Reklama

Koronawirus spowolnił uzdrowisko

Opublikowano: sob, 18 lip 2020 09:00
Autor: | Zdjęcie: foto: Wikipedia, Jacek Halicki

Koronawirus  spowolnił  uzdrowisko - Zdjęcie główne

foto foto: Wikipedia, Jacek Halicki

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości O hulającym po ulicach wietrze, inwestycyjnym spowolnieniu oraz cenach w restauracjach i hotelach rozmawiamy z Mateuszem Jellinem, burmistrzem Polanicy-Zdroju.

Koronawirusa ma Pan już chyba dosyć? Zdecydowanie. Szczególnie budżet Polanicy-Zdroju ma dosyć koronawirusa... Jakie straty poniosła Polanica-Zdrój w związku z epidemią? Można to oszacować? Myślę, że lekko licząc to milion zł z wypływów do budżetu, ale to także straty związane z inwestycjami zewnętrznymi, czyli tymi planowanymi przez prywatnych inwestorów. Kilku inwestorów, w związku z epidemią, zrezygnowało lub przesunęło swoje przedsięwzięcia. W planach było otwarcie huty szkła, miały ruszyć budowy dwóch hoteli, ale to zostało przesunięte. To są bardzo duże straty i nie chodzi tylko o pieniądze, ale o nowe miejsca pracy, atrakcje turystyczne. I to jest ta prawdziwa strata dla uzdrowiska, którą ciężko będzie nadrobić. Czy epidemia odbiła się na polanickim rynku pracy? Są zwolnienia? Na szczęście nie. Najwięksi pracodawcy, czyli uzdrowisko i szpital nikogo nie zwolniły. Ciągłość zatrudnienie została zachowana. Podmioty z branży hotelarskie skorzystały z tarcz i dość duże pieniądze do nich trafiły. Bezrobocie u nas nie wzrosło, wręcz przeciwnie, gestorzy zaczęli mi zgłaszać, że mają problemy z zatrudnieniem ludzi do pracy. Turyści i kuracjusze. Jest już tłumnie na deptaku? Po fatalnym kwietniu i maju, kiedy miasto było puste, tylko wiatr hulał po ulicach, w końcu są tłumy, szczególnie w weekendy. To nas cieszy, ale też trochę niepokoi, bo przecież epidemia wciąż jeszcze trwa. Tymczasem większość turystów niestety norm sanitarnych nie przestrzega. A ceny w uzdrowisku? Są jak te nad morzem, o których zaczęły już krążyć legendy? Zdecydowanie nie. Rozmawiałem z naszymi restauratorami w tej sprawie, żeby nie popełnili tego błędu, co ich koledzy znad morza. Taka „reklama”, gdyby poszła w eter, nie będzie służyła i im, i całemu miastu. Ceny są na tym samy poziomie, co przed epidemią, a w niektórych przypadkach nawet spadły. Czy epidemia Koronawirusa namieszała w inwestycjach gminnych? Jest spore spowolnienie w procedurach przetargowych i projektowych. Przebudowa ulicy Kłodzkiej, którą za 3 mln zł mieliśmy wykonać wspólnie z Dolnośląską Służbą Dróg i Kolei, została przełożona na 2021 rok. Szkoda, bo to inwestycja wypatrywana przez mieszkańców i turystów. Koleje zadania, które przesunęliśmy to przebudowa budynku po gimnazjum na hostel na ok. sto miejsc noclegowych. To miał robić Miejski Zakład Komunalny, ale przez znaczący spadek wpływów (o ok. 40 procent) w miejskiej spółce, inwestycję przełożyliśmy. Co z basenem? Przymierzamy się w tym roku do wykonania projektu. Tę inwestycję też spowolnił koronawirus, bo przetarg na wykonanie projektu mieliśmy ogłosić na początku roku, a ogłosili w IV kwartale tego roku. Nie zmienia to jednak faktu, że plany dotyczące modernizacji odkrytego basenu wciąż są aktualne. Czego można życzyć Polanicy wchodzącej w normalność? Żeby nie było drugiej fali koronawirusa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.