ZOO Łączna - O co chodzi?
Sprawa ZOO Łączna od połowy października budzi ogromne emocje na Dolnym Śląsku i w całej Polsce. Interwencja policji i prokuratury, wywożenie zwierząt do innych placówek, protesty, spory dotyczące organizacji opieki oraz kolejne wypowiedzi uczestników wydarzeń sprawiły, że wokół ogrodu pojawiło się wiele pytań.
W ostatnich dniach doszło do kolejnych istotnych wydarzeń. Zmieniono prokuratora prowadzącego główne śledztwo, pojawiły się nowe deklaracje dotyczące opieki nad zwierzętami, a policjantka podejrzana o utrudnianie postępowania karnego publicznie zakwestionowała część informacji zawartych w komunikacie prokuratury.
Mimo to nadal nie wiadomo, kiedy ZOO Łączna zostanie ponownie otwarte, kto w dłuższej perspektywie będzie formalnie odpowiadał za zwierzęta i co stanie się z osobnikami wywiezionymi za granicę.
ZOO Łączna. Co wydarzyło się od rozpoczęcia interwencji?
13 października 2026 roku policja i prokuratura rozpoczęły czynności na terenie prywatnego ogrodu zoologicznego w Łącznej w gminie Mieroszów.
Działania miały związek z prowadzonym śledztwem dotyczącym podejrzenia znęcania się nad zwierzętami. W toku postępowania zatrzymano pięć osób, którym następnie przedstawiono zarzuty.
Według prokuratury podstawą interwencji były wcześniejsze materiały dowodowe, w tym zeznania świadków, dokumentacja i opinie specjalistów.
W trakcie działań rozpoczęto przewożenie części zwierząt do innych placówek. Jak przekazała prokuratura w komunikacie z 19 października, relokowano 33 zwierzęta.
Interwencja spotkała się z protestami pracowników, mieszkańców i sympatyków ogrodu. Pojawiły się również kontrowersje dotyczące sposobu przygotowania i przeprowadzenia relokacji.
16 października zawarto porozumienie dotyczące zwierząt pozostających na terenie placówki. Umożliwiono dotychczasowym pracownikom powrót do sprawowania nad nimi opieki.
Nowy prokurator prowadzi śledztwo w sprawie ZOO Łączna
W piątek, 23 października, podczas briefingu prasowego w Świdnicy poinformowano o istotnej zmianie dotyczącej prowadzonego postępowania.
Śledztwo zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Świdnicy, a nowym prokuratorem referentem został Roman Kostowski.
Prokurator okręgowy Marek Rusin wyjaśniał, że znaczenie przy podejmowaniu tej decyzji miała atmosfera wokół postępowania, presja medialna i nasilające się negatywne reakcje wobec osób zaangażowanych w sprawę.
Zmiana nie oznacza zakończenia dotychczasowego śledztwa ani unieważnienia przeprowadzonych wcześniej czynności.
Nowy prokurator ma kontynuować postępowanie, analizować zgromadzony materiał dowodowy i podejmować dalsze decyzje dotyczące zwierząt.
Jednym z zapowiedzianych działań są ponowne badania zdrowia i dobrostanu zwierząt pozostających w ogrodzie.
Do 27 października nie przedstawiono publicznie nowych wyników tych badań.
Dr inż. Marta Zając-Ossowska wycofała wcześniejsze deklaracje dotyczące koordynowania opieki
Kolejnym istotnym wydarzeniem było oświadczenie dr inż. Marty Zając-Ossowskiej z 23 października.
Osoba zaangażowana po interwencji w organizowanie opieki nad zwierzętami poinformowała, że od tygodnia podejmowała starania o uzyskanie formalnego umocowania do koordynowania bieżącej opieki i pracy zespołu ZOO Łączna.
Jak wskazała, mimo wcześniejszych zapewnień ze strony instytucji proszących ją o pomoc nie udało się dopełnić niezbędnych formalności.
W swoim oświadczeniu podkreśliła, że nie może przyjmować odpowiedzialności za obszary, w których nie ma jasno określonych kompetencji i uprawnień do podejmowania decyzji.
W związku z tym wycofała się z wcześniejszych deklaracji dotyczących dalszego koordynowania tych działań do czasu uregulowania swojej sytuacji formalnej.
To ważne rozróżnienie. Jej oświadczenie nie oznaczało definitywnej rezygnacji z jakiejkolwiek pomocy zwierzętom. Dotyczyło wykonywania konkretnych obowiązków bez odpowiedniego umocowania.
Kto teraz opiekuje się zwierzętami w ZOO Łączna?
Zwierzęta pozostające na terenie ogrodu zostały formalnie powierzone na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa Andrzejowi Lipińskiemu jako osobie godnej zaufania.
Jednocześnie codzienną opiekę nadal sprawują dotychczasowi pracownicy placówki.
Burmistrz wystąpił wcześniej do prokuratury o uchylenie postanowienia dotyczącego przechowywania zwierząt, wskazując między innymi na problemy związane z odpowiedzialnością i finansowaniem opieki.
24 października prokuratura zapewniła, że zwierzęta nie pozostaną bez opieki. Przedstawiciele śledczych poinformowali również o deklaracjach wsparcia ze strony polskich ogrodów zoologicznych.
Andrzej Lipiński przedstawiał jednak odmienne stanowisko dotyczące sprowadzania dodatkowych opiekunów.
Według jego wypowiedzi relacjonowanych przez Dziennik Wałbrzych dotychczasowy personel nadal zajmuje się zwierzętami i nie ma potrzeby wprowadzania kolejnych osób, co mogłoby powodować zamieszanie i dodatkowy stres.
Na 27 października nie opublikowano nowej decyzji zmieniającej formalne zasady przechowywania zwierząt.
Petycja o powrót Marcina N. do ZOO Łączna. Już 1728 podpisów
W niedzielę, 25 października, na platformie Change.org pojawiła się petycja dotycząca umożliwienia Marcinowi N. powrotu do obowiązków związanych z prowadzeniem ZOO Łączna.
Według danych przekazanych redakcji pod petycją złożono już 1728 podpisów.
Dokument zatytułowano „Pozwólmy Marcinowi wrócić do prowadzenia ZOO Łączna”.
Jako inicjator występuje profil ZOO Łączna, a treść petycji podpisano określeniem „Zespół ZOO Łączna”. Nie zostało jednak niezależnie potwierdzone, że dokument reprezentuje stanowisko wszystkich pracowników ogrodu.
Autorzy apelują do właściwych organów o rozważenie możliwości powrotu Marcina N. do wykonywania obowiązków związanych z placówką.
Zwracają uwagę na ograniczenia w kontaktowaniu się z pracownikami oraz trudności organizacyjne i finansowe, które ich zdaniem wynikają z obecnej sytuacji.
Postulują również rozważenie zmiany zasad przechowywania zwierząt.
Gdzie podpisać petycję?
Sama liczba podpisów nie przesądza o zmianie obowiązujących środków zapobiegawczych ani decyzji dotyczących zwierząt. Takie rozstrzygnięcia należą do właściwych organów.
ZOO Łączna zbiórka - Ponad 600 tys. zł na zbiórce związanej z ZOO Łączna
Duże zainteresowanie wzbudziła również internetowa zbiórka na platformie Pomagam.pl.
Według informacji potwierdzonych redakcji na zbiórce zgromadzono już ponad 600 tys. zł.
Inicjatywa została wcześniej wskazana przez osoby związane z ZOO Łączna jako forma wsparcia rodziny właścicieli ogrodu, która znalazła się w trudnej sytuacji po rozpoczęciu interwencji.
Pomoc dotyczy między innymi wydatków rodzinnych i kosztów prawnych związanych z obecną sytuacją.
Nie należy utożsamiać tej zbiórki wyłącznie z finansowaniem karmy, leczenia czy codziennej opieki nad zwierzętami.
Nie jest to również ta sama inicjatywa co wcześniejszy piknik charytatywny w Łącznej, podczas którego zebrano 111 129,70 zł.
Policjantka Katarzyna S. zakwestionowała część informacji prokuratury
W sobotę, 24 października, Prokuratura Okręgowa w Świdnicy poinformowała o przedstawieniu zarzutu Katarzynie S., policjantce podejrzanej o utrudnianie postępowania karnego.
Według śledczych kobieta miała ostrzec Marcina N. przed planowanymi działaniami policji i prokuratury w ZOO Łączna.
Prokuratura podała, że podejrzana przyznała się do zarzucanego czynu, ale odmówiła składania wyjaśnień. Zastosowano wobec niej dozór policji oraz zawieszenie w czynnościach służbowych.
W wywiadzie udzielonym Dami Region Katarzyna S. przedstawiła jednak inną wersję wydarzeń.
Przyznała, że zadzwoniła do Marcina N., ale zaprzeczyła, aby przyznała się do pozostałej części zarzutu.
Odmowę składania wyjaśnień tłumaczyła nieobecnością swoich obrońców.
Kobieta poinformowała również, że od dłuższego czasu nie wykonuje obowiązków służbowych, a obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim.
Twierdzi, że informacje o planowanej interwencji uzyskała z grupy na WhatsAppie, a nie w związku z wykonywaniem obowiązków policjantki.
Zapowiedziała złożenie obszernych wyjaśnień w prokuraturze.
Rozbieżność pomiędzy komunikatem śledczych a jej publiczną relacją pozostaje do wyjaśnienia. Samo przedstawienie zarzutu nie oznacza stwierdzenia winy.
Co dalej ze zwierzętami wywiezionymi za granicę?
W czasie interwencji część zwierząt przewieziono poza granice Polski.
Wśród nich znalazł się tygrys bengalski, którego przyszłość pozostaje jednym z najczęściej poruszanych tematów.
Podczas briefingu 23 października prokuratura zapowiedziała poszukiwanie miejsca w Polsce, do którego tygrys mógłby zostać przewieziony.
Rozważane są możliwości przyjęcia go przez odpowiednio przygotowane polskie ogrody zoologiczne.
Nie oznacza to jednak, że zapadła decyzja o powrocie tygrysa do Łącznej.
Nie przedstawiono również potwierdzonego terminu transportu.
Wcześniej do ZOO Łączna powróciły dwa serwale, które zostały przewiezione do ośrodka Klekusiowo.
Nadal oczekiwane jest także pełne wyjaśnienie rozbieżności dotyczących liczby zwierząt.
W publicznych informacjach pojawiały się liczby 777 i 738 osobników, odnoszące się do różnych etapów wydarzeń. Różnica między nimi nie jest automatycznie liczbą zaginionych zwierząt.
Kiedy ZOO Łączna zostanie ponownie otwarte?
Mimo upływu dwóch tygodni od rozpoczęcia interwencji nadal nie ogłoszono daty ponownego otwarcia ogrodu.
Prokuratura informowała wcześniej, że zastosowane przez nią środki procesowe nie stanowią same w sobie zakazu prowadzenia działalności ZOO Łączna.
Nie oznacza to jednak automatycznego spełnienia wszystkich warunków pozwalających na przyjmowanie zwiedzających.
Równolegle Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska prowadzi postępowanie administracyjne dotyczące ewentualnego cofnięcia zezwolenia na prowadzenie ogrodu zoologicznego.
Zostało ono wszczęte 5 sierpnia 2026 roku, po wcześniejszych kontrolach dotyczących funkcjonowania placówki.
Według ostatniego odnalezionego oficjalnego komunikatu GDOŚ nie wydano jeszcze rozstrzygnięcia w tej sprawie.
Co dalej z ZOO Łączna? Najważniejsze decyzje wciąż przed nami
Na 27 października pozostaje kilka spraw, które mogą zdecydować o dalszych losach ogrodu.
Najważniejsze są wyniki ponownych badań zdrowia i dobrostanu zwierząt, decyzja dotycząca formalnej odpowiedzialności za ich przechowywanie oraz ustalenia związane z finansowaniem opieki.
Nie wiadomo też, czy i kiedy zwierzęta wywiezione poza granice Polski mogłyby powrócić do kraju oraz kiedy ogród ponownie przyjmie odwiedzających.
Do tego dochodzą kolejne czynności w śledztwie, osobne postępowanie dotyczące ujawnienia informacji o interwencji oraz sprawa administracyjna związana z zezwoleniem na prowadzenie zoo.
Dwa tygodnie wydarzeń przyniosły liczne decyzje, apele, protesty i deklaracje. Najważniejsze rozstrzygnięcia nadal jednak nie zapadły.
Przyszłość ZOO Łączna pozostaje otwarta. Niezależnie od przebiegu postępowań najważniejsze jest zapewnienie zwierzętom bezpieczeństwa, odpowiedniej opieki i warunków odpowiadających ich potrzebom.
Źródła: Prokuratura Okręgowa w Świdnicy – komunikaty z 16, 19, 21, 22 i 24 października 2026 r.; briefing prasowy z 23 października; Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska – komunikat z 16 października; oświadczenie dr inż. Marty Zając-Ossowskiej z 23 października; Dziennik Wałbrzych – 24 października; Dami Region – wywiad z Katarzyną S. z 26 października; Change.org; Pomagam.pl.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.