Reklama

SPROŚNE SMS-Y od wikarego

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: foto: pixabay.com

SPROŚNE SMS-Y od wikarego - Zdjęcie główne

foto foto: pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Sprawę niestosowanej zażyłości bada prokuratura. Minęły ponad 2 miesiące, ale nic się nie wyjaśniło. Śledczy wciąż badają telefon komórkowy.

W lutym mieszkańcami Ząbkowic Śl. i Kłodzka wstrząsnęła informacja o tym, że ich były wikary Michał J. przebywa na przymusowym odosobnieniu w domu księży emerytów w Świdnicy. Wszystko przez sms-y, które wysyłał do 13-latki. Sprawą zajmuje się już prokuratura. - Zgłoszenie o możliwości popełnienia przestępstwa wpłynęło w luty tego roku. Zgłosiła je matka uczennicy z Ząbkowic Śl. Postępowanie jest prowadzone w kierunku artykułu 200a paragrafem 1 KK – mówił w lutym Tomasz Orepuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Śledczy zabezpieczyli wówczas telefon komórkowy nastolatki. Niestety przez dwa miesiące. w sprawie nie wyjaśniło się zupełnie nic - Sprawa jest w toku. Nie zakończyliśmy jeszcze postępowania. Nie mamy jeszcze nic ustalonego w tej sprawie. Czekamy na opinię informatyków w zakresie badania telefonów komórkowych. W zależności od tego, co tam będzie, będziemy dalej podejmować kroki - mówi Rober Fundali, szef Prokuratury Rejonowej w Ząbkowicach Śl. - Takich wiadomości nie powinien wysyłać do 13-latek nie tylko ksiądz, ale żaden dorosły mężczyzna – ocenia nasz Czytelnik, który jako pierwszy poinformował nas o aferze. Po naszej pierwszej publikacji okazało się, że Michał J. miał problemy, będąc w Nowej Rudzie. - Na ostatnim roku studiów, kiedy był diakonem i odbywał praktyki w parafii św. Mikołaja w Nowej Rudzie (na przełomie 2008/2009 r. - przyp. red.), wysyłał młodym dziewczynom przez internet dziwne teksty. One zgłosiły to wówczas proboszczowi. Wtedy usunięto go z tej praktyki. Dali mu roczny urlop, po którym poszedł na praktyki do parafii w Żarowie. Był nacisk, bo brakowało święceń kapłańskich, a on był jednym z trzech później wyświęconych duchownych. Już wcześniej były głosy, że on nie powinien być księdzem, bo miał zamiłowanie do niepełnoletnich osób. To się zaczęło w Nowej Rudzie. Ale po rocznym urlopie skontaktowali się z nim i zapytali, czy wszystko przemyślał i czy nadal chce być księdzem i tak to się stało - mówi nasz informator (dane do wiadomości redakcji).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy