nie będą mieli z nią kontaktu. To poszedł do salonu i kupił ten telefon na raty. On już taki jest, że lubi pomagać – opowiada kobieta znająca okoliczności sprawy.

W sprawie ewentualnej winy Stanisława K. mieszkańcy Nowej Rudy, z którymi rozmawiamy, mają różne opinie. Nie powinno to dziwić wobec niepodważalnych dokonań prezesa Fundacji Ratujmy Uśmiech Dziecka. Dziesiątki akcji charytatywnych, prowadzenie potrzebnej świetlicy środowiskowej i pomaganie uboższym – to tylko niektóre z nich.

Stasiu faktycznie dużo dobrego zrobił dla miasta. Co nie oznacza, że nie mógł dopuścić się złych rzeczy – ocenia informatorka „Gazety Noworudzkiej”, której zdaniem zgromadzone w tej sprawie dowody są trudne do podważenia. Wątpiący w jej słowa przypominają jednak, że okaże się to dopiero po zakończeniu postępowania sądowego, do którego rozpoczęcia droga jest jeszcze daleka.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo