Reklama

Kpiny zamiast remontu

Opublikowano: wt, 29 paź 2019 23:00
Autor:

Kpiny zamiast remontu - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zdzisław Kasper rozmawiał w sprawie dachu, a właściwie jego braku, ze wszystkimi: prezesem ZUK-u Sołotwińskim, sekretarzem gminy Zielińskim, a nawet samą burmistrz Surmą. Zamiast pomocy, słyszał tylko drwiny.

Mieszkaniec Bystrzycy jest tak zdesperowany, że ma zamiar zgłosić sprawę do ogólnopolskiej telewizji. - W nocy jest mróz, a my mieszamy pod dachem z foli – denerwuję się bystrzyczanin. - Pani burmistrz, kiedy powiedziałem jej, że zgłoszę sprawę do ogólnopolskiej telewizji, odpowiedział mi tylko: to niech pan zgłasza. To przecież jawne kpienie z ludzi – denerwuje się pan Zdzisław. Przypomnijmy. 29 sierpnia Zdzisław Kasper i jego żona przeżyli horror. To wtedy firma Waldemara Winnickiego rozpoczęła remont dachu budynku przy ul. Zamenhofa w Bystrzycy Kłodzkiej. Pracownicy ściągnęli stare dachówki i... poszli do domu. Po godz. 16.00 zaczęło padać. Woda lała się na strych, a stamtąd przeciekała do mieszkania Zdzisława Kaspera. - Zgłosiłem to do Zakładu Usług Komunalnych, który zarządza wspólnotą mieszkaniową i zlecił ten remont. Szef firmy zadeklarował przy pracownicy ZUK-u, że pokryje nasze straty. Kilka dni później zaczął się w tej obietnicy wycofywać. Zamiast odszkodowania za zalanie, zaczął nasyłać na nas kontrole, bo rzekomo mamy źle podłączony prąd i butle z gazem – dodaje mieszkaniec. Minęło ponad 40 dni i... dachu wciąż nie ma (stan na 8 października). W międzyczasie (27 września) o sprawie mówił na sesji radny Mieczysław Kamiński. Do sytuacji w budynku na Zamenhofa odniósł się wtedy Kazimierz Sołotwiński, prezes ZUK-u. Tyle tylko, że ta wypowiedź niewiele dała. Przynajmniej na razie. Kazimierz Sołotwiński prezes ZUK-u Wykonawca odkrył dach i zostawił, miał przyjść w sobotę od rana robić. Niestety wieczorem zalało dom. Pan Winnicki jest ubezpieczony od takich sytuacji. My jako ZUK nie ponosimy żadnej winy. Pan Winnicki zobowiązał się dogadać z zalanym mieszkańcem. Dzisiaj dostaliśmy pismo od pana Kaspera, że dalej tam się nic nie dzieje. Będę to sprawdzał w poniedziałek, czy pan Winnicki wypłacił odszkodowanie, bo jeśli nie to my wystąpimy o taką wypłatę z polisy wspólnoty mieszkaniowej i wskażemy winnego i ubezpieczyciel potrąci te pieniądze z polisy pana Winnickiego.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.