Szczytna. Tylko w tym roku, od stycznia do kwietnia, na czterech sesjach radni Szczytnej uchwalili 53 uchwały. Jednak aż 27 z nich dotyczyło rozpatrywania skarg na burmistrza, ich przekierowywania lub zajmowania stanowiska odnośnie ponagleń w sprawie skarg. Wszystkie skargi radni uznali za bezzasadne.
O co chodzi, kto i dlaczego zasypuje urząd skargami? Czy to jedna osoba, czy kilkanaście różnych?
To jedna osoba, która kilka lat temu kupiła działkę rolną i chce, aby gmina wyremontowała jej drogę, której nigdy tam nie było
– mówi Krzysztof Żak, burmistrz Szczytnej.
Jeśli drogi nie było, to nie można jej wyremontować, trzeba zbudować ją od podstaw. W tym roku było w tej sprawie przygotowane porozumienie, ale właścicielka działki siedliskowej odrzuciła je – dodaje samorządowiec i zaznacza, że chciałby zakończyć sprawę, którą są już zmęczeni także radni i pracownicy urzędu, bo oprócz skarg na burmistrza są jeszcze zawiadomienia do różnych organów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.