Reklama

Bednarczyk bije na alarm

Opublikowano: czw, 18 kwi 2019 22:00
Autor: | Zdjęcie: foto: pixabay.com

Bednarczyk bije na alarm - Zdjęcie główne

foto foto: pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Prokurator czeka na opinię biegłego. Bednarczyk bije na alarm. Wracamy do sprawy 50- letniego pana Henryka ze Ścinawki Śr.

Mieszkańcy wsi boją się 50-latka, który miał obmacywać dziewczynki, kraść i zaczepiać mieszkańców, a nawet próbować rozmawiać z nimi o seksie. Pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej w Ścinawce Śr. skierowali do prokuratury pismo w sprawie postępowania 50-latka. Wskazali, że mężczyzna może stanowić zagrożenie dla siebie i innych. Prokurator wszczął śledztwo. Przesłuchał mężczyznę i zdecydował o dozorze policji i zakazie zbliżania się do pokrzywdzonych. Przeprowadzono też badania psychiatryczne. Burmistrz w gotowości 50-latek był hospitalizowany w kłodzkim szpitalu. Szpital jednak opuścił. Był widziany w Radkowie. Burmistrz zarządził stan podwyższonej gotowości w miejscowych szkołach, przedszkolach i żłobkach. - Zawiadomiliśmy na piśmie organy ścigania i instytucje. Ostrzegłem wszystkie moje placówki o wzmożonej ostrożności - szkoły, przedszkola, żłobki. OPS również. Żeby wszyscy obserwowali swoje miejsca - mówi Jan Bednarczyk, burmistrz Radkowa. - Ten człowiek powinien być naprawdę leczony w zamkniętym zakładzie, hospitalizowany. Jeżeli my doprowadzamy, że się go hospitalizuje i po jakimś czasie on nagle wychodzi i zaczynają się na nowe przygody no to proszę Pani... - rozkłada ręce burmistrz. Czekają na opinię - Czekamy na opracowanie opinii psychiatrycznej przez biegłego - mówi Jan Sałacki, szef kłodzkiej prokuratury. - Ta opinia będzie podstawą do dalszych działań - dodaje prokurator. Przypomnijmy, że 30 stycznia mężczyzna został ponownie zatrzymany w związku z usiłowaniem utrwalania treści pornograficznych z udziałem małoletnich. Ale też w związku ze sprowadzeniem niebezpieczeństwa zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi w budynku, poprzez możliwość spowodowania eksplozji materiałów łatwopalnych i możliwości doprowadzenia do pożaru. 50-latek zostawił włączoną kuchenkę bez nadzoru. Zastosowano wówczas środki wolnościowe w postaci dozoru policji, konieczności meldowania się na komisariacie policji i zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi. Od tego czasu trwają czynności procesowe. 7 lutego prokurator skierował wniosek do sądu o przesłuchanie małoletnich.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.