reklama
reklama

Czy przywodne pola i łąki w gminie Kłodzko wrócą do dawnej funkcji?

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: ilustracyjne

Czy przywodne pola i łąki w gminie Kłodzko wrócą do dawnej funkcji? - Zdjęcie główne

foto ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WiadomościWrześniowa powódź w 2024 roku pozostawiła po sobie trwałe ślady w krajobrazie Gminy Kłodzko. Pola, łąki i pastwiska sąsiadujące z Nysą Kłodzką, Białą Lądecką i Bystrzycą Dusznicką zmieniły się w pokryte piaskiem, kamieniami i konarami drzew zalewiska, które dziś trudno nazwać użytkami rolnymi
reklama

Gmina Kłodzko. Pojawia się więc pytanie: czy warto ponosić koszty i podejmować wysiłki, by przywrócić je do pierwotnego stanu?

Przywracać czy dostosować do nowej roli?

Wśród ekspertów i mieszkańców przeważa pogląd, że tereny zalewowe powinny nadal pełnić funkcję naturalnych polderów, umożliwiających rozlewanie się wód powodziowych, zamiast być intensywnie wykorzystywane rolniczo. Wskazuje się, że uprawy zbóż czy roślin okopowych na tych terenach mogą być ryzykowne i nieopłacalne, ponieważ kolejne wezbrania rzek mogą ponownie zniszczyć plony.

Lepszym rozwiązaniem może być dostosowanie tych terenów do wypasu zwierząt hodowlanych, co pozwoli na ich użytkowanie bez ponoszenia dużych nakładów na rekultywację.

reklama

Przykładem takiego rozwiązania jest projekt realizowany przez Lasy Państwowe w Nadleśnictwie Henryków, gdzie odtworzono historyczne poldery zalewowe. Są to niewielkie obiekty o wymiarach około 30x30 metrów i głębokości do 1,2 metra, które podczas intensywnych opadów napełniają się wodą, ograniczając szybki odpływ i zmniejszając ryzyko powodzi. System ten pozwala na kontrolowane rozlewanie się wody w miejscach, gdzie nie zagraża ona ludziom, a jednocześnie przyczynia się do retencji wody w środowisku.

Z drugiej strony, intensywne wykorzystanie rolnicze terenów zalewowych może prowadzić do zwiększenia ryzyka powodziowego. Budowa wałów i osuszanie takich obszarów zmniejsza naturalną zdolność terenu do absorpcji nadmiaru wody, co może skutkować większymi stratami podczas powodzi. Dlatego coraz częściej postulowane jest przywracanie naturalnych funkcji terenów zalewowych i unikanie ich intensywnej zabudowy czy uprawy.

reklama

Decyzja w rękach specjalistów

Kwestia przyszłości tych obszarów zostanie niebawem poddana analizie ekspertów od hydrologii i rolnictwa. Kluczową rolę odegrają planowane konsultacje dotyczące wprowadzenia tzw. "czerwonych stref powodziowych" – obszarów o wysokim ryzyku zalania, które miałyby ograniczenia w użytkowaniu rolniczym i inwestycyjnym.

Ostateczne decyzje będą miały istotne znaczenie dla rolników i hodowców w regionie, a także dla polityki ochrony przeciwpowodziowej. Pozostaje więc czekać na oficjalne stanowisko państwa i ekspertów, którzy zdecydują, czy warto przywracać te tereny do dawnych funkcji, czy też należy zaakceptować ich nową rolę jako naturalnych obszarów retencyjnych.

reklama

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo