Powstała grupa referendalna
O możliwości przeprowadzenia referendum w Kłodzku mówiło się od kilku tygodni. Teraz plany stały się faktem.
W mieście zawiązała się grupa inicjatywna, która chce doprowadzić do głosowania nad odwołaniem burmistrza Michała Piszki przed końcem kadencji.
Wśród osób zaangażowanych w inicjatywę znajdują się między innymi Oktawiusz Majowicz oraz Joanna Synus.
Teraz przed inicjatorami najtrudniejsze zadanie – zebranie wymaganej liczby podpisów.
Potrzebują ponad 2 tysiące podpisów
Aby referendum mogło zostać przeprowadzone, grupa inicjatywna musi spełnić wymagania określone w przepisach.
Kluczowe będzie zebranie odpowiedniej liczby podpisów mieszkańców Kłodzka popierających przeprowadzenie głosowania.
Na realizację tego zadania organizatorzy mają dwa miesiące.
Jeżeli nie uda się zebrać wymaganej liczby podpisów, procedura zakończy się jeszcze przed etapem referendum.
Burmistrz: „Liczyłem się z tym”
Do inicjatywy odniósł się również burmistrz Michał Piszko.
Jak podkreśla, możliwość rozpoczęcia działań referendalnych nie jest dla niego zaskoczeniem.
– Liczyłem się z tym. Demokracja ma swoje zasady – mówi Michał Piszko.
Burmistrz zaznacza jednocześnie, że ostateczna decyzja będzie należeć do mieszkańców.
– Mieszkańcy ocenią, czy referendum jest konieczne, a jeśli do niego dojdzie, to czy należy mnie odwoływać z funkcji burmistrza – dodaje samorządowiec.
Czy referendum ma szansę się odbyć?
Na razie trudno ocenić, czy inicjatorom uda się doprowadzić do głosowania.
Wiele wskazuje na to, że akcję mogą poprzeć środowiska związane z Prawem i Sprawiedliwością oraz Konfederacją.
Najbliższe tygodnie pokażą jednak, czy mieszkańcy zdecydują się masowo poprzeć inicjatywę.
Samo ogłoszenie referendum nie oznacza jeszcze, że do głosowania rzeczywiście dojdzie.
W powiecie była już podobna próba
To nie pierwsza w tym roku inicjatywa referendalna w powiecie kłodzkim.
Kilka miesięcy temu grupa mieszkańców próbowała doprowadzić do referendum w sprawie odwołania władz gminy wiejskiej Kłodzko.
Powodem był spór dotyczący planowanej likwidacji Szkoły Podstawowej im. Władysława Reymonta w Kłodzku.
Zabrakło podpisów
Grupa inicjatywna zawiadomiła o zamiarze przeprowadzenia referendum 10 lutego.
Aby procedura mogła ruszyć dalej, konieczne było zebranie 1305 podpisów mieszkańców.
Ostatecznie wymaganej liczby nie udało się osiągnąć.
– W ustawowym terminie nie wpłynął do komisarza wyborczego w Wałbrzychu wniosek o przeprowadzenie referendum gminnego – poinformowało wówczas Krajowe Biuro Wyborcze.
Tym samym inicjatywa zakończyła się niepowodzeniem jeszcze przed etapem głosowania.
Najbliższe tygodnie będą kluczowe
W przypadku Kłodzka wszystko zależy teraz od aktywności grupy referendalnej i reakcji mieszkańców.
Jeżeli uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów, sprawa wkroczy w kolejny etap i mieszkańcy mogą zostać wezwani do urn.
Na razie wiadomo jedno – polityczne emocje w Kłodzku w najbliższych tygodniach z pewnością nie opadną.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.