Reklama

Kłodzko: Restauratorzy czują się oszukani przez władze miasta

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Fot. Restauracja Przy Żelaznym Moście

Kłodzko: Restauratorzy czują się oszukani przez władze miasta  - Zdjęcie główne

Kłodzko zwalnia restauratorów z opłat, jednak tylko częściowo | foto Fot. Restauracja Przy Żelaznym Moście

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kłodzko: Restauratorzy wnioskowali o umorzenie opłaty za koncesję na sprzedaż alkoholu na rok 2021. Jaka jest decyzja radny miasta?

Kłodzko: Na posiedzeniu rady miasta, 28 stycznia została poruszona kwestia opłaty za koncesję na alkohol. Pomimo, że od kilku miesięcy właściciele restauracji nie pracują normalnie, muszą i tak ją opłacać. Czy udało im się coś zmienić w tej kwestii? 

 

Alkoholu nie sprzedaje się

Każdy właściciel lokalu gastronomicznego, który chce sprzedawać alkohol, musi opłacić na to pozwolenie. Czyli tak zwaną koncesję. Kilka dni temu prezydent podpisał nowelę ustawy o zwolnieniu branży hotelarskiej i gastronomicznej między innymi z tej opłaty. Kłodzcy restauratorzy zjednoczyli się, żeby wspólnie negocjować umorzenie kosztów koncesji. Głównie z racji tego, że mogą działać tylko na wynos i alkoholu sprzedają bardzo mało bądź wcale. Dodatkowo i tak ciężko jest im poradzić sobie z bieżącymi wydatkami w sytuacji pandemii. 

 

Obrady

Restauratorzy posiłkowali się wspomnianą ustawą, która dopuszcza możliwość zwolnienia ich z opłat przez cały bieżący rok. Takie rozwiązanie wprowadziła do tej pory chociażby Zielona Góra czy miasto Tarnowskie Góry. Podczas posiedzenia rady miasta odbyła się żywa dyskusja na temat umorzenia 30 tys. zł, które w sumie restauratorzy musieliby zapłacić za koncesję. Przedstawicielką przedsiębiorców była Barbara Glińska, właścicielka restauracji Przy Żelaznym Moście. Okazało się, że treść projektu, który zaproponowali restauratorzy, została zmieniona. I zamiast umorzenia opłat za cały rok, narazie umorzona zostanie 1/3 całej kwoty. 

 

Kompromis czy wojna

Restauratorzy ujawnili, że już wcześniej starali się o częściowe zniesienie opłat za alkohol, ale pracownica urzędu miejskiego odesłała ich z kwitkiem. Dodatkowo teraz nie udało im się do końca zrealizować postulatów. Z racji tego, czują się podwójnie oszukani. Burmistrz Michał Piszko zapewnił ich o braku złej woli ze strony rady miasta i obiecał, że wrócą do tematu w przyszłym miesiącu. - Burmistrzowie, przewodnicząca rady i niektórzy radni apelowali do nas o zaufanie i cierpliwość zarzucając nam brak współczucia dla ich ciężkiej pracy. Szanowni Państwo! My tej cierpliwości nie mamy a na zaufanie należy sobie zasłużyć czynami a nie pustymi słowami - mówi Barbara Glińska.

Natalia Kołodziej

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy