Reklama

Powiat kłodzki: pacjenci czekają wiele godzin na przyjęcie do szpitala

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Powiat kłodzki: pacjenci czekają wiele godzin na przyjęcie do szpitala - Zdjęcie główne

Ratownik Dawid Wnęk opowiada, jak wygląda walka z koronawirusem

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Powiat Kłodzki. Dawid Wnęk z Radkowa to jeden z ratowników, który od 10 miesięcy jest na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. Co mówi o oczekiwaniu pod szpitalami?

Zacznijmy od tego, co mówią na mieście. Ponoć ratownicy dostali odgórny, "cichy" nakaz by jak najmniej jeździć na sygnałach dźwiękowych, a wszystko po to, by "nie stresować" ludzi ogromną liczbą wyjazdów. To prawda?

Pierwszy raz o czymś takim słyszę. Do mnie osobiście nic takiego nie dotarło. Nikt by raczej na to nie wyraził zgody, bo to byłby dla mnie całkowicie abstrakcyjny pomysł. Dyspozycja wyjazdu przychodzi w formie formatki z Wrocławia. I jaki oni nam napiszą kod, to w takim kodzie jedziemy. Kod pierwszy – jedziemy na sygnale (dźwiękowym i błyskowym), a jeśli jest kod drugi jedziemy bez sygnału. Tyle. My na to nie mamy wpływu.

 

Kod pierwszy, a kod drugi. Jakie wezwania się pod nimi kryją?

Kod pierwszy to bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia czyli: wypadek, ktoś dostał udaru, ma ból w klatce piersiowej dławiący, duszący, rozpierający. Ma problemy z mową. To jest powód, dla którego my musimy dotrzeć do chorego jak najszybciej i to jest wyjazd w kodzie pierwszym. Duszności, niewydolności krążenia. Wszystko, co się dzieje nagle i stanowi bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia. A wszystkie choroby przewlekłe są wysyłane w kodzie drugim.

 

Kumulują się dziś wasze wyjazdy – te pandemiczne i te, które były od zawsze? Jest ich dalej tak dużo, jak było podczas pierwszej fali?

Teraz jest zdecydowanie więcej wyjazdów niż było podczas pierwszej fali, bo mamy dużo więcej pacjentów covidowych, czyli tych już stwierdzonych, pozytywnych. Dużo ludzi jest też na kwarantannie, czyli tych, którzy jeszcze nie mają wyników, albo którzy mają objawy, a nie mają jeszcze wykonanego testu. A każdy wyjazd do pacjenta covidowego wiąże się z tym, że ubieramy specjalne kombinezony i w nich jedziemy. Podjeżdżając pod szpital, musimy czekać na wymaz, szybki test i na to, czy jest pozytywny, czy negatywny.

 

 

Co dalej dzieje się z chorym po teście?

Jeśli jest negatywny, to pacjent trafia na izbę przyjęć. Jeśli pozytywny, to wówczas szukają nam miejsca. Jeśli jest miejsce w szpitalu w Kłodzku, to tam zostawiamy chorego i sprawa jest załatwiana na miejscu. Czasem bywa niestety też tak, że musimy stać 5-6 godzin i czekać, aż znajdą nam gdzieś miejsce. Przez to wszystkie kolejne zgłoszenia oczekują, bo jeśli pod szpitalem stoją dwie, trzy karetki, to rejon jest otwarty.

 

To znaczy, że inny chory pomocy się nie doczeka?

W takich sytuacjach wspomagają nas inne stacje: Kłodzko, Kudowa, Bystrzyca Kł., ewentualnie Wałbrzych. Ale z drugiej strony my też jeździmy bardzo często wspomagać Wałbrzych, ponieważ tam też jest wyjazdów dość sporo.

 

A wyjazdów niecovidowych jest dużo?

Zgłoszeń jest bardzo dużo. Od początku tej drugiej fali jeździmy dużo więcej niż jeździliśmy wcześniej. Jest to pokłosie zaniedbań, do których doszło między pierwszą falą, a drugą, czyli słaba dostępność lekarzy, teleporady, ograniczona w pewnym sensie praca szpitali. Dużo ludzi boi się też wezwać pogotowie, albo iść do lekarza rodzinnego i przez to ich stan jest poważniejszy, bo bagatelizują i odwlekają swoje dolegliwości. Więc wyjazdów jest bardzo, bardzo dużo.

 

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy