Reklama

Samorządowy ping-pong trwa

Opublikowano: czw, 23 lip 2020 22:00
Autor: | Zdjęcie: foto: pixabay.com

Samorządowy ping-pong trwa  - Zdjęcie główne

foto foto: pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Radny pyta, burmistrz odpowiada, ale nic z tego nie wynika. Tak w kotka i myszkę bawi się Michał Piszko z radnym Stanisławem Bartczakiem. Zabawa trwa już pół roku.

Stanisław Bartczak chce wiedzieć, ile prac i na jakie kwoty były zlecane przez kłodzki magistrat firmom Darbud i FPHU Wiewiór. Radny od pół roku pyta o publiczne pieniądze i wciąż nic nie wie. Właśnie napisał kolejne pismo do burmistrza Michała Piszki. Czy tym razem doczeka się na merytoryczną odpowiedź? Przypomnijmy. 30 stycznia radny Bartczak napisał do burmistrza Piszki dwie interpelacje. Jedną w sprawie firmy Darbud i wykonywanych przez nią prac zlecanych przez magistrat, drugą w sprawie firmy FPHU Wiewiór i wykonywanych przez nią prac zlecanych przez magistrat. 13 lutego burmistrz odpowiedział radnemu, że jego pisma nie noszą znamion interpelacji. Co zrobił radny Bartczak? 14 lutego napisał tym razem zapytanie w sprawie dwóch firm wykonujących prace zlecana przez miasto. 28 lutego otrzymał odpowiedź. Stanisław Bartczak chce wiedzieć, ile prac i na jakie kwoty były zlecane przez kłodzki magistrat firmom Darbud i FPHU Wiewiór. Radny od pół roku pyta o publiczne pieniądze i wciąż nic nie wie. Właśnie napisał kolejne pismo do burmistrza Michała Piszki. Czy tym razem doczeka się na merytoryczną odpowiedź? Przypomnijmy. 30 stycznia radny Bartczak napisał do burmistrza Piszki dwie interpelacje. Jedną w sprawie firmy Darbud i wykonywanych przez nią prac zlecanych przez magistrat, drugą w sprawie firmy FPHU Wiewiór i wykonywanych przez nią prac zlecanych przez magistrat. 13 lutego burmistrz odpowiedział radnemu, że jego pisma nie noszą znamion interpelacji. Co zrobił radny Bartczak? 14 lutego napisał tym razem zapytanie w sprawie dwóch firm wykonujących prace zlecana przez miasto. 28 lutego otrzymał odpowiedź. Sytuacja kadrowa w urzędzie wywołana stanem zagrożenia epidemiologicznego spowodowały, że udzielenie odpowiedzi będzie możliwe w terminie późniejszym – poinformował burmistrz Piszko, ale nie określa, co to znaczy termin późniejszy: w tym roku, dekadzie, a może wieku? Radny Bartczak czekał więc cierpliwe na odwiedź ponad 3 miesiące i... napisał kolejne zapytanie. Jaką teraz uzyska odpowiedź? - Śledzę tę sprawę od początku i jestem coraz bardzie zdumiony brakiem odpowiedzi, unikami i formalnymi wybiegami stosowanymi przez burmistrza. Można odnieść wrażenie, że coś w tej sprawie rzeczywiście śmierdzi – ocenia nasz stały Czytelnik. - Mam jednak wciąż nadzieję, że burmistrz odpowie radnemu – dodaje.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.