reklama

„Puma” z fotopułapki była fotomontażem. Policja szuka autora mistyfikacji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

„Puma” z fotopułapki była fotomontażem. Policja szuka autora mistyfikacji - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościJeszcze dwa dni temu fotografia z fotopułapki wywołała ogromne poruszenie i wydawała się najmocniejszym dotąd dowodem na obecność dużego drapieżnika w rejonie Gór Sowich. Teraz nastąpił całkowity zwrot w sprawie. Analiza przeprowadzona przez policję wykazała, że zdjęcie rzekomej pumy było cyfrową manipulacją. Alarm w powiecie świdnickim został odwołany, a funkcjonariusze ustalają, kto stoi za mistyfikacją.
reklama

Zdjęcie z fotopułapki obiegło całą Polskę

Sprawa dużego kota od kilku dni budziła ogromne zainteresowanie mieszkańców Dolnego Śląska. Najpierw pojawiały się pojedyncze relacje osób, które miały widzieć zwierzę przypominające pumę m.in. w rejonie Zagórza Śląskiego i Michałkowej.

Przełom miał nastąpić 18 sierpnia. Nadleśnictwo Świdnica opublikowało ostrzeżenie wraz ze zdjęciem, które według przekazanych informacji miało pochodzić z fotopułapki znajdującej się na terenie Leśnictwa Lutomia.

Na fotografii widoczne było zwierzę przypominające dużego egzotycznego kota. Zdjęcie nosiło datę 9 sierpnia i zostało przekazane przez Powiatowy Oddział Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy. Materiał błyskawicznie rozszedł się po mediach i portalach społecznościowych.

reklama

O sprawie informowaliśmy również naszych Czytelników. Wówczas podkreślaliśmy, że fotografia nie była jeszcze niezależnie potwierdzona przez specjalistów jako autentyczny zapis obecności pumy.

Policja sprawdziła fotografię. To fotomontaż

20 sierpnia pojawiły się wyniki szczegółowej weryfikacji materiału.

Jak przekazał Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego w Świdnicy, analiza przeprowadzona przez świdnickich policjantów wykazała, że fotografia została sfałszowana. Obraz rzekomego drapieżnika był cyfrową manipulacją.

Tym samym zdjęcie, które przez ostatnie dni było traktowane jako potencjalny dowód obecności pumy w Leśnictwie Lutomia, nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia.

reklama

Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego poinformował również, że na terenie powiatu świdnickiego nie występuje obecnie zagrożenie związane z obecnością tego drapieżnika. Alarm został odwołany.

Policja chce ustalić, kto przygotował fałszywe zdjęcie

Na stwierdzeniu, że fotografia jest fotomontażem, sprawa się jednak nie kończy.

Policjanci prowadzą czynności zmierzające do ustalenia osób odpowiedzialnych za przygotowanie i rozpowszechnienie zmanipulowanego materiału, który doprowadził do niepokoju wśród mieszkańców i reakcji służb.

Na obecnym etapie nie podano publicznie informacji, kto wykonał przeróbkę ani w jaki sposób fotografia trafiła do osób i instytucji, które następnie ją udostępniły.

reklama

Nadleśnictwo ostrzegało prewencyjnie

Warto przy tym podkreślić, że samo opublikowanie ostrzeżenia przez Nadleśnictwo Świdnica było reakcją na otrzymany materiał i wcześniejsze zgłoszenia o możliwej obecności dużego kota.

Do czasu zweryfikowania fotografii służby i leśnicy podchodzili do sprawy ostrożnie, ponieważ ewentualne pojawienie się takiego drapieżnika mogłoby stanowić zagrożenie dla ludzi.

Dopiero policyjna analiza pozwoliła ustalić, że materiał z fotopułapki został zmanipulowany.

Wcześniej pojawiały się zgłoszenia także bliżej ziemi kłodzkiej

reklama

Sprawa wzbudzała szczególnie duże zainteresowanie również w powiecie kłodzkim.

13 sierpnia Starostwo Powiatowe w Kłodzku informowało o zgłoszeniu dotyczącym dużego, niezidentyfikowanego zwierzęcia z rodziny kotowatych, które miało być widziane na drodze pomiędzy Polanicą-Zdrojem a Szczytną. Nie udało się jednak wówczas uzyskać fotografii ani innego materiału pozwalającego potwierdzić, czym było obserwowane zwierzę.

Późniejsze zdjęcie z Leśnictwa Lutomia sprawiło, że wcześniejsze relacje zaczęły wydawać się bardziej prawdopodobne. Teraz wiadomo już jednak, że właśnie ta fotografia była fałszywa.

Trzeba jednocześnie rozróżnić obie kwestie: ustalenie, że zdjęcie z Lutomi jest fotomontażem, nie jest automatycznie dowodem na to, że każde wcześniejsze zgłoszenie dotyczące dużego kota w innych miejscach było zmyślone. W przypadku tych obserwacji nadal brak jednak materiału, który potwierdzałby obecność pumy.

Z „dowodu” pozostała mistyfikacja

Historia rzekomej pumy pokazuje, jak szybko niezweryfikowany materiał może rozprzestrzenić się w internecie. Jeszcze 18 sierpnia fotografia była publikowana jako zdjęcie wykonane przez fotopułapkę i wywoływała realne obawy mieszkańców. Dwa dni później policyjna analiza wykazała, że obraz został zmanipulowany.

Teraz najważniejsze pytanie nie brzmi już więc: „gdzie jest puma?”, lecz kto i w jakim celu przygotował fałszywe zdjęcie. Odpowiedzi na to pytanie szukają świdniccy policjanci.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo