reklama

Pomyliły drzwi i zniszczyły życie niewinnej kobiecie. Miłosna zemsta zakończona zarzutami

Opublikowano:
Autor: RED

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Na sygnaleDwie kobiety przyjechały do Kłodzka, by wyrównać rachunki z "rywalką". Pomyliły drzwi i zniszczyły życie niewinnej kobiecie.
reklama

Kłodzko. Historia, która miała być próbą zemsty za osobiste urazy, zakończyła się poważnymi konsekwencjami prawnymi. Dwie kobiety w wieku 32 i 33 lat przyjechały do Kłodzka, by - jak ustalili śledczy - „odegrać się” na jednej z mieszkanek. Z powodu pomyłki adresu ich działania dotknęły jednak zupełnie niewinnej osoby.

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Sprawczynie, kierując się emocjami związanymi z konfliktem o podłożu miłosnym, pojawiły się pod wytypowanym przez siebie adresem. Przekonane, że trafiły pod właściwe drzwi, zaczęły się do nich dobijać, a następnie naniosły na nie wulgarne napisy i uszkodziły je mechanicznie.

Dopiero później okazało się, że pomyliły mieszkania i zniszczyły drzwi należące do sąsiadki kobiety, wobec której żywiły uraz. Straty oszacowano na blisko 7 tysięcy złotych.

reklama

Całe zajście zostało zarejestrowane, co pozwoliło policjantom z Kłodzka szybko ustalić tożsamość sprawczyń i doprowadzić do ich zatrzymania. Zgromadzony materiał dowodowy umożliwił przedstawienie im zarzutów zniszczenia mienia.

Jak podkreśliła Martuszewska, komentując sprawę, takie sytuacje pokazują, jak niebezpieczne mogą być decyzje podejmowane pod wpływem silnych emocji.

To zdarzenie jest kolejnym przykładem na to, że impulsywne działanie, szczególnie w konfliktach osobistych, może bardzo szybko przerodzić się w problem o charakterze karnym i pociągnąć za sobą realne konsekwencje
-
 zaznaczyła.

reklama

Zgodnie z decyzją sądu kobiety zostały skazane na 6 miesięcy ograniczenia wolności. W tym czasie będą wykonywać nieodpłatną, kontrolowaną pracę na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Dodatkowo zostały zobowiązane do naprawienia szkody w całości.

Policja przypomina, że za zniszczenie mienia grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku szybka reakcja funkcjonariuszy i zebrane nagrania pozwoliły na sprawne zakończenie sprawy, jednak dla sprawczyń lekcja odpowiedzialności okazała się kosztowna i długotrwała.

Sprawa z Kłodzka jest kolejnym przykładem na to, że konflikty osobiste, zwłaszcza te związane z relacjami uczuciowymi, potrafią eskalować w nieprzewidywalny sposób. Chwila gniewu i jedna pomyłka wystarczyły, by zamiast satysfakcji pojawiły się zarzuty karne i obowiązek naprawienia szkód.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo