reklama
reklama

Burmistrz Lądka-Zdroju o sytuacji pół roku po powodzi

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Redakcja

Burmistrz Lądka-Zdroju o sytuacji pół roku po powodzi - Zdjęcie główne

foto Redakcja

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WiadomościPół roku po niszczycielskiej powodzi w Lądku-Zdroju mieszkańcy wciąż walczą o normalność. O skali zniszczeń, problemach z odbudową i budzącej kontrowersje relokacji rozmawiamy z burmistrzem Lądka-Zdroju, Tomaszem Nowickim.
reklama

15 marca minęło dokładnie sześć miesięcy od powodzi. Jak ocenia Pan ten czas?

To były intensywne, ciężkie, ale i pożyteczne miesiące. Udało się wiele zrobić – sprzątanie, udrażnianie dróg, odbudowa kanalizacji i wodociągów. Jednak kluczowe inwestycje dopiero przed nami. Jesteśmy na etapie dokumentacji i wejścia w procedury zamówień publicznych. To dopiero początek wieloletniego procesu.

Jakie koszty już ponieśliście i ile jeszcze potrzeba?

Szacunki Wojewódzkiej Komisji mówią o ponad 300 milionach złotych na odbudowę mienia komunalnego. Dotychczas wydaliśmy sporo na likwidację skutków powodzi, ale kluczowe inwestycje dopiero się rozpoczną. Czekamy na dalsze środki, ale procedury są czasochłonne.

reklama

Dużo mówi się o przymusowej relokacji mieszkańców. Jakie są ich reakcje?

Zdania są podzielone. Ci, którzy mocno ucierpieli, nie chcą wracać, ale wielu mieszkańców mówi: „To nasz dom, nasza inwestycja i lata pracy. Dlaczego mamy stąd odejść?” Problem w tym, że niektórzy dostali pozwolenia na budowę ledwie cztery lata temu, nikt wtedy nie ostrzegał ich przed ryzykiem.

Czy są jakieś alternatywy?

Profesor Zaleski przedstawił pewne rozwiązania, ale nie są one wystarczające, by w pełni ochronić przed przyszłymi powodziami. Toczy się gorąca dyskusja między ekspertami a mieszkańcami.

reklama

Czy władze mają konkretną propozycję dla mieszkańców?

Rząd przedstawia pewne oferty, ale nie każda z nich trafia na podatny grunt. Mieszkańcy twardo mówią: „Nie chcemy być wysiedlani”. A czas płynie. Emocje opadły, ale teraz pojawiają się inne – gniew i niepewność co do przyszłości.

Jakie są najbliższe priorytety?

Odtworzenie dróg, mostów i infrastruktury turystycznej, bo Lądek-Zdrój żyje z turystyki. Ale to też inwestycje podziemne – kanalizacja, wodociągi. Trzeba zrobić wszystko naraz, by uniknąć powtarzania tych samych prac w przyszłości.

reklama

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo