reklama

Ptak znaleziony martwy w ZOO Łączna, pracownicy wrócili. Co dalej ze zwierzętami?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Redakcja Klodzko24.eu

Ptak znaleziony martwy w ZOO Łączna, pracownicy wrócili. Co dalej ze zwierzętami? - Zdjęcie główne
Autor: Redakcja Klodzko24.eu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KRAJMartwy ptak, głodne zwierzęta i powrót pracowników do ZOO Łączna. Po kilku dniach interwencji policji i prokuratury opiekunowie ponownie weszli na teren ogrodu, by zająć się pozostającymi tam zwierzętami. Marta Zając-Ossowska poinformowała podczas konferencji o niepokojącym stanie części podopiecznych i zaapelowała o umożliwienie załodze spokojnej pracy. Dalsze transporty zostały wstrzymane, ale sprawa zoo wciąż pozostaje otwarta.
reklama

Martwy ptak i pilne działania po powrocie pracowników

16 października do ZOO Łączna wrócili dotychczasowi pracownicy. Po porozumieniu osiągniętym podczas spotkania w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie opiekunowie ponownie weszli na teren ogrodu i przejęli codzienną opiekę nad zwierzętami.

Podczas konferencji prasowej Marta Zając-Ossowska, która przejęła zarządzanie placówką, poinformowała, że część zwierząt jest głodna i zaniepokojona, nie wszystkie mają dostęp do czystej wody, a podawany pokarm nie zawsze odpowiada ich potrzebom. Przekazała również informację o jednym martwym ptaku.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy zwierzę padło ani jaka była przyczyna jego śmierci.

Przedstawicielka zoo podkreślała, że najważniejsze jest teraz zapewnienie zwierzętom odpowiedniej opieki i spokoju. Zapowiedziała monitorowanie ich stanu przy wsparciu służb weterynaryjnych.

reklama

– Dajcie nam pracować – apelowała podczas konferencji, prosząc jednocześnie o powstrzymanie się od atakowania policji i prokuratury.

Ogród pozostanie zamknięty dla odwiedzających co najmniej do 19 października, aby załoga mogła skoncentrować się na opiece nad zwierzętami.

Pracownicy wrócili. Kto teraz opiekuje się zwierzętami?

W wyniku rozmów przeprowadzonych 16 października w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie osiągnięto porozumienie w sprawie dalszej opieki nad zwierzętami.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele samorządu, policji, prokuratury oraz pełnomocniczka właściciela ZOO Łączna.

Burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński poinformował, że do pracy wraca około 30 osób związanych z placówką. Opiekunowie ponownie zajmują się karmieniem, pojeniem oraz codzienną opieką nad zwierzętami.

reklama

To szczególnie istotna zmiana po zapowiedzi Fundacji Mam Pomysł ze Świdnicy, która poinformowała, że od 16 października nie będzie mogła kontynuować doraźnych czynności opiekuńczych ze względów organizacyjnych i kadrowych. Fundacja apelowała wcześniej o zapewnienie zastępstwa, tak aby nie doszło do przerwy w opiece.

Zarządzanie ogrodem powierzono Marcie Zając-Ossowskiej, wcześniej związanej z wrocławskim zoo. Zapowiedziała ona skupienie działań przede wszystkim na zapewnieniu zwierzętom spokoju i odpowiednich warunków.

Podczas konferencji zaapelowała również o ograniczenie emocji i powstrzymanie się od atakowania policji oraz prokuratury.

Koniec wywożenia zwierząt. Co z 33 przewiezionymi za granicę?

Kolejna ważna decyzja dotyczy transportów zwierząt.

reklama

Podczas konferencji 16 października przedstawiciele prokuratury poinformowali, że dalsze wywożenie zwierząt z ZOO Łączna zostaje wstrzymane.

Według informacji przekazanych przez policję podczas posiedzenia Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego 15 października, do placówek w Belgii i Holandii przewieziono wcześniej 33 zwierzęta. W ogrodzie pozostawało wtedy około 667 zwierząt.

Z kolei Dolnośląski Wojewódzki Lekarz Weterynarii potwierdził, że 13 października wystawiono sześć świadectw zdrowia dla grupy 21 zwierząt przewożonych do uprawnionych podmiotów w Holandii. Wśród nich były między innymi tygrys bengalski, surykatki, kangury, małpy i ptaki.

To dane dotyczące konkretnego transportu, który stanowi część szerszego bilansu. Nie należy zatem dodawać liczby 21 do 33.

reklama

Nadal nie ogłoszono oficjalnej decyzji, czy i na jakich zasadach zwierzęta przewiezione za granicę mogłyby wrócić do Łącznej.

Ministerstwo zabiera głos. Wskazuje odpowiedzialność prokuratury

16 października oficjalny komunikat w sprawie ZOO Łączna opublikowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Resort podkreślił, że zwierzęta znajdują się w kręgu dowodowym prowadzonego postępowania, a uprawnienia do podejmowania decyzji dotyczących ich losu należą obecnie do prokuratury. Jednocześnie ministerstwo, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska oraz Centralny Azyl dla Zwierząt zadeklarowały możliwość wsparcia działań na rzecz zapewnienia zwierzętom właściwych warunków.

Ministerstwo zdementowało również doniesienia sugerujące, że uczestniczyło w przygotowywaniu lub planowaniu interwencji służb.

Jak wyjaśniono, resort rozpatrywał wniosek dotyczący przemieszczenia zwierzęcia w ramach procedury CITES i wydał pozytywną decyzję dotyczącą jednego tygrysa bengalskiego.

Policja ma opuścić zoo, ale śledztwo trwa

Prokuratura zakończyła oględziny prowadzone na terenie ogrodu. Podczas konferencji zastępca prokuratora okręgowego w Świdnicy Marcin Witkowski zapowiadał również zakończenie obecności policjantów na terenie placówki 16 października.

Nie oznacza to jednak zakończenia śledztwa.

Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Wałbrzychu dotyczy podejrzenia znęcania się nad zwierzętami. W sprawie pięciu osobom przedstawiono zarzuty.

Wśród podejrzanych jest właściciel ogrodu Marcin Nowaczyk, który nie przyznaje się do winy. 15 października Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił wniosku prokuratury o jego tymczasowe aresztowanie. Śledczy zapowiedzieli zaskarżenie tej decyzji.

Samo przedstawienie zarzutów nie oznacza stwierdzenia winy. Odpowiedzialność karną będzie mógł ostatecznie ocenić sąd.

ZOO Łączna może stracić zezwolenie na działalność

Niezależnie od postępowania karnego trwa jeszcze jedna procedura, która może mieć znaczenie dla przyszłości ogrodu.

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska 5 sierpnia 2026 roku wszczął postępowanie administracyjne dotyczące cofnięcia zezwolenia na utworzenie i prowadzenie ZOO Łączna.

Podstawą były nieprawidłowości wykazane podczas wcześniejszych kontroli Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu.

GDOŚ podkreśla, że postępowanie administracyjne jest niezależne od działań prokuratury i policji. Do 16 października nie wydano decyzji rozstrzygającej sprawę zezwolenia.

Co dalej z ZOO Łączna?

Zgodnie z decyzją właściciela ogród pozostanie zamknięty dla odwiedzających co najmniej do 19 października. Ma to umożliwić pracownikom spokojne wykonywanie obowiązków i ograniczyć stres zwierząt.

Gmina Mieroszów poinformowała także o utworzeniu zespołu roboczego z udziałem samorządu, policji i prokuratury, który będzie koordynował dalsze ustalenia.

Na odpowiedź wciąż czekają najważniejsze pytania: co było przyczyną śmierci ptaka, jaki jest stan zdrowia pozostałych zwierząt, jaki będzie los 33 osobników wywiezionych za granicę oraz czy ZOO Łączna zachowa zezwolenie na prowadzenie działalności.

Po kilku dniach napięcia rozpoczął się nowy etap tej sprawy. Pracownicy wrócili, transporty wstrzymano, ale postępowania nadal trwają, a przyszłość ogrodu pozostaje niepewna.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo