Reklama

Kowalcze: Przy piwie trapistów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kowalcze: Przy piwie trapistów - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Przeczytaj najnowszy felieton Mieczysława Kowalcze


Przeczytaj najnowszy felieton Mieczysława Kowalcze


Przy piwie trapistów

Bieżące sprawy zajmują nas mocno. I te ogólniejsze (szczególnie Ukraina i Syria), i te nasze. Na to nakłada się szybko to, co proponuje nam bieżący tydzień w sferze kościelnej. Sporo tego. Najpierw słowa szefa. Na zakończenie Tygodnia Modlitw o jedność chrześcijan papież Franciszek przypomniał, że dwaj jego poprzednicy, a niebawem święci, wprowadzili, jako całkowicie naturalną do pracy Ojca Świętego, posługę o charakterze ekumenicznym. Czytania. Paweł w dzisiejszym fragmencie Listu do Koryntian przypomina, że Jezus jest wspólny dla wierzących. Drobiazgi, które różnią wyznawców nie mogą tej prawdy przysłonić. Tyle od szefów. Następnie zajmuje nas kalendarz. Bogaty w tym tygodniu. Na przykład dzięki obchodom, we wtorek, wspomnienia świętego Tomasza z Akwinu. Ten Doktor Anielski proponował dobre i głębokie połączenie wiary i wiedzy. Do dzisiaj, zapewne głównie za sprawą oświeceniowego, racjonalistycznego „ukąszenia”, nie do ogarnięcia. Można się spodziewać, że komentatorki i komentatorzy przytoczą też, na fali rozmów o gender, cytaty z pism Tomasza o kobietach. Niełatwe z dzisiejszego punktu widzenia, choć zwróćcie uwagę, proszę, na podkreślanie przyjaźni, jaka powinna łączyć mężczyznę i kobietę. Dominikański filozof umierał w klasztorze benedyktynów, a ten zakon przywołuje dwa skojarzenia na ten tydzień. Pierwsze o założeniu, m. in. przez dzisiejszego patrona (26 stycznia) świętego Alberyka, odnogi benedyktynów, czyli cystersów. Zakonu ważnego zarówno z punktu widzenia dziejów Kościoła, ale i dziejów Europy. Cystersi z kolei dali dobry asumpt do powstania i rozwoju trapistów. Z nich z kolei wyrasta znakomity myśliciel, pisarz, przyjaciel Czesława Miłosza, Tomasz Merton; pisali do siebie znakomite listy. Ten amerykański trapista pozostawił sporo pism. Bogaty w złote myśli. Naturalnie najprościej cytuje się te aforyzmy Mertona, które po wielekroć były przytaczane. Bo są znane, bo już je komentowano, bo mamy do nich własne odniesienia. Dość łatwe. Na przykład taki cytat: Człowiek jest gotów zostać bogiem, a zamiast tego często okazuje się bałwanem. Bez komentarzy. Trapiści, wiadomo, mają dobrą sławę jako browarnicy. Szczególnie ci z Belgii. Naprawdę warzą świetne piwo. Jeśli je akurat macie przed sobą, to proszę nie psujcie go w te chłodne dni ani grzaniem, ani sokiem. Nie uchodzi. Korzystając z warzenia i z obowiązku wypicia tego, co się przyszykowało musimy sobie poradzić z taką, niełatwą myślą trapisty Tomasza Mertona o masowości. Do dzisiaj, a może szczególnie dzisiaj istotną. I jeszcze znieść przewidywaną krytykę z tej samej strony: Być może ktoś ode mnie oczekuje jakiegoś słowa uznania pod adresem masowej religii. Obawiam się, że nic z tego. Masowa religia w znacznym stopniu zdradziła ludzkiego ducha i wydała go, jak Samsona, ostrzyżonego i oślepionego, na pastwę kultury pełnej frustracji i autodestrukcji. Popularne hasła masowej religii są często równie jałowe i fałszywe jak slogany reklamujące nowy rodzaj mydła, tylko znacznie groźniejsze, bo jakość mydła można przynajmniej łatwo sprawdzić. Grzechem religijności jest uczynienie z Boga, pokoju, szczęścia, zbawienia i wszystkich pragnień człowieka – produktów, które wypuszcza się na rynek w atrakcyjnym opakowaniu. Problem nie leży w szczerości przekonań kaznodziejów i pisarzy religijnych, ale w samych założeniach, na których bezkrytycznie opierają swą działalność. Umysłowość religijna naszych czasów rzadko wykazuje skłonność do krytycznej analizy problemów naprawdę ważnych. Wygodnie nam z naszymi nawykami i zaściankowymi niechęciami, lecz czy aby nie nazbyt łatwo godzimy się na dwuznaczności, które Ewangelie i Prorocy każą nam bezkompromisowo odrzucać. To w tym trudnym tygodniu trzeba zacząć robić. Najlepiej przy dobrym piwie.

*O autorze

Polonista, historyk, dziennikarz, pedagog w pracy i życiu. Od wielu lat związany z Zespołem Szkół Społecznych oraz Kłodzkim Towarzystwem Oświatowym. Autor i współtwórca wydawnictw i publikacji. Działacz Klubu Otwartej Kultury. Niemożliwe jest go nie znać, taki z niego społecznik. Lubiany i szanowany przez wszystkich. Ale skromny, więc na tyle o nim wystarczy.


Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy