REKLAMA

Sporne ogrodzenie

Zbiornik małej retencji w Mikowicach właśnie jest ogradzany. Część mieszkańców wsi protestuje przeciwko temu rozwiązaniu.

Dziewiętnastu mieszkańców Mikowic napisało petycję do wójta gminy Kłodzko. - My niżej podpisani mieszkańcy Mikowic składamy sprzeciw wobec postanowienia zapadłego na zebraniu wiejskim 11 września, a dotyczącym ogrodzenia stawu „zbiornika małej retencji” w Mikowicach wobec pominięcia nas w podejmowaniu decyzji na tym zebraniu - piszą autorzy petycji. - Zadanie pt. „zbiornik małej retencji” zostało wykonane ze środków wspólnych, z założeniem ogólnodostępnej rekreacji i wypoczynku mieszkańców wsi. Ogrodzenie przeczy temu celowi, nie wspominając o walorach estetyczno-krajobrazowych pozostawienia zbiornika w stanie naturalnym, zgodnie z założeniami projektu, nie wspominając o kosztach poniesionych na ogrodzenie. Ogrodzenie zaburzy naturalność przyrodniczą i wyłączy dostępność do zbiornika mieszkańców wsi Mikowice i w związku z tym, jak na wstępie, sprzeciwiamy się ogrodzeniu zbiornika. Justyna Bytnar z Urzędu Gminy Kłodzko odpowiada, że zbiornik małej retencji we wsi Mikowice został przekazany przez gminę w użyczenie dla Stowarzyszenia Miłośników Przyrody na podstawie zawartej umowy między gminą a stowarzyszeniem. - Od tamtej pory opiekę nad nim sprawuje wyżej wymienione stowarzyszenie, w którego skład wchodzą mieszkańcy miejscowości najbardziej zaangażowani w odbudowę zbiornika - mówi Justyna Bytnar. - Mieszkańcy, którzy protestują przeciwko ogrodzeniu stawu nie uczestniczą w zebraniach wiejskich, podczas których podejmowane są decyzje i uchwały o przeznaczeniu środków z funduszu sołeckiego. W związku z tym nie posiadają również wiedzy na temat wykonywanego obecnie zadania jakim jest właśnie ogrodzenie stawu. Nie wiedzą o tym, iż staw ten nie będzie zamknięty, lecz dostępny dla wszystkich mieszkańców. Samo ogrodzenie ma służyć przede wszystkim poprawie bezpieczeństwa, tym bardziej, że na jego terenie ma powstać także plac zabaw dla dzieci. - To zebranie zostało ogłoszone naprędce, dwa dni przed i prawie nikt o nim nie wiedział, na samo zebranie przyszło tylko sześć osób - tłumaczy Krzysztof Cież, autor petycji. - A petycję podpisało dziewiętnaście osób, to o czymś świadczy. Po naszym piśmie wójt powinien wstrzymać wszystkie inwestycje nad zbiornikiem i zwołać nowe zebranie. Tymczasem wójt Zbigniew Tur informuje w piśmie do mieszkańców wsi, że ogrodzenie stawu zostało zgłoszone jako wniosek mieszkańców podczas zebrania wiejskiego jeszcze we wrześniu 2017 r. Miało ono zostać wybudowane ze środków funduszu sołeckiego. - Uzasadnieniem propozycji była poprawa bezpieczeństwa na terenie budowa nego wówczas stawu rybnego - twierdzi wójt. - Z uwagi na to, że gmina Kłodzko w 2018 r. otrzymała fundusze z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego w ramach Dolnośląskiego Funduszu Odrzańskiego na wykonanie pomostu oraz zakup ławek na terenie stawu, środki pieniężne z funduszu sołeckiego zostały przeznaczone jako wkład własny na budowę pomostu. W celu realizacji zamierzeń mieszkańców sołectwa ponownie podczas zebrania wiejskiego 19 września 2018 r., podjęto uchwałę w sprawie podziału środków z funduszu sołeckiego na rok 2019, w której zabezpieczono środki na realizację ww. zadania. Uchwała została podjęta jednogłośnie przez obecnych na zebraniu wiejskim mieszkańców wsi Mikowice. Wójt zaznacza, że organem uchwałodawczym w sołectwie jest zebranie wiejskie i w takich zebraniach mieli prawo uczestniczyć wszyscy mieszkańcy wsi, z którego to prawa w 2017 r. i 2018 r. wielu z nich nie skorzystało. I że na zebraniu 11 września podsumowano tylko bieżące działania, a nie podjęto już żadnej uchwały. - Wykonanie ogrodzenia wokół stawu zostało uzasadnione poprawą bezpieczeństwa związanym z usytuowaniem obiektu, co nie zmienia faktu, iż zbiornik będzie nadal dostępny dla każdego - obiecuje wójt Tur.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Sporne ogrodzenie

Czy ta bezprecedensowa sprawa zamieni się w bezprecedensowy falstart? Kolejny termin rozprawy były proboszcz kontra biskup za trzy miesiące.

foto: pixabay.com

Od 490 tys. zł w podlaskich Przytułach do ponad 6 mld w Warszawie – tak według prognoz Ministerstwa Finansów ukształtują się przyszłoroczne dochody gmin i miast z udziału w podatku PIT. Z naszych podatków dochodowych wpłynie w 2020 roku do samorządowych kas blisko 55 mld zł. Ile wezmą nasze gminy?

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×