REKLAMA

Prokurator rozgrzeszył, co stwierdzi Watykan?

foto: pixabay.com

Ksiądz Michał J. nie został oskarżony w sprawie swoich niestosownych sms-ów wysyłanych do nastolatki. Prokuratura umorzyła sprawę. Czy wikary wróci do posługi w parafii św. Anny w Ząbkowicach Śląskich? O tym zadecyduje Stolica Apostolska.

Sprawa niestosownych wiadomości wysyłanych przez księdza Michała J. wyszła na jaw na początku tego roku. Wstrząsnęła nie tylko Ząbkowicami, ale także Kłodzkiem, bo tu duchowny też był wikarym. Zawiadomienie złożyła matka trzynastolatki, która podczas sprawdzania telefonu córki znalazła wiadomości wysyłane przez duchownego. Były to SMS-y i wiadomości z komunikatora społecznościowego. Korespondencja trwała od października 2018 do lutego 2019 roku. Mama dziewczyny zgłosiła sprawę na policję i do kurii biskupiej. Z nieoficjalnych wiadomości wiemy, że ksiądz Michał J. jako wikariusz parafii św. Anny w Ząbkowicach Śląskich pisał do trzynastolatki m.in., że jest „niezłą kocicą”. Gdy ruszyło prokuratorskie śledztwo, duchowny został wydalony z ząbkowickiej parafii i trafił do Domu Księży Emerytów do czasu wyjaśnienia sprawy. Prokurator wszczął postępowanie, które miało wyjaśnić, jaki charakter miały kontakty między dziewczynką, a księdzem. Nastolatka była przygotowywana przez księdza do bierzmowania. Była też z nim na wycieczce, podczas której rzekomo miał on ją przytulać, a nawet pocałować. Przesłuchiwani świadkowie nie potwierdzili jednak tych informacji.

Prokuratura umorzyła

21 października, sprawa został umorzona. - Postępowanie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego - mówi prokurator rejonowy Robert Fudali. W toku śledztwa ustalono, że bez wątpienia taki kontakt SMS-owy między duchownym a trzynastolatką był, jednak nie udało się prokuratorowi uzyskać całej korespondencji, ponieważ znaczna jej część była prowadzona za pomocą komunikatora internetowego i została wykasowana. Treść tych wiadomości, które zostały zabezpieczone i które udało się odzyskać, nie wskazuje jednoznacznie na podtekst erotyczny relacji. Z zachowanych SMS-ów nie wynikało, że ksiądz J. chciał się spotykać z dziewczynką w celu dokonania czynu pedofilskiego czy produkowania treści pornograficznych. Nie złamano zatem artykułu 200a paragraf 1 kodeksu karnego. - Nikomu nie postawiono w tej sprawie zarzutów, postępowanie było prowadzone w sprawie - mówi prokurator Fudali.

Kuria drąży temat

Prawo państwowe według prokuratury nie zostało złamane. - Jest prowadzone postępowanie kanoniczne w związku z doniesieniami na temat księdza J. zgodnie z zaleceniami Konferencji Episkopatu Polski i Stolicy Apostolskiej - mówi rzecznik prasowy świdnickiej kurii, ksiądz Daniel Marcinkiewicz. Biskup Ignacy Dec już po całym skandalu, w październiku, ogłosił „Normy ochrony małoletnich oraz osób bezradnych w diecezji świdnickiej”, które mówią, że zalecane jest unikanie wszelkich sformułowań, żartów i komplementów o podtekście seksualnym, a do kontaktów za pomocą telefonu oraz na portalach społecznościowych wymagana jest zgoda rodziców (patrz ramka). Zapytaliśmy rzecznika kurii, czy ksiądz Michał J. zostanie przywrócony do posługi w parafii św. Anny w Ząbkowicach. - Postępowanie kanoniczne chce dowieść prawdy - mówi ksiądz Daniel Marcinkiewicz. - Gdy zostanie ono zakończone, dokumenty zostaną przekazane Stolicy Apostolskiej i to ona będzie decydować o losach księdza. Na profilu Michała J. na portalu społecznościowym znaleźliśmy sentencję: „Człowiek pozbiera się ze wszystkiego i po wszystkim, ale nigdy już nie będzie taki sam”.

Nie tylko w Ząbkowicach Śląskich?

Po naszej pierwszej publikacji na temat księdza J. zgłosił się do nas Czytelnik, który twierdzi, że duchowny miał problemy, będąc w Nowej Rudzie. - Na ostatnim roku studiów, kiedy był diakonem i odbywał praktyki w parafii św. Mikołaja w Nowej Rudzie (na przełomie 2008/2009 r. - przyp. red.), wysyłał młodym dziewczynom przez internet dziwne teksty. One zgłosiły to wówczas proboszczowi. Wtedy usunięto go z tej praktyki. Dali mu roczny urlop, po którym poszedł na praktyki do parafii w Żarowie. Był nacisk, bo brakowało święceń kapłańskich, a on był jednym z trzech później wyświęconych duchownych. Już wcześniej były głosy, że on nie powinien być księdzem, bo miał zamiłowanie do niepełnoletnich osób. To się zaczęło w Nowej Rudzie. Ale po rocznym urlopie skontaktowali się z nim i zapytali, czy wszystko przemyślał i czy nadal chce być księdzem i tak to się stało - mówi nasz informator (dane do wiadomości redakcji). Po opublikowaniu informacji na temat SMS-ów księdza na portalach internetowych również internauci z powiatu świdnickiego, gdzie pełnił posługę Michał J., pisali o niestosownych komentarzach i wiadomościach od duchownego w stosunku do małoletnich uczennic.

Normy ochrony małoletnich oraz osób bezradnych w Diecezji Świdnickiej
W diecezji świdnickiej weszły w życie normy, które mają chronić dzieci i młodzież. - Zabiegając o dobro małoletnich oraz osób bezradnych zatwierdzam „Normy ochrony małoletnich oraz osób bezradnych w diecezji świdnickiej” - mówi biskup Ignacy Dec. - Normy te, przeznaczone do stosowania przez osoby duchowne, konsekrowane i świeckie, które podejmują jakąkolwiek posługę wobec małoletnich oraz osób bezradnych w diecezji świdnickiej, wchodzą w życie i stają się obowiązujące od 18 listopada 2019 roku. Te normy to 52 przykazania. Pierwsze z nich brzmi: „Integralność duchowa i cielesna małoletnich jest nienaruszalna. Osoby małoletnie mają być traktowane ze szczególnym respektem i szacunkiem, z poszanowaniem ich godności”. Dalej czytamy m.in., że surowo zabronione jest stosowanie kar cielesnych, jak również dyskryminowanie lub nieuzasadnione faworyzowanie małoletnich. W żadnym wypadku nie wolno wykorzystywać w stosunku do dzieci i młodzieży treści pornograficznych lub przedmiotów mających taki charakter, treści drastycznych i zawierających przemoc oraz takich, które są moralnie wątpliwe. Do pracy duszpasterskiej nie może zostać skierowana żadna osoba (duchowna lub świecka), która wcześniej dopuściła się nadużyć seksualnych wobec małoletnich. Osoby pracujące z dziećmi i młodzieżą muszą strzec się przekraczania w jakikolwiek sposób granic intymności fizycznej i psychicznej, zwłaszcza seksualnej. Należy wystrzegać się wszelkich sformułowań, żartów i komplementów o podtekście seksualnym. Dla utrzymywania kontaktów z małoletnim, również za pomocą telefonu i internetowych sieci społecznościowych, konieczna jest uprzednia zgoda rodziców (opiekunów prawnych). Zabrania się przyjmowania małoletnich, zwłaszcza indywidualnie, w swoim prywatnym mieszkaniu lub przebywania z nimi w miejscach odizolowanych. Opiekun nie może wyręczać małoletnich ani pomagać im w czynnościach natury osobistej (toaleta, mycie się, przebieranie itp.), o ile są oni w stanie wykonać te czynności samodzielnie, a jeśli nie są w stanie - najlepiej, żeby robiła to osoba tej samej płci, uzgodniona wcześniej z rodzicami. Nieprzestrzeganie tych norm będzie traktowane jako poważne naruszenie obowiązków służbowych z wszystkimi konsekwencjami określonymi przez prawo kanoniczne i państwowe.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (2): Prokurator rozgrzeszył, co stwierdzi Watykan?

Obrazek użytkownika Norbi
  • Norbi
  • 25-12-2019

Odnośnie tego księdza można powiedzieć,, nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe"Sam sobie ukuł los.
Obrazek użytkownika Norbi
  • Norbi
  • 25-12-2019

Odnośnie tego księdza można powiedzieć,, nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe"Sam sobie ukuł los.

W Polsce jest 130 wód mineralnych. W powiecie kłodzkim mamy ich 15.

Powiat kłodzki planuje w 2020 roku wydać ponad 210 mln zł. Tylko 10,9 mln zł to wydatki inwestycyjne. To niecałe 6 procent budżetu.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×