REKLAMA

Jeden wypadek. Dwie relacje

Sporo szczęścia miał mężczyzna, który dwa tygodnie temu stracił przytomność i wpadł do potoku przy ul. Śląskiej w Kłodzku.

Dzięki szybkiej reakcji przechodnia i policjanta poszkodowanego udało się wyciągnąć z wody. Taka krótka notatka wzbudziła ożywioną dyskusję w internecie. Głos zabrał przechodzień, który jako pierwszy wskoczył do potoku. Jego relacja różni się od tej zamieszczonej na stronie kłodzkiej policji - Wcale nie chcemy umniejszać zasługi tego przechodnia. Wręcz przeciwnie chcielibyśmy go za obywatelską postawę nagrodzić – mówi Wioletta Martuszewska, rzecznik prasowa kłodzkiej policji.
Notatka policji
Policjant i mieszkaniec Kłodzka uratowali mężczyznę, który wpadł do wody. Mężczyzna utracił przytomność i gdyby nie szybko udzielona pomoc doszłoby do tragedii. Na numer alarmowy dyżurnego komendy policji zadzwonił mężczyzna, z którego relacji wynikało, że w strumieniu w Kłodzku leży mężczyzna zanurzony w wodzie, twarzą skierowaną w dół. Natychmiast o zaistniałym zdarzeniu został powiadomiony patrol policji, który pojechał we wskazane miejsce. St. sierż. Łukasz Frączkowski bez chwili wahania w mundurze wszedł do wody, gdzie z przypadkowym przechodniem wyciągnęli na brzeg nieprzytomnego mężczyznę. Z poszkodowanym nie było jakiegokolwiek kontaktu. Natychmiast wezwano na miejsce pogotowie ratunkowe oraz straż pożarną, która przetransportowała mężczyznę do karetki pogotowia. Dzięki informacji od mieszkańca Kłodzka oraz szybkim i zdecydowanym działaniom przechodnia i policjanta nie doszło do tragedii.
KPP Kłodzko
Relacja przechodnia
Tego dnia stałem na ulicy Śląskiej i czekałem na busa do pracy. Była godzina... jakoś chwilę po 6.00 rano. Kolega wyszedł z psem na spacer koło tych garaży na Śląskiej. Jego pies usłyszał, że ten mężczyzna stęka w tym strumieniu. Kolega przyszedł do mnie i powiedział, że tam leży jakiś facet, w wodzie. Bez chwili namysłu pobiegłem tam i wskoczyłem do tej wody. Facet jeszcze oddychał, ale ledwo co. Wyciągnąłem go z wody i nagle przestał oddychać... Zobaczyłem, że jest cały siny na buzi, więc położyłem go w pozycji bocznej, bezpiecznej. Nie chciałem robić sztucznego oddychania, bo nie wiedziałem, czy ma jakąś chorobę. Klepałem go z całych sił między łopatkami, złapał oddech i zaczął wypluwać wodę z płuc razem z krwią i jakąś ropą. Później przyjechała policja, jakiś facet z kobietą, taka blondynka. Policjant wszedł jeszcze razem ze mną do tego strumyka i pomógł mi go przenieść troszkę dalej od wody, aby nie wpadł dalej. Później przyjechała straż pożarna i karetka.
Roland Kalisz

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (7): Jeden wypadek. Dwie relacje

Obrazek użytkownika Mirek
  • Mirek
  • 09-09-2018

Jak zwykle policja przypisała sobie zasługi innych osób. Pani Martuszewska proszę nie kłamać tylko podawać prawdę. Ludzie już mają dosyć kłamstw klodzkiej policji i teraz będą dementować to co Pani znów naklamie.
Obrazek użytkownika Mirek
  • Mirek
  • 09-09-2018

Jak zwykle policja przypisała sobie zasługi innych osób. Pani Martuszewska proszę nie kłamać tylko podawać prawdę. Ludzie już mają dosyć kłamstw klodzkiej policji i teraz będą dementować to co Pani znów naklamie.
Obrazek użytkownika Mirek
  • Mirek
  • 09-09-2018

Jak zwykle policja przypisała sobie zasługi innych osób. Pani Martuszewska proszę nie kłamać tylko podawać prawdę. Ludzie już mają dosyć kłamstw klodzkiej policji i teraz będą dementować to co Pani znów naklamie.
Obrazek użytkownika Arek
  • Arek
  • 12-09-2018

" Nie chciałem robić sztucznego oddychania, bo nie wiedziałem, czy ma jakąś chorobę. " No idiota, przecież wystarczy uciskać klatkę piersiową.
Obrazek użytkownika Grześ
  • Grześ
  • 12-09-2018

co kłamać tylko wyłącznie mogą kłamczuchy z po
Obrazek użytkownika Arabela
  • Arabela
  • 12-09-2018

No ale dobrze , ten pan zrobił , bo uderzając w plecy , udrożnił drogi oddechowe z wody , a potem powinien uciskać klatkę , intuicja nie zawiodła , przystępują do reanimacji bez udrożnienia to w takim przypadku to błąd .
Obrazek użytkownika Grejsi
  • Grejsi
  • 14-09-2018

obywatel po namowie znajomych koniecznie musiał zaprzeczyć doniesieniom policji ;) standard w małych miasteczkach. Policja nic nie robi - źle, a jak już ratuje komuś życie to jeszcze gorzej, WITAMY W POLSCE! :)

Na wystawie jednego z kłodzkich sklepów (w rynku) pod koniec października pojawiły się plakaty sugerujące, że halloween to święto szatana.

foto: Muzeum Papiernictwa

Choć istnieje od co najmniej 456 lat, dotychczas dusznicki młyn papierniczy nie doczekał się obszerniejszego opracowania monograficznego. Teraz już jest.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×