Referendum odrzucone. Zabrakło 230 prawidłowych podpisów
13 sierpnia Komisarz Wyborczy w Wałbrzychu II Arkadiusz Rodziewicz odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum dotyczącego odwołania burmistrza Kłodzka przed upływem kadencji.
Grupa inicjatywna złożyła 2337 podpisów. Po przeprowadzonej weryfikacji 661 z nich uznano za niespełniające wymogów, a prawidłowych pozostało 1676.
Do przeprowadzenia referendum potrzebnych było co najmniej 1906 prawidłowych podpisów. Ostatecznie zabrakło więc 230.
Inicjatorzy: nie zgadzamy się z rozstrzygnięciem
W poniedziałek, 17 sierpnia, grupa referendalna opublikowała oświadczenie, w którym zakwestionowała decyzję Komisarza Wyborczego.
– „Zdecydowanie nie zgadzamy się z tym rozstrzygnięciem” – napisali inicjatorzy.
Zwracają uwagę, że odrzucono łącznie 661 podpisów. Jak wyliczają, liczba ta odpowiada około 34,7 proc. całego wymaganego progu 1906 podpisów.
Zarzucają zbyt ogólne uzasadnienie
Jednym z argumentów grupy jest sposób przedstawienia wyników weryfikacji.
Zdaniem inicjatorów postanowienie zawiera zbiorcze liczby dotyczące poszczególnych rodzajów nieprawidłowości, ale nie wskazuje szczegółowo, dlaczego konkretne podpisy zostały uznane za wadliwe.
Grupa zgłasza również zastrzeżenia dotyczące sposobu weryfikacji adresów oraz wykorzystania danych znajdujących się w Centralnym Rejestrze Wyborców.
Inicjatorzy określają część powodów odrzucenia podpisów jako przejaw „nadmiernego formalizmu”. Krytycznie odnoszą się również do nieuwzględnienia podpisów członków grupy inicjatywnej.
Są to jednak stanowisko i zarzuty przedstawione przez samych inicjatorów referendum. Komisarz w swoim postanowieniu wskazał, że sposób sprawdzania podpisów wynika z przepisów oraz zasad stosowanych przez organy wyborcze.
Dlaczego Komisarz zakwestionował 661 podpisów?
W oficjalnym postanowieniu Komisarza Wyborczego wskazano dokładne kategorie stwierdzonych wad.
Najwięcej, bo 258 przypadków, dotyczyło braku lub wadliwego adresu, w tym adresu niezgodnego z danymi znajdującymi się w Centralnym Rejestrze Wyborców.
Ponadto stwierdzono:
- 216 przypadków braku prawa wybierania do właściwej rady,
- 81 przypadków braku lub wadliwego numeru PESEL,
- 43 przypadki braku lub wadliwego nazwiska albo imienia,
- 43 przypadki braku lub wadliwej daty poparcia,
- 15 wielokrotnych podpisów tej samej osoby,
- 5 podpisów członków grupy inicjatywnej.
Po odjęciu wszystkich zakwestionowanych podpisów pozostało 1676 prawidłowych.
Sprawa trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
Grupa referendalna zapowiada, że skorzysta z możliwości odwołania się od rozstrzygnięcia.
– „To nie jest koniec procedury. Zgodnie z przepisami prawa składamy skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu” – poinformowali inicjatorzy.
Jak dodają, zamierzają wykorzystać drogę sądową, aby doprowadzić do zweryfikowania decyzji Komisarza Wyborczego.
Zgodnie z pouczeniem zawartym w postanowieniu inicjatorowi referendum przysługuje skarga do sądu administracyjnego w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji.
Oznacza to, że choć na obecnym etapie referendum nie zostanie przeprowadzone, sprawa nie jest jeszcze definitywnie zakończona pod względem prawnym. Kolejnym etapem może być rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.