Reklama

Chce znów stanąć na nogi

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Chce znów stanąć na nogi - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ma 22 lata. Jest mieszkańcem Pieszyc, ale dziś jego chwilowym domem jest ośrodek rehabilitacji neurologicznej w Jugowie, w którym walczy o lepsze jutro i swoje marzenia.

W pomoc dla Krzysztofa Sokołowskiego zaangażowali się mieszkańcy wsi, bo wkrótce może zabraknąć pieniędzy na jego leczenie. Nigdy nie myślał, że jego pasja może go zgubić. Był aktywny. Kochał sport, który dawał mu motywację do działania. Kochał cross, a jazda dawała mu poczucie wolności. Tę wolność i niezależność odebrał Krzysztofowi wypadek. Po uderzeniu w drzewo Krzysztof doznał obustronnego uszkodzenia płuc i złamania kręgosłupa. Nogi wciąż ma sparaliżowane, ale jest szansa, że będzie chodził. Teraz w jugowskim Ośrodku Rehabilitacji Neurologicznej trwa walka o jego powrót do samodzielnego życia. Pomoc niesiona przez jego pracowników daleko wykracza poza pomoc medyczną. - My pierwszy raz zajmujemy się czymś takim dla naszego pacjenta. Jest to młody człowiek, który nie ma szans na to, żeby rodzina zapewniła mu taką pomoc jakiej potrzebuje. Przyjechał do nas w opłakanym stanie w październiku ubiegłego roku - mówi nam pracownica ośrodka Agnieszka Kiciewicz. Teraz jest lepiej Krzysztof jeszcze nie chodzi. Do ośrodka w Jugowie trafi ł wycieńczony, wygłodzony i z odleżynami. Trudność sprawiało mu nawet zjedzenie kanapki. - Gdy po wypadku motocrossowym opuścił szpital, trafi ł do nas. Szanse na powrót do sprawności są duże, ale jest to proces długofalowy. On miał połamany kręgosłup. Na szczęście nie doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Na początku przemieszczenie go z łóżka na wózek to był krzyk i płacz. Po rehabilitacji jest już lepiej. Ćwiczy cały czas - mówi Agnieszka Kiciewicz. - My jednak nie powiemy, że on za miesiąc czy dwa będzie chodził, bo tego nie wiemy - dodaje. Pobyt trzeba opłacić Początkowo, przez pierwsze trzy miesiące pobyt Krzysztofa w ośrodku finansował jego pracodawca. Później pieniądze udało się zebrać dzięki Fundacji Siępomaga. Teraz pieniędzy znów brakuje i trzeba je zebrać. - Miesięczny koszt pobytu u nas to 7 tys. 500 zł. W tej kwocie jest wszystko: leki, pampersy, wyżywienie, rehabilitacja, pełna opieka lekarska, pielęgniarska i psychologa - wymienia Agnieszka Kiciewicz. Dlatego pracownicy ośrodka wspólnie z mieszkańcami wsi postanowili sami zebrać potrzebne pieniądze. - Na charytatywny maraton 10 marca nasi pracownicy zrobią ciasta, swoje chleby, smalce, ogórki - przygotują taki poczęstunek dla tych którzy będą maszerowali w maratonie Nordic Walking. Będą samochody rajdowe. Prężnie zmobilizowaliśmy naszych rajdowców z Jugowa, aby też byli z nami. Mamy vouchery do kosmetyczki, fryzjera, pizzerii, na masaże lecznicze o wartości 400 zł. Najprawdopodobniej będziemy mieli też koszulkę od brata naszego pacjenta z podpisem Jarka Jakimowicza i wiele innych. Pomagamy w zbieraniu voucherów - wylicza Kiciewicz. 10 MARCA • Charytatywny Nordic Walking, licytacje, przejazdy samochodami rajdowymi 10 MARCA • Zbiórka publiczna w Gminie Pieszyce KWIECIEŃ • Charytatywny Maraton Zumby, sprzedaż ciasta, przejazdy samochodami rajdowymi KWIECIEŃ • Maraton PLAYSTATION w Pieszycach CZERWIEC • Charytatywny Nordic Walking - Jugów i Pieszyce na Wielką Sowę • Charytatywny mecz piłki nożnej na stadionie w Jugowie • Przejazdy samochodami rajdowymi

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy