Reklama
FRW
  • Strona Główna
  • Kłodzko
  • Kraj
  • Sport
  • Kultura
  • Felietony
    • Felietony

  • Strefa Gazety
  • Reklama

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Imieniny obchodzą Addar, Anzelm, Bartosz.

Powrót Felietony Felietony Mieczysław Kowalcze Kowalcze: Mało (niedziel) dobrych wiadomości

Kowalcze: Mało (niedziel) dobrych wiadomości

  • PDF
 

W kilku tekstach w ostatnich tygodniach co rusz pojawiały się smutne, złowieszcze lub wręcz niedobre informacje. Inspirowane polityką, medialnym napędem lub zatroskaniem, biorącym się z wyobrażania sobie, że z jakimś tematem, sprawą, ba, stereotypem nie sposób dać sobie po ludzku rady. Dzisiaj czas to po prostu zmienić.

Tym bardziej, że Wielkanoc z jej radosnym, niesamowitym, trudnym do zrozumienia bez wiary przesłaniem, blisko. Niech mi będzie wolno wykorzystać do wypisania dobrych wiadomości święto, czyli 30 lat istnienia wśród Kłodzczan parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Dobre wiadomości tak naprawdę pojawiły się w parafii już przed i w czasie kolędy, ale teraz stopniowo się wypełniają. Przykłady? To kłodzka parafia wspólnie ze Stowarzyszeniem Pielgrzymującej Ziemi Kłodzkiej zorganizowała pielgrzymkę szóstoklasistów z wielu szkół (230 osób) na Jasną Górę 22 marca, w ubiegłą sobotę zakończyły się Misje Święte przygotowane i prowadzone przez księdza Krzysztofa Herbuta. Niedawno też został ogłoszony konkurs artystyczny związany z tematyką Krzyża Świętego.

W piątek i sobotę (30 i 31 marca) uczniowie kłodzkich podstawówek i niektórych gimnazjów wzięli udział w warsztatach artystycznych. Ich efektem będzie wystawa prac w kaplicy przykościelnej. Planowane są kolejne dobre dzieła. Najważniejsze wydarzą się między 13 a 16 września. Zapewniam, że warto szczegółowo sprawdzać, co to będzie. Poszukiwać takich dobrych wiadomości. Zdradzę tylko, że będzie to i sacrum i profanum, bo i zabawa o charakterze festynu, i wernisaż wystawy złożony z prac zwycięzców konkursu, i koncert. Wszystko w cieniu najważniejszego przedsięwzięcia, czyli świętowania w obecności relikwii Krzyża Świętego. Tak tak. Kościół „na osiedlu” będzie sanktuarium.

Naturalnie świętowanie to wspólna radość obecnych, żyjących parafian i gości, ale nie zabraknie przypomnienia ważnych, a dziś patrzących już z niebieskich okien osób, oczywiście z księdzem dziekanem Ryszardem na czele.

Można przełamać monopol złowieszczenia albo narzekania? Można. Przy na przykład przy pomocy dobrych wieści z naszego podwórka. Czytelników serdecznie proszę o „dorzucenie się” do tego zbioru. Jestem przekonany, że macie coś takiego u siebie. A o koncercie u sióstr klarysek „II Kłodzkie Emaus” już słyszeliście? To w Poniedziałek Wielkanocny 9 kwietnia od 17.00.

Mieczysław Kowalcze*

*O autorze

Polonista, historyk, dziennikarz, pedagog w pracy i życiu. Od wielu lat związany z Zespołem Szkół Społecznych oraz Kłodzkim Towarzystwem Oświatowym. Autor i współtwórca wydawnictw i publikacji. Działacz Klubu Otwartej Kultury. Niemożliwe jest go nie znać, taki z niego społecznik. Lubiany i szanowany przez wszystkich. Ale skromny, więc na tyle o nim wystarczy.

Komentarze (33)Add Comment
 1 2 3 4 > 
0
:)
Napisane przez Dawid, kwiecień 01, 2012
Kilka literówek.
Wśród nich największą jest imię naszego dziekana - ks. JULIAN Rafałko nie ma na imię Ryszardsmilies/smiley.gif [zapewne chodziło o śp. ks. prałata Ryszarda Dominika]


Dzięki za łamanie monopolu na "złe wieści";]
0
Szybko zapomniane
Napisane przez Madzialena, kwiecień 01, 2012
Widzę, iż większość osób a przede wszystkim obywateli tej jakże niewielkiej miejscowości zapomniało o incydencie mającym miejsce parę lat temu kiedy to właśnie kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego a raczej jeden z fanatyków będący parafianinem tego kościoła podciął kable zasilające scenę na Twierdzy podczas koncertu.Przypominam, że miasto poniosło wtedy duże straty finansowe, a Kłodzko zostało okrzyknięte mianem "zacofanego miasta".Oczywiście tłumaczenie całego zajścia było śmieszne ; koncert był satanistyczny...żałosne i to tyle z mojej strony na ten temat.
0
A
Napisane przez Car, kwiecień 01, 2012
Co ma kościół z tym wspólnego?Co ten felieton ma z tym wspólnego?Czy komuś udowodniono przecięcie kabli?Pewnie mamy iść i spalić ten kościół,idz się leczyć młocie.
0
Rozważania o krzyżu...
Napisane przez Gappa, kwiecień 02, 2012
Wielu chrześcijan wierzy w to, że tylko ich Zbawiciel poniósł męczeńską śmierć na krzyżu, nie mając pojęcia o tym, że co najmniej szesnastu innych zmarło w taki właśnie sposób.

Oto lista:

Jezus — Nazaret
Kryszna — India
Sakia — India
Iva — Nepal
Indra — Tybet
Mitra — Persja (bardzo popularny w czasach początków chrześcijaństwa był głównym konkurentem „naszego" Zbawiciela, miał się urodzić 25 grudnia! — przyp.)
Tammuz — Babilonia
Criti — Chaldea
Attis — Frygia
Baili — Orissa
Thules — Egipt
Orontes — Egipt
Zbawiciel z Witoba — Telingonese
Odin — Skandynawia
Hesus — zbawiciel Druidów celtyckich (ukrzyżowany, jako baranek, który miał zgładzić grzechy świata — przyp.)
Quetzalcoatl(Quexalcote) — Meksyk (ukrzyżowany, w 587 r., przed Chr., został przybity razem z dwoma innymi złoczyńcami do krzyża, zmartwychwstały drugiego dnia — przyp.)

Zatem krzyż nie jest symbolem chrześcijańskiego pochodzenia. Jest on znakiem uniwersalnym. Można go spotkać często na ścianach starożytnych budowli — pogańskich świątyń, na dawnych tablicach i dziełach sztuki.

Autor tekstu: Lloyd Graham.

Ps. Jak myślicie, dlaczego miecz jest wierną kopią krzyża lub na odwrót?

Gappa.
jacekban
Kotek.
Napisane przez jacekban, kwiecień 02, 2012
Nie wiem czy ta wiadomość łapie się na "dobre wieści" ale bardzo mnie ucieszyła:

http://dkl.doba.pl/?s=subsite&id=3158&mod=1


Przepraszam za odsyłanie do konkurencji ale moim zdaniem to wspaniałe wydarzenie.
Dzięki Panu Mieczysławowi za próbę pozyskania dobrych wieści.
Pozdrawiam.
0
a dlaczego sanktuarium?
Napisane przez pepe, kwiecień 02, 2012
kościół za często szafuje nazwami. co ma współnego ten obiekt na osiedlu z sanktuarium.Proponuję ratusz miejski podnieść do miana bazyliki umęczonych i dręczonych przez mieszkańców
0
Tajemnica ...
Napisane przez Gappa, kwiecień 02, 2012
Wielkanoc to czas niezwykły. Dla wielu wręcz magiczny. Niosący nadzieję na z martwych wstanie i życie wieczne. Trzeba jedynie uwierzyć w to, że Chrystus wstał z grobu. I tutaj mam pewien problem. Ewangeliści, bowiem dość mocno plątają się w swoich zeznaniach. Marek pisze, że gdy Józef z Arymatei chował Jezusa w "grobowcu wykutym w skale i przytoczył kamień przed wejście do grobu" (15, 46), przyglądały się temu Maria Magdalena i Maria matka … (w wykropkowane miejsce należy wstawić imię w zależności od trzymanego w ręku tłumaczenia Biblii; i tak w BT była to matka Józefa, w NTI — Jezusa, natomiast w NTG — Jozesa).
Wobec tak niepodważalnych faktów w marnych duszach takich jak moja rodzą się obrazoburcze pytania.
•Po pierwsze - ile kobiet szło namaścić ciało Chrystusa?
•Po drugie jak zamierzały odwalić kamień, który jak wiadomo był bardzo ciężki?
•Po trzecie, kogo ujrzały kobiety, gdy weszły do grobu?
Odpowiedzi na te fundamentalne pytania postanowiłem poszukać w Świętej Księdze.
To, co odkryłem przerosło moje oczekiwania i niestety wiary nie zyskałem. Stoi tam, bowiem napisane, że:
•Po pierwsze - według Marka w dzień Wielkanocny do grobu Jezusa udają się dwie kobiety, według Mateusza było ich trzy, według Łukasza kilka, zaś według Jana — jedna (Maria Magdalena)
•Po drugie – z „relacji" Marka wynika, że kobiety wyruszyły nie namaścić Jezusa, lecz że poszły sobie na spacer "obejrzeć grób" (Mt 28, 1). Tak po prostu, popatrzeć na kamień, może Jezus już zmartwychwstał.
•Po trzecie, – gdy kobiety (ileś tam kobiet) już do grobu weszły to ujrzały:
a)stojącego młodzieńca (Marek),
b)dwu stojących mężczyzn (Łukasz),
c)siedzącego anioła (Mateusz),
d)dwóch siedzących aniołów, tam gdzie leżało ciało Jezusa (Jan).
Rzeczywiście potrzeba wielkiej wiary, aby uwierzyć w tajemnicę zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
Gappa.
0
Budowa świątyni jako cel władzy , anie wiary.
Napisane przez Mieszkanic, kwiecień 03, 2012
Kościół jest potrzebny ,tylko obecny włodarz nie serca wiary wspomaga ,lecz dalszego bałamucenia wierzących o swojej świętości by trzymać władzę i dyktat . Dziwię się kapłanom zapatrzonym w niego ,Ten człowiek za bożka obrał sobie władzę za wszelką cenę jego domeną jest wielkość dla wielkości własnej , A sztuką wielkości jest Małość szanująca drugiego a wielkość dla wielkości zapominająca o drugim i go niszcząca jest przestępstwem .Zło choćby było zakryte największą falą sprawiedliwości uczciwości ,to prawda zawsze wypłynie na górę i się obroni ,niema przestępstwa doskonałego. Pijarowskie zdolności i kamuflowanie zła prowadzi do degradacji i zagubienia w kłamstwie , dyktat niszczący tych co bronią prawdy prowadzi do upadku .
0
Wielkanocne dywagacje...
Napisane przez Janusz, kwiecień 05, 2012
Jest Wielkanoc. Raz jeszcze tłumy słuchają z nabożeństwem dziwacznej i niewiarygodnej opowieści... bo jest to taki dobry przykład jak religia wspiera się na naszych skłonnościach do poznawczych przekłamań.
Wszyscy znacie historię Wielkanocy: bóg zamienia się w człowieka, jest torturowany i zabity, zmartwychwstaje i w jakiś sposób to wszystko czyni nas lepszymi. Tej opowieści lepiej nie analizować, bo nie ma ona żadnego sensu. Mamy pławić się w emocjonalnym dreszczyku, który sięga głęboko do naszej świadomości społecznej, nie zaś myśleć o tym, co ta historia właściwie mówi…
[…]W tej historii działa na nas idea samopoświęcenia. To jest bardzo sugestywne; jesteśmy zwierzętami społecznymi i poświęcenie się jednego człowieka dla dobra innych robi olbrzymie wrażenie, materialnie i symbolicznie, a także wywołuje potężne i sprzeczne emocje…
[…]Jednak Jezus nie zbawia nas od niczego realnego i nie zmienia świata swoją śmiercią. Zapytaj chrześcijanina, a odpowie ci, że ratuje nas od Grzechu Pierworodnego, od naszej pełnej wad, słabej, wewnętrznie podłej natury. Ale ten grzech był czynem popełnionym przez parę mitologicznych przodków (którzy nigdy nie istnieli), a było nim to, że byli samowolni, ciekawi i nieposłuszni wobec urojonego mężczyzny w niebie — to było nieistniejące przestępstwo…
[…] Kolejny problem: to, co zrobił Jezus, nawet nie uchroniło mnie przed tą bajką! Wyobraźmy sobie, że w jakimś metaforycznym sensie jest prawdą, że istnieje jakaś straszliwa dziedziczna skaza, zakażająca całą rasę ludzką, przekazywana z pokolenia na pokolenie i czyniąca nas bardziej skłonnymi do popełniania nikczemnych czynów.
W jaki sposób zarżnięcie lekarza ma nas uczynić lepszymi?
[…] Inny problem: Jezus oszukuje. Mamy wierzyć, że zbawia nas od urojonego grzechu przodków i że robi to umierając… ale tego nie robi! Powraca po trzech dniach (OK, właściwie po półtora dnia), całkowicie zdrowy poza kilkoma dziurami, które nie wydają się specjalnie mu dokuczać, w magiczny sposób śmiga do nieba, i żyje na zawsze w pałacu tatusia. To nie jest żadne poświęcenie.

Tekst oryginału.
Pharyngula
Autor tekstu: PZ Myers
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Ps. Nie wierzę, że jestem odpowiedzialny za słabości moich przodków. A wy co o tym myślicie?

Gappa.
0
...
Napisane przez nowa_era, kwiecień 19, 2014
Ciekawe, czy polscy wierzący wiedzą, że malowanie jajek, zwyczaj tak bardzo kojarzony z chrześcijańskim świętem jakim jest wielkanoc, był kiedyś zwalczany przez kościół jako tradycja.. pogańska.

Część z owych tradycji przetrwała do naszych czasów, a niektóre – nawet w postaci szczątkowej – zostały włączone do wielkanocnych zwyczajów (święcenie pokarmów, śmigus-dyngus, rozpalanie ognisk, odwiedzanie grobów).
Inne, związane z uśmiercaniem zimy, jak topienie Marzanny (prawdopodobnie bogini starości i zapomnienia) czy palenie Smertnicy (bogini śmierci) zostały przy dacie 21 marca.

Choć w celu wykorzenienia pierwotnych pogańskich kultów związanych z wiosenną równonocą w 325 roku n.e. sobór nicejski ustanowił obchodzenie Wielkanocy na pierwszą
niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca (obecnie przypadającej pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia), to w ten sposób, paradoksalnie, jej pierwotny rodowód został trwale zachowany.
 1 2 3 4 > 

Napisz komentarz
Możesz dodać swój komentarz tutaj

busy