sobota, 19 maja 2012

Imieniny obchodzą Augustyn, Celestyn, Iwo.

Powrót Felietony Felietony Janusz Skrobot Meandry kłodzkiej polityki, czyli o braku gospodarki finansowej UM w Kłodzku CZĘŚĆ II

Meandry kłodzkiej polityki, czyli o braku gospodarki finansowej UM w Kłodzku CZĘŚĆ II

  • PDF

Janusz Skrobot tym razem o gospodarce finansowej w Urzędzie Miasta w Kłodzku.

Jak już wiadomo z I części,  cykl ten poświęcę  ludziom Pana Burmistrza i jego działaniom faktycznym w trakcie obu kadencji. Zachowując odpowiednią dozę obiektywizmu, w II części zajmijmy się gospodarką finansową, a w zasadzie jej oceną dokonaną przez Regionalną Izbę Obrachunkową, a wyrażoną w protokole pokontrolnym z dnia 1 września 2011 roku, co w oczywisty sposób nie tylko zwiększy mój obiektywizm, ale także pozwoli pisać o faktach, mimo że nie zawsze będą one miłe.
Otóż kontrola RIO wykazała taki oto fakt, cyt.: „wypłaty z kasy UM dokonywano na podstawie dowodów, które nie zostały zatwierdzone przez osoby do tego upoważnione”. 

Ups…- jakby powiedziała moja wnuczka. Czy to znaczy, że wystarczyło np. mieć nieopisaną przez odpowiednie osoby delegację, a dostawało się zwrot kasy plus dietę? Tak. Czy narusza  to prawo? Tak. Takie postępowanie było niezgodne z instrukcją kasową obowiązującą w UM w Kłodzku, w której ustalono, że dokumenty KW, czyli kasa wypłaci, zatwierdzane są do wypłaty przez skarbnika lub głównego księgowego. No tak, są zatwierdzane, tyle tylko, że nie zawsze. O czym to świadczy? Ano o tym, że kontrola merytoryczna oraz rachunkowo- księgowa tych dokumentów leży jak długa. Znaczy to również, iż istnieje ryzyko, że kasjer UM może wypłacić pieniądze na podstawie widzimisię. Czyli np. urzędnik X wypisał sobie delegację, po czym bez podpisu przełożonego w pozycji - polecenie wyjazdu służbowego - pojechał na nią, a potem ją rozliczył i wziął za ów „nielegalny” wyjazd pieniądze. Pieniądze z kasy  bez zatwierdzenia delegacji przez  osoby merytorycznie odpowiedzialne za nadzór nad dokumentami księgowymi.  Nie tylko przykład delegacji w protokole RIO odzwierciedla bałagan, jaki panuje w UM w Kłodzku.

Wcale skrajnym przykładem wskazanym w protokole nie jest to, że podróże służbowe pracowników urzędu odbywały się bez pisemnego polecenia wyjazdu służbowego, co jest koniecznością wynikającą z art. 77 Kodeksu Pracy. Powyższe skutkowało, jak podaje RIO, brakiem możliwości ustalenia charakteru wykonywanej podróży  czy zadania służbowego. Ponadto kontrola ta wykazała, że podróże służbowe odbywały się w dni wolne od pracy, w czasie kiedy „delegowani” znajdowali się na urlopach wypoczynkowych, szkoleniowych lub zwolnieniach chorobowych. Korci mnie, aby w tym miejscu zadać kolejne proste pytanie. Czy to znaczy, że urzędnicy jeździli sobie np. na urlopowe delegacje za pieniądze miasta?...    Wniosek dla przyszłych władz miasta oczywisty.

Sprawa następna. RIO stwierdziło, że cyt.:  „Rada Miasta nie ustaliła w formie uchwały wynagrodzenia burmistrza na obecną kadencję, a wynagrodzenie naliczane jest w oparciu o uchwałę nr XLVI/474/2009 RM w Kłodzku z dnia 30 grudnia 2009 roku”.  Cóż oznacza takie ustalenie? Dokładnie tyle, że od 21 listopada 2010 roku Rada Miejska nie wiedziała, że kadencja burmistrza wygasła i rozpoczęła się nowa. Nie wiedziała, a może zapomniała, że  stosunek pracy z wyboru rozwiązuje się z wygaśnięciem mandatu.

Czy naruszyła swym ewidentnym zaniechaniem prawo, wypłacając comiesięczne pobory w kwocie 12060 zł brutto? Tak, zapominając o brzmieniu art. 73 paragraf 2 Kodeksu Pracy.  Naruszono także ten sam artykuł paragraf 1 Kodeksu Pracy mówiący o tym, że ponowny wybór tej samej osoby na stanowisko burmistrza oznacza nawiązanie z tą osobą nowego stosunku pracy. Rodzi się w tym miejscu pytanie: czy główny księgowy, naliczając wypłatę, miał podstawę prawną do tego? Otóż nie. Czy złamał prawo, wypłacając co miesiąc kasę? TAK. Boję się zadawać dalsze pytania, np. kto zwróci nieprawnie wypłacone pieniądze, a jest tego ponad 120 000 złotych pobranych bez tytułu prawnego przez burmistrza miasta?... Kto odpowie za zaniechanie Rady Miasta, a kto za nadzór nad głównym księgowym?... To kolejne pytania, na które zapewne nie dostanę odpowiedzi. Pozostaje powiedzieć Panu, Panie Burmistrzu, współczuję radnych i urzędników. Za działania  radnych Pan nie odpowiada, za urzędników, w tym skarbnika, głównego księgowego, sekretarza - zatrudnionego z Wrocławia prawnika - to już stuprocentową odpowiedzialność  ponosi Pan. Podobnie jak Pan ponosi odpowiedzialność za ich indolencję i ewidentne  braki w znajomości prawa. O lojalności w wypełnianiu obowiązków służbowych nie wspomnę. To pana sprawa, z kim Pan pracuje. Mógł Pan z innymi.

Jest także sprawą oczywistą i to, czy decyzje, jakie podjął Pan w drugiej kadencji przez ostatnie dziesięć miesięcy, mają jakąkolwiek moc prawną, skoro pracował Pan bez nawiązania z Panem stosunku pracy. Podobną wadę prawną, śmiem twierdzić, mają uchwały Rady Miejskiej, które wykonanie ich powierzały Panu i które Pan wykonywał.

Kto poniesie za to odpowiedzialność, pytam?... Jakie będą koszty konwalidowania tej sytuacji?... Pytam także, ile za swoją pracę bierze, wynajęty przez Pana, prawnik?... Pytam jako obywatel tego miasta. Podobnie jak pytam, kiedy skończy się bałagan w urzędzie miasta?... A kiedy niekompetentni urzędnicy przestaną być utrzymywani z publicznych pieniędzy?... Pytam Pana. Zapytam również Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kłodzku, Pana Brzostowicza.

Czy nie czas zdać mandat radnego po takich błędach?... O czym jeszcze Pan zapomniał? Pytam także radnych wspierających Burmistrza, gdzie Wasze wsparcie?... Gdzie działanie dla dobra miasta?... Gdzie honor? - pytał nie będę. Zapytam natomiast Radnego Stanisława  Ferenca, co robiła przez rok Komisja Rewizyjna Rady Miasta?... Zapytam także, gdzie była kontrola wewnętrzna i co badała w zakresie gospodarki finansowej?...

Ostatnie pytanie zadaję sobie i Tobie, Drogi Czytelniku. Czy nadszedł czas, by powiedzieć dosyć bałaganu w Urzędzie Miasta?!  Ja mówię dosyć, ww dziękujemy. A Państwo? Ciąg dalszy  o nieprawidłowościach w UM w Kłodzku wykazanych w protokole RIO już za tydzień.


Z  wyrazami należnego szacunku Janusz Skrobot*




*Janusz Skrobot - jeden z najaktywniejszych forumowiczów portalu Klodzko24.eu.

Kłodzczanin, prawnik, urzędnik samorządowy, członek Zarządu Europejskiego Stwarzyszenia Kucharzy Euro-Toques Polska i Kanclerz Klubu Kulinarnego Hrabstwa Kłodzkiego.

Meandry kłodzkiej polityki, czyli o braku gospodarki finansowej UM w Kłodzku

Komentarze (260)Add Comment
 1 2 3 4 5 >  Last ›
0
Szpital
Napisane przez Boguś z Miechowej, październik 28, 2011
0
to skandal
Napisane przez kłodzczanin, październik 28, 2011
kto na tym wszystkim panuje
0
szacun Panie Januszu
Napisane przez um1, październik 28, 2011
za drugą część, ale bajzelek w ratuszusmilies/grin.gif
0
Janusz
Napisane przez ,,....,,, październik 28, 2011
Wczoraj sławetna trzynastka podwyższyła zarobki do 13000 zł z wyrównanie od początku kadencji. Kolejne naciąganie prawa .Czy ktoś mi powie czy prawo może działać wstecz???????
0
otoj est pytanie
Napisane przez um1, październik 28, 2011
słwetna 13 zadziałała i już jest cacy, a kto zwróci kasę
0
czy tak można
Napisane przez um1, październik 28, 2011
było zrobić wypowie się wojewoda.
0
...
Napisane przez agnieszka, październik 28, 2011
Gratulacje dla Pana Skrobota za kolejny świetny tekst
0
.
Napisane przez wiesław, październik 28, 2011
przerażająca prawda o UM w Kłodzku i dobrze, że pan Janusz o tym pisze. Może wreszcie te 5000 ludzi, którzy wybrali Szpytmę przyjdą pod ratusz mu podziękować.
ps. pręgierz czeka na pierwszego mieszkańca Kłodzka nawet jeśli jest z Wrocławia
0
do Wiesława
Napisane przez POpieracz, październik 28, 2011
popieram pomysł z prengierzem czas go użyć
0
pręgierzem
Napisane przez POpieracz, październik 28, 2011
oczywiście pręgierzem
 1 2 3 4 5 >  Last ›

Napisz komentarz
Możesz dodać swój komentarz tutaj

busy