
Sławomir Fedoryka komentuje wyniki niedzielnych wyborów.
sobota, 19 maja 2012
Imieniny obchodzą Augustyn, Celestyn, Iwo.

Sławomir Fedoryka komentuje wyniki niedzielnych wyborów.
Poprawiony: wtorek, 11 października 2011 18:41

Przedstawiamy felieton Sławomira Fedoryki. Czy zgadzasz się z autorem?
Są trzy rodzaje prawd…
1. Prawda
2. też prawda
3. PiS-prawda
„Widzę na sali członków ortodoksyjnej lewicy” – tak powitał naszą lewicową delegację na spotkaniu wyborczym PiS, Andrzej Dąbrowski. – „Cieszę się, że przyszliście posłuchać prawdy”. Oprócz Dąbrowskiego szefa Dąbrówki, był także poseł Wiązowski, wiceszef miasta Urbanowski, a także polityczny komandos (tak sam o sobie powiedział), były szef ABW, jak na komandosa, dobrze wyglądający, Bogdan Święczkowski. Ten ostatni mówił na początku w taki sposób, że już prawie bym mu uwierzył, gdy uderzyły mnie dwie rzeczy. Z całego spotkania można wysnuć dwa trzy wnioski: patrioci są tylko na prawicy (czyli w PiS), a do wszystkich, którzy nie mają powiązań z PiS, nie należy mieć zaufania.
Oczywiście te twierdzenia to brednie. Majaczenia ludzi, którzy wciąż jeszcze nie odkryli, że nie ma już z kim walczyć. Jednak tak w rzeczywistość walki wrośli, że zapuścili korzenie i nie potrafią pójść dalej. Karmią się zatem strasznymi wizjami i układami, a wypadek pod Smoleńskiem, jeśli nie jest winą Tuska, to premier na pewno ma coś na sumieniu. Ciągłe nawiązywanie do próby spalenia się człowieka przed kancelarią premiera to z kolei na pewno jest uszanowanie woli liderów partii, w tym Jarosława Kaczyńskiego, by nie wykorzystywać tego zdarzenia w kampanii wyborczej. Uszanowanie w rozumieniu członków tej partii.
Jedni są dobrzy, a inni źli. Dlatego niektórym nie należą się pomniki. Kaczyńskiemu, który już ocierał się wcześniej o śmierć na własne życzenie (choćby strzelanina w Gruzji), należy się pomnik. Podobno był najlepszym prezydentem. Odważnym albo nieroztropnym. Pomnik nie należy się tym, którzy zginęli wyzwalając Polskę. Bo czerwoni! I nie ma znaczenia, że bez względu na to czy władza jest zielona, czarna, czerwona, niebieska, czy pomarańczowa, żołnierz ma obowiązek wykonywać polecenia dowództwa. Nie ma znaczenia, że to ludzkie życie. Przecież to czerwone życie. I nie ma znaczenia w końcu, że Rosjanie w przeciwieństwie do Niemców nie mieli planów totalnej eksterminacji Polaków.
Panie i panowie - już Talibowie w Afganistanie niszczyli zabytki. Nie sądzę, aby warto było ich naśladować.
Pewna pani w mesjanistycznej ekstazie szukała zwady z Krzysztofem Oktawcem na tle historycznym. Ten wykazał się jednak dużym dystansem i pani nie udało się wszcząć awantury. Jej rodzina zginęła! Zapewne z rąk tych okrutnych czerwonych. Dlaczego nie pomyśli, że gdzieś na wschodzie ktoś właśnie może wspominać swoją rodzinę – ojca, dziadka, wujka, którzy zginęli wkraczając na ziemie polskie?
W takich sprawach, emocje to rzecz najgorsza. Uniemożliwiają one wypracowanie wspólnego stanowiska, dostrzeżenie pozytywnych intencji u drugiej strony i pogodzenie się. Szkoda, że stanowiska nie zajął małomówny Andrzej Dąbrowski, który nie pisnął słowem, dlaczego właściwie wyborcy mieliby oddać na niego głos. Właściie prawie w ogóle nie pisnął. A w sejmie to już chyba będzie całkiem zawstydzony. Takich chcemy powsłów?
Salę opuściliśmy przy trzecim ostatnim pytaniu. Nie wiedzieliśmy bowiem, ile tych ostatnich pytań jeszcze będzie.
Sławomir Fedoryka*

*O autorze:
członek Sojuszu Lewicy Demokratycznej, politolog, były kandydat na burmistrza Kłodzka
Poglądy przedstawione w powyższym tekście są subiektywną opinią autora i mają na celu wyłącznie zarysowanie proponowanych przez niego idei. Wszelka pojawiająca się w nim krytyka dotyczy działań i opinii, nie osób.
Poglądy przedstawione w powyższym tekście są subiektywną opinią autora i mają na celu wyłącznie zarysowanie proponowanych przez niego idei. Wszelka pojawiająca się w nim krytyka dotyczy działań i opinii, nie osób.