Reklama

Sesyjny dominator

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Sesyjny dominator - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dyskutowano o nim i czytano jego interpelacje. On sam zabrał głos cztery razy, ale jego nazwisko padło podczas niespełna godzinnej sesji aż 23 razy. O kim mowa? O radnym Stanisławie Bartczaku.

Ostatnia sesja Rady Miejskiej w Kłodzku trwała 50 minut. Przez 21 minut (42 proc. całego czasu sesji) poruszano sprawy zgłoszone przez radnego Bartczaka, bądź też dyskutowano na jego temat. Po raz pierwszy nazwisko Bartczak padło przy okazji wyboru sekretarza sesji (czytaj poniżej), ale to była tylko minutowa przygrywka do dwóch głównych aktów, jakie rozegrały się w punkcie 14 i 16 sesji. W punkcie 14 przez ponad 9 minut czytano interpelacje i odpowiedzi na interpelacje radnego Bartczaka, a w punkcie 16 (sprawy różne) w dyskusję z sesyjnym dominatorem wdało się czterech radnych. Dyskusja, z której kompletnie nic nie wynikało dla mieszkańców miasta (np. co radny Bartczak miał na myśli), zajęła naszym samorządowcom 10,5 minuty. O kandydowaniu, czytaniu i mowie nienawiści Zazgrzytało Ślak: Bartczak na sekretarza. Bartczak: nie, dziękuję. Radny Damian Ślak Chcę zgłosić na sekretarza sesji kandydaturę Stanisława Bartczaka. Od jakiegoś czasu sekretarz czyta złożone interpelacje i odpowiedzi na te interpelacje. Do mnie dotarły pytania wyborców z Kłodzka, zainteresowanych tematyką funkcjonowania rady miejskiej, o to czy radny Bartczak potrafi czytać, bo były takie interpelacje pana Bartczaka, w których napisał on: „panie burmistrzu proszę przeczytać, co się znajduje w rubryce takiej i takiej”, albo „panie burmistrzu proszę przeczytać, co jest w KRS-ie”. Radny Stanisław Bartczak Nie wyrażam zgody na kandydowanie na sekretarza. Odniosę się do wypowiedzi radnego Ślaska. Pan radny uczulony jest na interpelacje. Jeśli zmieni pan przepis i interpelacji nie trzeba będzie odczytywać, to tak się stanie. Póki co te interpelacje to są zapytania, na które ja oczekuję odpowiedzi. Nic nikomu nie muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Oczekuję odpowiedzi, a co dalej z tym zrobię, to już mój dalszy zamysł. I jeszcze jedno: my bierzemy pieniądze za to, żeby być cierpliwi na sesjach i dyskutować. Radny Krzysztof Mąka Do pana radnego Ślaka. Bardzo bym prosił, żeby jednak nie używać mowy nienawiści i nie podejrzewać kogoś, że w XXI wieku czytać nie potrafi.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy