REKLAMA

Polityka

Marek Konieczny, Zdzisław Duda, Małgorzata Zawadzka, Tadeusz Winiarski - ci nowi członkowie RN kłodzkiej spółdzielni albo są tak przenikliwi, albo tak szybko zrażają się do ludzi, że już po jednym posiedzeniu stracili zaufanie do wiceprezesa Bogdała. Do rady nadzorczej wybrano ich 7 czerwca. 17 czerwca odbyło się pierwsze posiedzenie tego gremium, a już 27 czerwca czwórka nowych członków zawnioskowała o odwołanie z funkcji wiceprezes Marka Bogdała (na zdjęciu). Skan wniosku publikujemy obok.

Piotr Roman, prezydent Bolesławca, otwarcie zapowiedział, że nie chce iść do wyborów pod jednym szyldem z Platformą Obywatelską. Podobnego zdania jest także Robert Raczyński, prezydent Lubina. On również nie chce być kojarzony - po aferze podsłuchowej - z partią Donalda Tuska. Samodzielny start w wyborach rozważają również burmistrzowie kilku miast, którzy dotychczas byli związani z Dutkiewiczem oraz radni wojewódzcy. Dutkiewicz od kilku miesięcy próbował budować silną kolację, która mogłaby realnie powalczyć o przejęcie władzy w sejmiku dolnośląskim.

Mają gdzie mieszkać i czym jeździć. W ubiegłym roku całkiem nieźle zarabiali. Ich dochody były trzykrotnie wyższe, niż średnia krajowa. Śmiało można więc o nich powiedzieć, że to dobrze sytuowana klasa średnia. W najlepszej sytuacji finansowej, wśród trójki naszych parlamentarzystów, jest Monika Wielichowska. Jej majątek na koniec ubiegłego roku wart był 880 tys. zł. Poza tym noworudzka posłanka, wykazała się dobrą gospodarnością, bo nie miała żadnych kredytów do spłacania

- Otrzymałem poparcie gminnej konwencji wyborczej PSL-u, więc jesienią na pewno wystartuję w wyborach na wójta gminy - mówi Stanisław Longawa (na zdjęciu). - Plotkami się nie przejmuję, robię swoje - dodaje wójt. Na razie nie wiadomo, czy Longawa wystartuje z listy PSL-u, czy też z Komitetu Wyborczego Wyborców. To jest uzależnione od decyzji, jaką podejmie zarząd powiatowy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ilu będzie miał kontrkandydatów? - Sądzę, że dwóch lub trzech - ocenia samorządowiec.

Walne zebranie, pomimo wielu obaw, miało dość łagodny przebieg. Pewne obawy wzbudził fakt, że kilkadziesiąt osób głosowało na dwie ręce. Drugą kartę uprawniającą do głosowanie otrzymali oni na podstawie pełnomocnictw od tych członków spółdzielni, którzy w zebraniu nie uczestniczyli. Zdaniem spółdzielców nie wypaczyło to w żaden sposób wyników głosowania. Do rady nadzorczej nie dostał się Jerzy Dziewiecki. Na byłego prezesa SM zagłosowało tylko 69 osób. Nic dziwnego, bo tylko jemu spośród trzech członków zarządu, nie udzielono absolutorium za ubiegły rok.

Pod koniec października ubiegłego roku zawrzało w gminie Radków. Nieoczekiwanie Józef Obolewicz - były sołtys Ścinawki Górnej przyszedł na sesję rady miejskiej i ujawnił dokumenty - jak twierdził - świadczące o współpracy swojego następcy na stanowisku sołtysa, czyli Stanisława Hajłasza ze Służbami Bezpieczeństwa. Obolewiczowi wtórował m.in. Aleksander Kukurba, wieloletni radkowski radny, który także brał udział w sesji. Kłamstwo w złożonych przez Hajłasza oświadczeniach lustracyjnych oznaczałoby, że musiałby pożegnać się z pracą radnego. Tak jednak nie będzie.

Pewne jest, że w wyborcze szranki stanie w listopadzie Michał Piszko. Kandydat popierany przez Platformę Obywatelską wystartuje z własnego komitetu i będzie popierany przez dwa stowarzyszenia. Oprócz niego o fotel burmistrza Kłodzka chce powalczyć Józef Trocki, kandydat niezależny. - Jestem zdecydowany na 90 procent - mówi Trocki. - Ostateczną decyzję podejmę w ciągu najbliższego tygodnia - dodaje. Największą wyborczą niewiadomą wciąż pozostaje w Kłodzku Prawo i Sprawiedliwość. Od kilkunastu dni mówi się, że z ramienia tej partii o fotel burmistrza powalczy Jerzy Dec, radny powiatowy.

W ramach powyborczych remanentów porównaliśmy wyniki głosowania do Parlamentu Europejskiego w wybranych 8 gminach (czterech z powiatu kłodzkiego i czterech z ząbkowickiego). W wyborczym pojedynku gmin pięć razy wygrała Platforma Obywatelska, a trzy razy Prawo i Sprawiedliwość. Na najniższym stopniu podium najczęściej stawała koalicja SLD-UP - podsumowuje Romuald Piela.

Wynagrodzenie i poselska dieta, to roczny wydatek rzędu ponad 150 tys. zł. Do tego należy doliczyć drugie tyle na prowadzenie biur. Jeden poseł kosztuje rocznie ponad 300 tys. zł. My takich posłów mamy troje. Żeby mogli spokojnie sprawować mandaty, musi na nich pracować i płacić podatki 60 Polaków. Sprawdziliśmy na co nasi parlamentarzyści wydają pieniądze, jakie dostają na swoje biura poselskie (patrz ramka poniżej).

Najwięcej głosów w niedzielnych wyborach do Europarlamentu otrzymał w naszym okręgu Bogdan Zdrojewski z PO. Na ministra kultury zagłosowało ponad 162 tys. ludzi. Na drugim miejscu uplasował się Dawid Jackiewicz z PiS-u (prawie 80 tys. głosów), a na trzecim Lidia Geringer de Oedenberg z SLD (ponad 53,5 tys. krzyżyków). Do PE weszli także: Kazimierz Ujazdowski z PiS-u (49 tys. głosów), Danuta Jazłowiecka z PO (ponad 38,5 tys. głosów) i Robert Iwaszkiewicz z Nowej Prawicy Janusza Korwin - Mikke (29,5 tys. głosów).

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×