Reklama

Stronie Śląskie: Trujące beczki zostaną zlikwidowane?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Fot. Ilustracyjne

Stronie Śląskie: Trujące beczki zostaną zlikwidowane?  - Zdjęcie główne

Stronie Śląskie: Koszt wywozu beczek jest większy niż przypuszczano | foto Fot. Ilustracyjne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Stronie Śląskie: Przełom w sprawie nielegalnego składowiska odpadów. Czy beczki z trucizną zostaną w końcu wywiezione?

Stronie Śląskie. Niebezpieczne odpady składowane przy ul. Polnej w Stroniu Śląskim to problem, z którym od 2017 roku zmagają się władze gminy. 

 

150 ton odpadów 

W listopadzie ubiegłego roku burmistrz gminy Stronie Śląskie - Dariusz Chromiec, zdecydował, że gmina weźmie na siebie obowiązek posprzątania 300 beczek z trującą, ropopochodną substancją. Beczki zalegają na posesji przy ul. Polnej od września 2017 roku. Biegli oszacowali początkowo, że łącznie w beczkach znajduje się 100 ton odpadów chemicznych. Dziś jednak wiemy, że jest to aż 150 ton. Sąd co prawda skazał mężczyznę odpowiedzialnego za zwiezienie beczek do gminy na 10 miesięcy więzienia. Jednak beczki tak jak stały, tak stoją do tej pory. 

 

Zbyt drogi wywóz

Dariusz Chromiec podjął decyzję, że to gmina zapłaci za wywóz odpadów. Decyzja ta wynikała z obawy przed rozszczelnieniem się pojemników, co mogłoby doprowadzić do skażenia środowiska. Kwotę, którą gmina miałaby zapłacić za pozbycie się problemu oszacowano początkowo na 479 tys. zł. Do tej kwoty zostało przyznane dofinansowanie z funduszu państwa w wysokości 383 tys. zł. Pomimo wszystko, po ogłoszeniu przetargu władze gminy przekonały się, że nawet pół miliona nie wystarczy, aby wysprzątać teren z trujących beczek. Oferta, która wygrała przetarg opiewała na 1 mln 620 tys. zł. Gmina nie miała funduszy, aby pokryć koszty prac, a więc przetarg został wtedy unieważniony. To właśnie dlatego burmistrz Dariusz Chromiec zwrócił się do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o zwiększenie kwoty dofinansowania. Udało się - NFOŚiGW przyznał gminie dotację w wysokości 80% od całej potrzebnej kwoty. Czyli 1 mln 296 tys. zł. Pozostałe pieniądze będą zapożyczone z wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. - Bardzo się cieszę i mam nadzieję że w końcu uda nam się zamknąć tę śmierdzącą i niebezpieczną sprawę - mówi Dariusz Chromiec. 

Natalia Kołodziej

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy