Reklama

Starosta Maciej Awiżeń: 4 karetki WOT zbierają zaległe wymazy z terenu powiatu

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Fot. FB/Maciej Awiżeń

Starosta Maciej Awiżeń: 4 karetki WOT zbierają zaległe wymazy z terenu powiatu - Zdjęcie główne

Starosta Maciej Awiżeń: 4 karetki WOT zbierają zaległe wymazy z terenu powiatu | foto Fot. FB/Maciej Awiżeń

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Koronawirus Starosta Maciej Awiżeń: wojewoda zadziałał i obecnie nawet 4 karetki WOT zbierają zaległe wymazy z terenu powiatu

Starosta Maciej Awiżeń przekazał dobre wiadomości. Jak poinformował dziś, wojewoda zadziałał i obecnie nawet 4 karetki WOT zbierają zaległe wymazy z terenu powiatu. - Mam nadzieję, że to nie sprawa akcyjna lecz stale będzie pilnowany czas poboru. Osobiście jednak dziwię się, że nie można było zostawić coś co działało - czyli NFZ powinien podpisać umowę ze szpitalem kłodzkim na wymazy - pisze starosta. - Ja rozumiem, że NFZ chciał zaoszczędzić i zaproponował kontrakt o ponad połowę niższy niż wojewoda, a w efekcie poboru przez WOT to nie NFZ jest płatnikiem i zaoszczędził. Ale przecież WOT jest też płacony z naszych podatków i podejrzewam, że takie akcje (dojazdu 4 karetek WOT np. z Wrocławia) kosztują więcej niż dotychczasowa forma skutecznego poboru. Obyśmy nie musieli wracać do tematu - dodaje samorządowiec.

 

Starosta Maciej Awiżeń interweniował

Starosta Maciej Awiżeń interweniował w sprawie długiego czasu oczekiwania na wykonanie testu przed dwoma tygodniami.  - Jestem zdruzgotany. Obecnie czas oczekiwania dla kilkuset osób skierowanych na testy przeciąga się powyżej tygodnia. Z samych DPS-ów (skierowania przez Sanepid) zdarzają się terminy ponad 10 dni, nie mówiąc już o kolejnych np. 5. dniach oczekiwania na wyniki testów. Przy czym, po 10 dniach od zachorowania, można wyjść już z izolacji domowej jako ozdrowieniec. Co to za sens? - pytałw ówczas retorycznie Maciej Awiżeń, starosta kłodzki. Jego zdaniem system się zawalił, bo nie wiadomo kogo izolować i zarażamy się nawzajem. - Dopóki była podpisana umowa przez wojewodę z ZOZ w Kłodzku "wymazobus" z dzielną panią Renią, docierał wszędzie w jeden dzień. Wojewoda jednak nie przedłużył umowy i postanowił zlecić zadanie pobierania testów przez Wojska Obrony Terytorialnej, które przejęły te obowiązki od 1 listopada. Po co było zmieniać coś co dobrze funkcjonowało? Po co wysyłać z Wrocławia karetkę do wymazów do powiatu kłodzkiego? Dokąd dojadą? - zastanawiał się starosta. Efekt tych opóźnień jest taki, że zniecierpliwieni pacjenci z objawami, kaszlem, pojawiają się przed kłodzkim szpitalem przy stacjonarnej karetce do pobrania i stoją w coraz dłuższych kolejkach na deszczu. O to wszystko nasz samorządowiec zapytał wojewodę na telekonferencji. 

 

 

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy