Reklama

Lifenet - diagnoza na odległość

Opublikowano: pt, 8 lut 2013 06:18
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości System ratujący życie w powiatowych karetkach. Jak działa?


Lifenet - system, który ratuje życie

Sprawdzamy jak działa


W tym roku mija pięć lat odkąd Zespół Opieki Zdrowotnej w Kłodzku używa nowoczesnego systemu do walki z zawałami serca. Jego fachowa nazwa to Lifenet, chociaż wśród pracowników służby zdrowia znany jest bardziej jako teletransmisja EKG. W skrócie można powiedzieć, że chodzi w nim o to, żeby dyżurujący w szpitalu lekarz – kardiolog miał natychmiastowy wgląd w wynik badania przeprowadzanego przez załogę karetki pogotowia na miejscu u chorego.

Na odległość

Dyspozytor pogotowia ratunkowego odbiera telefon. Dzwoniący uskarża się na ból w klatce piersiowej. Sprawa jest jasna: podejrzenie zawału serca. Do chorego, na włączonych kogutach, jedzie jedna z ośmiu karetek ratunkowych, jakie ma do dyspozycji kłodzkie pogotowie. Każdy z ambulansów jest wyposażony w elektrokardiogram i sprzęt do bezprzewodowego przesyłania jego zapisu (pierwszy człon systemu Lifenet). Karetka dojeżdża na miejsce.

Załoga ambulansu wykonuje elektrokardiografię, badanie znane powszechnie pod skrótem EKG. Jego wynik - zestaw wykresów obrazujących pracę serca - od razu wysyła na oddział kardiologiczny w kłodzkim szpitalu. Tam, na specjalnie przygotowanym do tego stanowisku (drugi człon systemu Lifenet), zapis EKG odbiera lekarz – kardiolog, pełniący dyżur 24 godziny na dobę. Jeżeli stwierdzi zawał serca, wydaje dyspozycję dotyczącą natychmiastowego transport pacjenta wprost na oddział kardiologiczny. Udziela też załodze karetki konsultacji na temat leków, jakie ta ma podać choremu w drodze do szpitala.

Oszczędzają czas

W tym czasie na oddziale jest już przygotowywana do zabiegu pracownia hemodynamiki, gdzie pacjent przejdzie specjalistyczne badanie i zabieg udrożnienia tętnicy wieńcowej, czyli angioplastykę. Gdyby kłodzkie pogotowie nie miało systemu teletransmisji EKG, pacjent trafiałby standardową drogą na izbę przyjęć i dopiero po przebadaniu byłby wysyłany na kardiologię.

Teletransmisja pozwala skrócić czas, jaki upływa od momentu wezwania karetki, do rozpoczęcia zabiegu w pracowni hemodynamiki. O ile? - O około 20 - 30 minut – szacuje Piotr Berkowski, ordynator oddziału kardiologicznego kłodzkiego szpitala. - Oczywiste jest, że im wcześniej trafi do nas pacjent, tym mniej zostanie uszkodzone jego serce, a co za ty idzie - mniejsza jest śmiertelność – dodaje lekarz.

Jedni z najlepszych

Wedle ogólnoświatowych norm czas od przyjazdu do chorego karetki pogotowia do rozpoczęcia operacji w pracowni hemodynamiki nie powinien przekraczać dwóch godzin. Jak pokazują statystyki prowadzone przez Narodowy Fundusz Zdrowia, kłodzki ZOZ ma na tym polu jeden z najlepszych wyników w województwie dolnośląskim.

Warto też wspomnieć, że z kłodzkiego systemu teletransmisji EKG korzystają nie tylko kłodzkie karetki, ale również ambulanse z sąsiedniego powiatu ząbkowickiego.

Przemysław Ziemacki

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy