Bystrzyca Kłodzka. W piątkowy wieczór na ulicy Osiedlowej w Bystrzycy Kłodzkiej doszło do tragicznego zdarzenia. Między blokami padły strzały, w wyniku których zginął 26-letni mężczyzna - kliknij TUTAJ.
Sprawa od początku budzi duże emocje
Z pierwszych informacji wynikało, że 28-letni Borys B., który oddał strzały, miał działać w obronie własnej. Według tej wersji wydarzeń mężczyzna miał odpierać atak trzech agresywnych napastników. Jednak ustalenia prokuratury stawiają tę relację pod znakiem zapytania.
Śledczy wskazują, że do sprzeczki doszło podczas spaceru z psem
Po wymianie zdań Borys B. miał wrócić do swojego mieszkania, zostawić czworonoga, a następnie zabrać broń i ponownie wyjść na zewnątrz. Gdy znów natknął się na trzech mężczyzn, wyciągnął broń i oddał strzały.
W ocenie prokuratury taki przebieg zdarzeń nie wskazuje jednoznacznie na działanie w obronie koniecznej. W związku z tym 28-latkowi postawiono zarzut zabójstwa z art. 148 § 1 Kodeksu karnego. Za ten czyn grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywotniego więzienia.
Przed budynkiem Sądu Rejonowego w Kłodzko zgromadziła się grupa osób, które wyraziły wsparcie dla podejrzanego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.