Okazuje się, że w Polsce, która należy do UE, można w dziki sposób zezłomować auto. I wszystkie instytucje – te państwowe, jak i samorządowe – mają to głęboko gdzieś. Rozbite auto bez tablic rejestracyjnych leży na skarpie przy drodze wojewódzkiej nr 381 pomiędzy Bierkowicami a Gorzuchowem już 3 lata.
Nikt się tym nie przejmuje: ani władze samorządowe – te wojewódzkie, bo droga jest wojewódzka – ani powiatowe i gminne; policja i Wody Polskie też problemu dotychczas nie zauważyły.
Nikt nie zgłosił wypadku – stwierdziła przed trzema laty Wioletta Martuszewska, rzecznik prasowa kłodzkiej policji. Samochód nie leży w pasie drogi. Za jego usunięcie odpowiada więc właściciel terenu – dodała.
Inne służby udają, że problemu nie ma, bo jadąc samochodem, auto jest prawie niewidoczne
Rdzewiejący wrak to jasnoniebieski Ford Focus. Nie ma tablic rejestracyjnych ani szyb – przedniej i tylnej. Prawdopodobnie leżące na skarpie auto wcale nie jest efektem wypadku, tylko świadomego porzucenia, a właściwie dzikiego zezłomowania. Dzisiaj wysłaliśmy ten tekst do pięciu różnych instytucji. Czy któraś z nich zajmie się problemem? Zobaczymy!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.