Reklama

Referendum nie wyszło Ad Vocem

Opublikowano: czw, 6 cze 2013 06:10
Autor:

Referendum nie wyszło Ad Vocem - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Nie dam sobie odebrać prawa do wyrażania poglądów - napisał kłodzki lider Ruchu Palikota.

 

- O jednym zapewnić mogę. Nie dam sobie prawa do wyrażania ani poglądów, ani opinii odebrać - napisał Zygmunt Jakubczyk, lider Ruchu Palikota w powiecie kłodzkim

Od lat wielu zdarza mi się przelewać na papier to, co jest moim doświadczeniem wynikającym z obserwacji codziennej i otaczającej nas rzeczywistości. Korzystając z przysługującego mi niezbywalnego prawa wyrażania opinii własnej i wypowiedzi, zagwarantowanych Konstytucją, dzielę się swymi przemyśleniami. Szanuję prawo innych do wyrażania opinii i poglądów.Wszystkim tym, którym mój punkt widzenia nie odpowiada, polecić mogę jedno. Nikt Wam nie nakazuje czytania moich felietonów. Korzystajcie z praw demokracji tak, jak ja to czynię. W tym miejscu muszę to powiedzieć. I choć powiem to po raz wtóry, to mam do tego prawo, którego nikt mi nie odbierze. Byłem Posłem na Sejm RP II kadencji i obowiązującą do dziś Konstytucję uchwalałem.

W swym felietonie poświęconym w całości sprawie wyroku Sądu Apelacyjnego, starałem się przedstawić problem w wielu aspektach nie pomijając prawnego, a szczególnie społecznego. Konstatacją mojego przemyślenia było sformułowanie „Wyrządziliście tym ludziom ogromną krzywdę, a żadnego z was nie było stać, choćby na powiedzenie słowa PRZEPRASZAMY. Przepraszamy was za wyrządzone przez władze miasta krzywdy.

Oczekiwałem rzeczowej polemiki w tychże właśnie kwestiach, a tu rozszczekały się burmistrzowskie pieski. Ujadają i kąsają. Włos na głowie się jeży, gdy czytam wielu wypowiadających się na forach internetowych, a w szczególności młodzieńców zapewniających o swym nie tylko wyższym wykształceniu. Ile w was wszystkich złości, nienawiści, służalstwa i jakież wartości moralne. Wyrządzono ewidentną krzywdę, a Wy tyle macie do powiedzenia, że właściwie nic się nie stało. Czyżby dlatego, że Was bezpośrednio nie dotknęło? Nawet to, że tak naprawdę, problem należy odnieść do wyrządzonej krzywdy kłodzkim dzieciom, też Was nie rusza? Z moralnego punktu widzenia, takiego postępowania władzy bronić się nie da. Zapewne wstyd im przyznać się do winy i nazwać sprawę po imieniu – niegodziwość. Gdzie obrona słabszych. Przecież te dzieci same bronić się nie mogą. Zaiste, poczucie moralności i poszanowania, tak mocno deklarowanych na tych forach wartości chrześcijańskich - najwyższego lotu

W jednym ze swoich felietonów wyraziłem się jasno i zdecydowanie. Burmistrz Szpytma moim pasterzem nie jest i strzyc mu się nie pozwolę. Pisałem i o tym, że Referendalni już wygrali. Obnażyli i nadal obnażają to, co w ich przekonaniu jest niewłaściwe w sposobie sprawowania władzy samorządowej, działającej z mandatu społecznego zaufania. Od samego początku zaznaczaliśmy, że nie chodziło nam o przejęcie władzy, lecz odsunięcie od niej tych, którzy sprawowaniu władzy się sprzeniewierzyli. Dla nas zwycięstwem, przede wszystkim moralnym, był wcale nie mały udział mieszkańców w wyborach i jego, jakże wymowny wynik dezaprobaty dla działań Burmistrza i Rady Miejskiej. Nikt Wam nie broni choćby całować, a nawet i lizać tam i tu, ale zważajcie, by w tym lizaniu nie przekraczać granic przyzwoitości i w wielu przypadkach najzwyklejszego kundlizmu. Politycznego także. Takie zachowania wzbudzają mą odrazę. O jednym zapewnić mogę. Nie dam sobie prawa do wyrażania ani poglądów, ani opinii odebrać. Nie muszę też oczekiwać i nie oczekuję aprobaty ze strony jakichkolwiek mocodawców, zarówno prywatnych, jak i politycznych. Do niczego nie jest mi potrzebna. Publikując teksty, honorarium nie pobieram. Piszę i publikuję dla własnej przyjemności i nie mam potrzeby dorabiania na pisaniu tekstów pod zamówienie. Z wielką radością przyjmuję opinię tych, którzy mój punkt widzenia na sprawy podzielają. Z szacunkiem przyjmują odmienność poglądów. Ze szczególną estymą przyjmuję opinię tych, którzy krzywdę ludzką dostrzegają. Kłaniam się Wam nisko.

Zygmunt Jakubczyk*

*Autor był posłem na Sejm RP od 1993 do 1997 roku z ramienia Unii Pracy. Podczas stanu wojennego został wyrzucony z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był również członkiem NSZZ "Solidarność".

 

Poglądy przedstawione w powyższym tekście są subiektywną opinią autora i mają na celu wyłącznie zarysowanie proponowanych przez niego idei. Wszelka pojawiająca się w nim krytyka dotyczy działań i opinii, nie osób.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy