Reklama

Zdobywcy Korony Ziemi Kłodzkiej

Opublikowano: pon, 31 sie 2015 17:04
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Okazuje się, że szczyty można zdobywać w każdym wieku i nie tylko ludzie młodzi mogą rozwijać swoje pasje.Takim przykładem jest działalność Ząbkowickego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, który znalazł dobry sposób na spędzanie wolnego czasu i poznawanie bliskich okolic i dalszych stron świata

Pomysł narodził się podczas realizacji projektu dotyczącego potraw regionalnych. Wtedy to właśnie powstał Klub Miłośników Gór, który przy ZUTW działa prężnie od roku. Wraz z jego członkiniami i członkami wędruje od samego początku Nadleśniczy Misiek Marucha - mała maskotka będąca podarunkiem od Nadleśnictwa Bardo. Miś ma być duchem opiekuńczym na górskich szlakach. Klub ma już za sobą trochę szczytów zdobytych w Sudetach. Jego członkowie jeździli też do Norwegii, Ukrainy i innych miejsc. Są też dalsze plany. W przyszłym roku kolejne szczyty klubowicze chcą zdobywać po partnersku, razem z Czechami. Projekt jest w przygotowaniu i będzie realizowany w ramach współpracy z Urzędem Miasta i Gminy Ząbkowice Śląskie. A jak na razie, czeskie siostry i braci, klubowicze pozdrawiają na górskich szlakach. Tak było i tym razem, 29 sierpnia, kiedy odbyła się kolejna z wypraw. Była to już ósma wyprawa w tym roku w ramach zdobywania Korony Sudetów, a czwarta wycieczka w Góry Bialskie.Trasa była bardzo ciekawa. Wyjazd zaplanowano z Ząbkowic do Bielic, a potem przejście na szlaki. W składzie 24 osobowym pod przewodnictwem Zofii Susz i sudeckiego przewodnika Włodzimierza Jankiewicza piechurzy wyruszyli na sudeckie szlaki. Celem było zdobycie szczytu, istotnego dla trzech koron, Polski, Sudetów i Ziemi Kłodzkiej - Kowadła( Kowadlina) 989 npm, granicznego szczytu w południowej części. Po drodze mijaliśmy malownicze miejsca na zielonym i niebieskim szlaku. Dla miłośników przyrody były smaczne jeżyny i nauka o gatunkach drzew, ciekawe opowieści i podziwianie gnejsowych skał. Na polsko-czeskiej granicy dotarliśmy do Przełęczy Peklo, po czeskiej stronie Nyznerovskich Vodopadów. Warto też było się wybrać ze względu na ciekawe miejsca historyczne. Nadarzyła się okazja poznania szlaku Havla, przewodnik opowiadał o ważnych wydarzeniach dla Polski, i spotkaniach działaczy polskiej i czechosłowackiej opozycji demokratycznej w 1988 roku zorganizowanej przez Solidarność Polsko-Czechosłowacką, które miały miejsce na granicy Polski i Czech. Po wyczerpujących i relaksacyjnych wędrówkach chwilowo w deszczu, momentami przy słonecznej aurze, na uczestników czekały smażone i grillowane pstrągi w Łowisku i smażalni Raj Pstrąga w Goszowie i ja też tam z nimi byłam - rybę jadłam, wodę źródlaną piłam, i to co widziałam, to Wam opisałam. Anna Magdalena Pokryszka

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy