Reklama

Zimny PRYSZNIC

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zimny PRYSZNIC - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Sparingowa seria zwycięstw przerwana Nysa polegała w Ząbkowicach

Sparingowa seria zwycięstw przerwana Nysa polegała w Ząbkowicach

Zanim doszło do sparingu z ząbkowicką drużyną, piłkarze Pawła Adamczyka zmierzyli się z juniorami starszymi FC Academy Wrocław. Nysa odniosła szóste zwycięstwo w meczu sparingowym, wygrywając z juniorami 3:0. - Graliśmy z młodą, wybieganą drużyną. Rywale postawili trudne warunki. Pierwszą bramkę stracili po dosyć przypadkowym trafieniu. W drugiej odsłonie lepiej się nam grało - ocenił Daniel Niewęgłowski. Duży udział przy dwóch pierwszych golach miał Łukasz Gawęda, który dołączył do kłodzkiego zespołu zimą. W szóstej minucie były zawodnik Hutnika zagrał do wchodzącego Marcina Sypera, a ten tak dośrodkował, że bramkarz wbił sobie futbolówkę do własnej bramki. Druga część spotkania to już zdecydowana przewaga kłodzkiej drużyny. Drugi gol padł w 66 minucie. Po krótkim rozegraniu od własnej bramki przez wrocławian, piłkę wywalczył Gawęda i podał do niepilnowanego Pawła Cebulskiego, któremu nie pozostało nic innego, jak skierować piłkę do pustej bramki. Wynik na 3:0 ustalił Kacper Fedorec, trafiając do siatki głową po zgraniu piłki przez Ciupidera. - Jestem zadowolony, że zachowaliśmy czyste konto bramkowe. Cieszy też ilość strzelonych w meczach sparingowych goli, bo jesienią mieliśmy problem ze skutecznością – dodał bramkarz Nysy. Takich ocen kłodzczanie nie mogli sobie wystawić po spotkaniu kontrolnym rozegranym w środę, 26 lutego, w Ząbkowicach Śląskich. Drużyna Pawła Adamczyka przegrała 0:5 z Orłem. Jak przyznał sam szkoleniowiec, drużynie przyda się taki zimny prysznic. Do przerwy było 2:0. Do siatki bezpośrednio z rzutu wolnego trafił Krzysztof Czachor, a wynik podwyższył Kamil Olejarnik, który najprzytomniej zachował się w polu karny. Po zmianie stron ząbkowiczanie dorzucili jeszcze trzy gole: jedno trafienie zaliczył Olejarnik dwa Paweł Moskal (na zdjęciu). Trener Paweł Adamczyk miał pretensje do niektórych zawodników. – Niektórym wydaje się, że bez zaangażowania i ambicji mogą wygrać mecz – podsumował szkoleniowiec Nysy. W sobotę, 1 marca, Nysę czeka mecz towarzyski w Bardzie. O godz. 15.30 kłodzczanie zmierzą się z tamtejszą Unią.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy