Reklama

Rudziński: Rozważania heretyka

Opublikowano: sob, 2 mar 2013 21:33
Autor:

Rudziński: Rozważania heretyka - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przeczytaj felieton Mirosława Rudzińskiego.


Przeczytaj felieton Mirosława Rudzińskiego, który jest odpowiedzią na teksty Mieczysława Kowalcze. Opinia została przesłana na [email protected]

Jaskrawy kontrast pomiędzy ideałem rzeczywistością, jaki w swoich felietonach raz za razem ukazuje Mieczysław Kowalcze sprowokował mnie do próby zainicjowania na łamach portalu Klodzko24.eu polemiki o tym czy Bóg i religia może być wyjaśnieniem czegokolwiek.

Mieczysław, dla którego żywię wiele szacunku i podziwu, od lat wielu propaguje pogląd, że wiara w Jezusa Chrystusa i w jego jedyny powszechny, apostolski Kościół Katolicki oraz respektowanie i przestrzeganie tak zwanych wartości chrześcijańskich sprawić może, iż jako jednostki i społeczeństwo zostaniemy uchronieni od grzechu śmiertelnego i wiecznego potępienia.

Zastanawiam się, z jakich to powodów w swoich felietonach, unikając głębszej analizy historycznej, a jest przecież historykiem, Mieczysław nieustannie stawia tezę, że Kościół Katolicki jak też i inne kościoły chrześcijańskie, to wspólnoty pod względem etycznym nieomal nieskazitelne. Natomiast ludzie kościoła a zwłaszcza jego hierarchia z Papieżem na czele, to wzorce człowieczeństwa.

Ponieważ żyję w wolnym kraju, w którym konstytucyjnie mam zagwarantowaną wolność słowa oraz neutralność światopoglądową Państwa, w którym religia podobno nie jest narzędziem władzy, pozwolę sobie na wyrażenie opinii zupełnie odmiennej od tej, która powszechnie jest głoszona a mianowicie, że Bóg istnieje i jest źródłem wszech rzeczy. Zapewne zdecydowana większość ludzi wierzących nie podzieli w tej kwestii mojego przekonania i będzie uparcie i wbrew naukowym faktom trwać w przekonaniu o tym, że Bóg jednak mieszka w jakimś tam niebie i jest bytem, na co dzień i od święta, rzeczywiście urzędującym.

Kwestionowanie istnienia Boga jest przez wielu uważane za zuchwałe, surowej kary wręcz godne - bluźnierstwo. Podważanie prawd wiary nazywane jest herezją i zdaniem niektórych bezwzględnie ścigane powinno być z mocy prawa. Natomiast irracjonalna wiara w to, że losy ludzkości projektuje i w życie codzienne projekt ten wdraża jakaś nadprzyrodzona niewidzialna siła, z dumą nazywana jest Prawdą Jedyną, którą to prawdę niezwykle pokrętnie i mętnie objaśnia wiernym teologia, nie wiedzieć czemu, przez wielu, nawet nieźle wykształconych ludzi, lekkomyślnie uważa za naukę.

Ciekawe jest to, iż cechą charakterystyczną chrześcijaństwa, zwłaszcza chrześcijaństwa kościelnego była i nadal jest pogarda dla osiągnięć nauki i prawd z niej wypływających.

Natura, aby zapanować nad zbiorowiskami ludności pierwotnej i zapewnić wspólnotom pierwotnym społeczną spójność posłużyła się bardzo prostym środkiem. Wyposażyła człowieka w bardzo pożyteczne instynkty samozachowawcze. Podobnie zresztą jak uczyniła to wobec mrowiska czy też ula. Z jedną jednak różnicą. Otóż owady żyją jedynie dla wspólnoty, o czym, znając burzliwą historię życia pszczółki Mai, wiedzą nawet przedszkolaki. Natomiast owadzi instynkt społeczny jest jedynie instynktem posłuszeństwa wobec owadziej rodziny, czego żaden najbardziej nawet odporny na naukę gimnazjalista nie zaneguje. W przeciwieństwie do wielu, wybitnych nawet, szamanów, kaznodziei i teologów.

Zupełnie inaczej w tej kwestii potoczyły się losy kręgowców w tym homo sapiens. Otóż w ich przypadku ewolucja obrała kierunek nie rozwoju instynktu, lecz rozkwitu intelektu. Czego wielu szamanów, kaznodziei i teologów pojąć do dzisiaj nie jest zdolna.  Inteligencja pozwoliła jednostce tworzyć i poprzez tą twórczość rozwijać się społecznie. Jednakże bardzo szybko okazało się, że inteligencja, miast tylko samego instynktu, to przekleństwo. Zwłaszcza dla szamanów kaznodziei i teologów. Inteligentne jednostki obdarzone refleksją zwracają się zazwyczaj ku sobie i nie obchodzi ich specjalnie los gatunku. Chcą żyć przyjemnie i dla siebie. Taka postawa jest niezwykle groźna i stwarza bardzo realne zagrożenie nie tylko dla dyscypliny społecznej, ale także a może przede wszystkim dla zawodowej egzystencji szamanów, kaznodziei i teologów. Gdyby większość jednostek zaczęła podążać w tym kierunku doszłoby niechybnie do społecznej katastrofy i co gorsze do utraty intratnego zajęcia dla większości szamanów, kaznodziei i teologów.

Społeczeństwo, aby mogło się rozwijać musi najpierw przetrwać. Dlatego też Natura, Matka nasz ukochana, w procesie ewolucji, którego nie uznaje zdecydowana większość szamanów, kaznodziei i teologów, zadbała oto, aby powstrzymać inteligencję doradzającą jednostce zgubny egoizm i stworzyła w mózgu lub duszy człowieka, jak kto woli, nadnaturalnego opiekuna, który broni, grozi i w końcu za niesubordynację bezwzględnie i okrutnie karze.

Tą naturalną skłonność od tworzenia iluzji, wszelkiej maści szamani, kaznodzieje i teologowie od wiek wieków wykorzystują w jednym tylko celu - aby owieczki swoje strzyc, rządzić nimi i kosztem ich łatwo się bogacić. Tak zwane chrześcijaństwo kościelne od starożytności aż po dzień dzisiejszy, niesie w sobie i z sobą czynnik niezmiennej obłudy, którą to obłudę szamani, kaznodzieje i teologowie nazywają Prawdą Objawioną.

Kościoły chrześcijańskie i nie tylko, bardzo często powołują się na tak zwane prawo naturalne. I nie chodzi mi tutaj jak sądzę o atmosferę, jaka panuje w stawie, czy też o harmonię współżycia w źle skomponowanym akwarium, lecz o odwieczne zwyczaje, oparte na fałszywym sądzie o nieśmiertelnej duszy danej człowiekowi przez Boga i na jego, Boga polecenie, oddanej pod bezwzględną opiekę szamanom, kaznodziejom i teologom. Zwyczaje te z biegiem czasu ze względu na niesioną z sobą korzyść dla władzy i duchowieństwa oraz szamanów, kaznodziei i teologów, stały się obowiązującym prawem.

Fundamentalnym pytaniem jest, kto tak naprawdę z tych praw ustanowionych odwiecznym zwyczajem korzysta. Otóż pomimo złożoności problemu dopowiedz jest w zasadzie dość prosta. Kościoły wszelkie. Kościół Katolicki na tej liście zajmuję bezapelacyjnie pierwsze miejsce.

Pielęgnując od wieków, jedynie na mocy tradycji i to w dodatku mrocznej tradycji, wyobrażenia o Bogu, świecie i człowieku Kościół Katolicki uzurpuje sobie prawo do twierdzenia, iż otaczający nas świat, mimo silnych przeciwnych dowodów, bez odwoływania się do Boga nie ma sensu i w zasadzie nie powinien istnieć.

Być może znajdą się pośród czytelników tego felietonu tacy, którzy z pewną nieśmiałością pomyślą, iż opinia powyższa jest przejawem choroby psychicznej. Otóż tych wszystkich, którzy tak sobie wykoncypują muszę rozczarować. Albowiem jak twierdzi Robert Maynard Prisig amerykański pisarz i filozof, autor niezwykle interesującej książki zatytułowanej „Zen i sztuka oporządzania motocykla”, – „Jeśli jedna osoba ma urojenia, mówimy o chorobie psychicznej. Gdy wielu ludzi ma urojenia nazywa się to Religią”. Jednakże zdaniem wielu Świętych Mężów, szamanów, kaznodziei i teologów gdyby nie Bóg nie było by dobra ani miłości tylko beznadziejne cierpienie, strach i bezdenna wieczna ciemność.

Jestem głęboko przekonany, że pogląd Świętych Mężów, choć bardzo powszechny jest pozbawiony racjonalnych podstaw. Co więcej jest zupełnie bezzasadny. Zachęcam, zatem do dyskusji. Kto wie, może w trakcie wymiany poglądów niektórzy z czytelników i niektóre z czytelniczek porzucą zgubny religijny nałóg.

 

W niezmiennie najpiękniejszej myśli o tym, że nauka działa. Samoloty latają. Natomiast latające dywany i miotły nie.

Mirosław Rudziński – Gappa*

 

 

 

Autor o sobie:

Ni poeta ni łachmyta. Dziad z dziada pradziada. Człowiek, który w swoim dość długim już życiu imał się rozmaitych prac i zajęć.  Jedyne, czego jeszcze nie robił to nie kradł, nie kłamał zbytnio i nie oszukiwał.



UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy