Reklama

Wielkie manewry

Opublikowano:
Autor:

Wielkie manewry - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na wiadukcie kolejowym, dwóch nietrzeźwych turystów szło po dolnej kratownicy mostu. W momencie przejeżdżania pociągu, jeden z nich spadł z wiaduktu. Ewakuacja poszkodowanego możliwa było tylko przez rzekę.

Na szczęście to nie meldunek z miejsca wypadku, ale scenariusz jednego z epizodów, jakie rozegrano podczas XIV Ogólnopolskich Manewrów Ratownictwa Wysokościowego Kłodzko 2014. Ćwiczenia odbyły się w dniach 6 – 8 października w Piekielnej Dolinie koło Polanicy-Zdroju, na Szczytniku i w Zieleńcu. Główna rola przypadła w nich straży pożarnej. Do powiatu kłodzkiego zjechały grupy ratownictwa wysokościowego z jednostek z całego kraju. Co więcej, przyleciał nawet strażacki samolot Wilga. Jego zadaniem było zlokalizowanie z powietrza paralotniarza, który miał awaryjne lądowanie w lesie i zawisł w koronach drzew. Strażakom towarzyszyło wiele innych służb, między innymi wojskowi i goprowcy. Zjawili się także ratownicy i obserwatorzy z Czech, Niemiec, Danii, Finlandii, Litwy, Białorusi i Ukrainy. Dla niektórych teren powiatu kłodzkiego okazał się egzotyczny. - U nas nie ma gór, ale ratownictwo wysokościowe stosujemy w terenie miejskim - mówił jeden z Duńczyków, przygotowujących się do odebrania ratownika z poszkodowanym na brzegu Bystrzycy Dusznickiej. Więcej w najnowszym wydaniu ,,Gazety Kłodzkiej" nr 264

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy