Reklama

Dzieci na sesji

Opublikowano: pt, 3 mar 2017 15:00
Autor: | Zdjęcie: fot. FB Fundacja Mały i Duży

Dzieci na sesji  - Zdjęcie główne

foto fot. FB Fundacja Mały i Duży

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Spór pomiędzy Fundacją Mały i Duży a kłodzkim starostwem wciąż trwa

Małgorzata Majowicz, prezes fundacji Mały i Duży

„Prawie rok temu stanęłam przed państwem, wówczas rozmawialiśmy o niższej dotacji, niż przewidują przepisy dla naszej placówki. Państwo zobowiązaliście Zarząd Powiatu Kłodzkiego do tego, aby znalazł jakieś rozwiązani, ale żadne się nie znalazło. (...) Upoważnienie wydane przez starostę (o kontroli – przyp. red.) mówiło, że jest ono ważne po okazaniu dowodu osobistego. Pan Kubicki nie okazał dowodu osobistego, w związku z czym należy uznać, że upoważnienie było nieważne. (...) W poniedziałek o godz. 15.00 pod placówkę podjechała policja, pogotowie ratunkowe, wszedł kurator z pracownikami PCPR i rozpoczęła się batalia o przejęcie dzieci. Dzieci, jak dowiedziały się, że w tej chwili mają się pakować, wpadły w szał. Była bieganina, mamy to wszystko nagrane. (...) Apeluję do wszystkich radnych - proszę podjąć działania i zobowiązać zarząd do zrewidowania swoich działań. Dzieci powiadomiły rzecznika praw dziecka, który podjął działania sprawdzające, czy nie są łamane prawa dziecka, a takie podmiotowe traktowanie według mnie, jakie jest w tej chwili stosowane wobec dzieci jest łamaniem praw dziecka. (...) Osobiście jako dyrektor placówki pół roku pracuje za darmo po 16 godzin dziennie, bo tych pieniędzy na utrzymanie placówki jest za mało.

Małgorzata Jędrzejewska – Skrzypczyk, wicestarosta kłodzki

„Od półtora roku Zarząd Powiatu Kłodzkiego nie może ani placówki skontrolować, ani wejść po to, aby sprawdzić, jak w placówce funkcjonują dzieci. Jeżeli z jednej strony jest opór, a z drugiej urzędnik, to urzędnik zawsze w takiej sytuacji stoi na przegranej pozycji, ponieważ zawsze ma na uwadze dobro dzieci. (...) Przez półtora roku nie mogliśmy sprawdzić, na co dotacja w kwocie 1.300.000 zł na 3 lata została skonsumowana, czy dzieci mają odpowiednie ubrania, wyżywienie, leki. Jeśli jednostka samorządu przekazuje zadanie zlecone na zewnątrz, to nie tylko ma prawo, ale i ustawowy obowiązek sprawdzenia, jak piecza jest prowadzona. Pani Majowicz i zarząd fundacji utrudniali wejście, zasłaniając się procedurami. (...) Otrzymaliśmy niepokojące informacje od pedagoga szkolnego, który w swojej opinii napisał, iż są łamane prawa dziecka poprzez stosowane kary. W związku z tym spróbowaliśmy rozszerzyć kontrolę o psychologa, który miałby szansę porozmawiać z dzieckiem i zrewidować uwagi dzieci, czy rzeczywiście te prawa są łamane, czy nie. (...) Pani Majowicz nie przekazała dzieci dobrowolnie, więc zwróciliśmy się do Sądu Rodzinnego i Nieletnich. Są już postanowienia sądu o odebranie dzieci i przekazanie ich do innych placówek w trybie natychmiastowym i przymusowym. Byty próby - przy wsparciu pogotowia ratunkowego, pedagoga, wykwalifikowanych pracowników PCPR-u - dwóch kuratorów wyznaczonych przez sąd oraz w asyście policji pojechali do fundacji p. Majowicz z prośbą o przekazanie dzieci. Zastali jednak sytuację, w której dzieci płakały, były w stanie wzburzenia psychicznego. Byli również obecni tam wychowawcy. Dzieci były fotografowane, nakręcano filmiki, była to sytuacja, w której nie brano pod uwagę dobra dziecka

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy