Reklama

Pięć zwycięstw na 5 sparingów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pięć zwycięstw na 5 sparingów - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Gra kłodzkiej drużyny napawa optymizmem przed rundą wiosenną

Gra kłodzkiej drużyny napawa optymizmem przed rundą wiosenną

W piątym spotkaniu kontrolnym piłkarze Pawła Adamczyka zagrali z kolejnym A-klasowym liderem. Dwa tygodnie temu kłodzczanie wygrali 4:2 z Concordią Murowana Goślina (A klasa – I grupa poznańska). Teraz przeciwnikiem był zajmujący pierwsze miejsce w grupie trzeciej wałbrzyskiej A-klasy, Włókniarz Kudowa- Zdrój. Spotkanie rozegrano na boisku w czeskim Nachodzie. Rywale z Kudowy dość szybko objęli prowadzenie. Po fatalnym rozegraniu piłki przez kłodzkich obrońców do siatki trafił Paweł Myrdacz. – Mieliśmy udany tylko początek spotkania. W drugiej połowie brakowało sił z uwagi na ciężkie treningi, które w tygodniu zaaplikował nam trener – mówił Marek Tomczak, który długo w sparingu się nie nagrał. Pomocnik Włókniarza w początkowych minutach gry skręcił kostkę i resztę spotkania obejrzał w roli widza. Wraz z upływem minut do głosu doszła Nysa i jeszcze przed przerwą udokumentowała to bramką. Do wyrównania doprowadził były zawodnik kudowskiej drużyny, Oskar Jaśków (na zdjęciu). W drugiej połowie przewaga Nysy była zdecydowana. Kłodzczanie wymieniali dużo podań, aktywni byli napastnicy i skrzydłowi gracze. - Po zmianie stron co chwila stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką rywala. Gdybyśmy wykorzystali wszystkie stuprocentowe sytuacje to wynik byłby o wiele wyższy – mówił trener Paweł Adamczyk. Do siatki trafił Łukasz Tracz, Maciej Kaletka i Paweł Cebulski, chociaż cała trójka miała sytuacje, aby przynajmniej dwukrotnie wpisać się na listę strzelców. Było to piąte zwycięstwo Nysy na pięć rozegranych sparingów. Bilans bramkowy także napawa optymizmem: dwadzieścia goli strzelonych i osiem straconych. – Jest nas mało, ale jeżeli nie będzie jakiejś plagi kontuzji, to myślę, że będziemy dysponować mocnym składem w rundzie wiosennej. Czy to wystarczy do awansu, to nie wiem, ale na pewno będziemy walczyć do końca – zapowiada szkoleniowiec Nysy.
Dawid Broniszewski

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy