REKLAMA

Felietony

Długo jeszcze będziemy rozmawiać, wymieniać opinie, czekać na systemowe rozwiązania w sprawach ułożenia wspólnego życia nam i przybyszom-uchodźcom. Jako takiego ułożenia

Porządni aktorzy używają do nazwania swojej pracy określenia - emitować z siebie. Naturalnie trzeba mieć co. Ciekawa i nośna metafora. Spróbujmy ją odnieść do paru osób i spraw, które pojawiają się w tym miejscu.

Podjęta tutaj próba lekkiego wygaszenia emocji po liście do braci biskupów skierowała spojrzenie i uwagę na braci sąsiadów w wierze, czyli na prawosławie. Takim sposobem możemy nabrać odrobinę dystansu do samych siebie, do przyzwyczajeń, do utartych, choć często głośno krytykowanych rozwiązań

Komentowany tutaj przed tygodniem list brata w Chrystusie do biskupów, a zamieszczony w „Wyborczej” doczekał się wielu omówień. Pełnych oburzenia, entuzjastycznych albo zwykłych hejtów. Norma. Przywołał też trochę skojarzeń. Różnorodnych.

Od pewnego czasu usiłuję przekonywać tych, którzy zaglądają do tego miejsca na portalu, że przyszło nam żyć tu i teraz w bardzo ciekawych czasach. Światopoglądowo ciekawych.

Wiele spraw traktujemy z przesadą, z namaszczeniem, ze zbyt dużą dozą powagi. Znajomi Czesi mówią mi często, że jestem/jesteśmy zbyt patetyczni. Dodałbym do tego, że brak nam poczucia umiaru. Celebrujemy wydarzenia i osoby z nadmiarem czołobitności. Nie da się ukryć, że tak jest często. Czasem wyrównując lata niepamietania, ukrywania, czy długie okresy bez właściwej, stałej pamięci. Nagle sprawa odżywa, budzi emocje, dzieli. Dzieje się tak na przykład teraz z Żołnierzami Wyklętymi.

Z kilku dni podróży parę spostrzeżeń. Najpierw jak niełatwo mają niepełnosprawni w jeżdżeniu publicznym transportem. Oj, ciężka to dla nich przeprawa.

Lubię zapamiętywać i kolekcjonować słowa, które z jednej strony są nowe, z drugiej zaś trafnie opisują różne sytuacje. Usłyszałem ostatnio od znajomej śpiewaczki, że koncert wykonywała w "odświęconym" kościele

Kilka dni trwał w Kłodzku ciąg wydarzeń związanych z wizytą, w ramach projektu "Muzeum na kółkach", Polin - Muzeum Historii Żydów Polskich oraz z wystawą biblijną. Dzisiaj o wydarzeniach i o kilku sugestiach wynikających z wizyty Polin. Za tydzień o wystawie biblijnej

Stałem się już jakiś czas temu zwolennikiem tego, że rozmówcy mają swoje racje, poglądy, prawdy, które w żaden sposób nie nakładają się na siebie, nie da się ich negocjować, w końcu uznać, że któraś jest ważniejsza. Bardziej prawdziwa. Oto opowieść konferencyjna sprzed tygodnia ma swoją dodatkową puentę. Swoje dodatkowe uzupełnienie

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×