reklama

Bezradność kłodzkiej prokuratury

Opublikowano:
Autor: Marcin Rosiński

Bezradność kłodzkiej prokuratury - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTrwało przez rok, zgromadzono mnóstwo dowodów, przesłuchano świadków, ale nikomu nie przedstawiono zarzutów. Mowa o prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Kłodzku postępowaniu przygotowawczym w sprawie zanieczyszczenia wody, powietrza i środowiska wskutek działalności kopalni melafiru w Tłumaczowie, które właśnie zostało umorzone.
reklama

Gmina Radków. Śledztwo wszczęto 22 kwietnia 2025 r. Za podstawę prawną przyjęto art. 182 § 3 kodeksu karnego, który przewiduje zaostrzoną odpowiedzialność karną za zanieczyszczanie środowiska.

Jeśli sprawca zanieczyszczenia wody, powietrza i ziemi działa nieumyślnie, ale skutek jest istotny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

reklama

Kopalnia przekonała policję

Postępowanie wszczęto na skutek zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, skierowanego do prokuratury przez jednego z mieszkańców. Miało do niego dojść na skutek zapylenia. Argumenty kopalni, że było ono skutkiem awarii systemu zraszania, okazały się mało przekonujące.

W lutym o zaprzestaniu zraszania pyłu z kamieniołomu ustnie zawiadomiono posterunek policji w Radkowie. Po uzyskaniu wyjaśnień od kopalni mundurowi odmówili zajęcia się problemem.

Uzyskano odpowiedź, że w omawianym okresie nie wypuszczono w powietrze dużych ilości pyłów. Podczas produkcji kruszyw występuje zapylenie, lecz jest ono zraszane wodą i stosowaniem chemii do neutralizacji zapylenia – czytamy w odmowie wszczęcia postępowania, podpisanej przez jedną z radkowskich policjantek.

reklama

Zimowe problemy ze zraszaniem

Mieszkańcy nie dali za wygraną. W oficjalnym piśmie skierowanym do spółki Regnars ponowili pytania o brak zraszania i wzrost zapylenia, które szczególnie dokuczały im w lutym 2025 r.

Niestety z powodu niskich temperatur nie byliśmy w stanie uruchomić zraszania dla ciągów komunikacyjnych w ciągłej pracy, gdyż woda zamarzała podczas podawania – odpowiedziała spółka. Z pisma dowiadujemy się także, że z powodu mrozów cała instalacja zraszania zamarzła, co doprowadziło do awarii, której skutki usuwano przez 8 kolejnych dni.

Uruchomiony po jej usunięciu system, po dwóch dniach ponownie uległ uszkodzeniu. Nocne mrozy doprowadziły do rozsadzenia dysz zraszających
– czytamy w dokumencie.

reklama

Sprzeczne wyjaśnienia

Korespondencja z policją oraz władzami spółki są w posiadaniu prokuratury. To widoczne w dokumentach sprzeczności zmusiły śledczych do zajęcia się sprawą. Z pobieżnej ich analizy wynika, że rutynowe zraszanie zapylenia odbywało się na bieżąco, choć jednocześnie w tym samym czasie system zraszania ulegał kolejnym awariom.

Jak to możliwe? Na to pytanie szukał odpowiedzi prokurator Damian Szabunio z Prokuratury Rejonowej w Kłodzku.

Biegły z zakresu medycyny sądowej zaopiniował, że ustalone rozmiary pyłu mineralnego z dnia zdarzenia, także z uwagi na jego skład chemiczny, nie dają podstaw do przyjęcia, że doszło do zagrożenia zdrowia lub życia ludzi – uważa prokurator.

reklama

Jego zdaniem brak jest dowodów na to, że pracownicy kopalni mieli świadomość, że praca zakładu w obliczu niepełnej sprawności systemu zraszającego doprowadzi do wzmożonej emisji pyłu mineralnego skutkującej pogorszeniem…

reklama
Artykuł pochodzi z portalu nowaruda24.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo