Reklama

Ukradli ponad 3 miliony złotych

Opublikowano: sob, 29 lut 2020 07:00
Autor: | Zdjęcie: foto: pixabay.com

Ukradli ponad 3 miliony złotych - Zdjęcie główne

foto foto: pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ponad 3 mln zł mieli wyprowadzić z PCK dolnośląscy działacze PiS! Jest wśród nich były współpracownik Anny Zalewskiej, choć ona dziś zaprzecza tej współpracy. Jerzy G. był także dobrze znany w Kłodzku. Do sądu wpłynął właśnie akt oskarżenia przeciwko oszustom. Grozi im nawet do 10 lat więzienia.

Do połowy 2017 r. dolnośląskim oddziałem Polskiego Czerwonego Krzyża rządzili politycy PiS. Prezesem był radny tej partii Rafał H., jego zastępcą ówczesny poseł Piotr B., a dyrektorem Jerzy G., radny wojewódzki i współpracownik Anny Zalewskiej w wałbrzyskich strukturach PiS. Pracownikiem oddziału był również Jerzy S., radny z Wrocławia. Wobec wszystkich, a także sześciu innych osób, Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia. Mechanizm przekrętu był prosty. - Osoby zatrudnione w Dolnośląskim Oddziale Okręgowym Polskiego Czerwonego Krzyża przywłaszczyły środki pieniężne wypracowane przez pracowników i wolontariuszy stowarzyszenia w okresie od 2014 r. do 2017 r. z tytułu prowadzonych zbiórek odzieży używanej - podaje zastępujący rzecznika prasowego Maciej Zagożdżon, prokurator Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy delegowany do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - Odzież tę odsprzedawano do hurtowego profesjonalnego odbiorcy - firmy ze Skarżyska-Kamiennej. Pieniądze z tego tytułu zostały wyprowadzone za pośrednictwem kont prywatnych osób zatrudnionych w Dolnośląskim Oddziale Okręgowym PCK oraz podmiotów stworzonych dla celów pozorowania współpracy gospodarczej ze stowarzyszeniem. Pieniądze były przekazywane głównie na prywatne konta dyrektora Jerzego G., a także w części na prywatne konta pracowników stowarzyszenia oraz konta utworzonych podmiotów gospodarczych – dodaje prokurator. Organizatorem przedsięwzięcia miał być Jerzy G., ówczesny radny PiS sejmiku województwa dolnośląskiego i współpracownik Anny Zalewskiej, ówczesnej minister edukacji w rządzie Beaty Szydło, a obecnie europoseł. Do publikacji prasowy w oficjalnym stanowisku odniosła się Anna Zalewska. Napisała między innymi że nie jest prawdą, iż Jerzy G. był zastępcą prezesa Zarządu Okręgowego PiS w okręgu wałbrzyskim w okresie, gdy sprawowała tę funkcję. - Nie jest również prawdą, że był moim bliskim współpracownikiem. Po publikacjach prasowych opisujących sprawę PCK osobiście wnioskowałam o zawieszenie, a następnie pozbawienie Jerzego G. członkostwa w partii – stwierdza Zalewska. Zalewska zapewnia też, że każda jej parlamentarna kampania jest prowadzona zgodnie z prawem i żadna z nich nie była finansowana z funduszy PCK. Jerzy G. był także dobrze znany w Kłodzku. Przez ponad 3 lata (2011-2014) pełnił ważną funkcję i pobierał za to sowite wynagrodzenie. Był szefem rady nadzorczej Wodociągów Kłodzkich. Powołał go do tego gremium w 2011 roku były burmistrz kłodzka, Bogusław Szpytma. Jak G. rządził miejską spółką? Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że bardzo rozrzutnie. To za jego kadencji Kłodzkie Wodociągi zaciągnęły 10 mln zł kredytu na wykup od miasta ziemi i rur. NIK taką transakcję określił jako niegospodarną. Z raportu NIK wynika, że Jerzy G. miał także bardzo lekką rękę do podpisywania umów o pracę. Po niespełna roku pracy zmienił ówczesnemu prezesowi Markowi Szpakowi umowę, wprowadzając do niej 12-miesięczny okres wypowiedzenia.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.