REKLAMA

Bystrzyckie spotkanie dawnych studentów

W środowe przedpołudnie w Muzeum Filumenistycznym zrobiło się gwarniej

To za sprawą grupy absolwentów Wyższej Szkoły Rolniczej w Poznaniu, a konkretnie jej Wydziału Technologii Rolno-Spożywczej. Przed 40-50 laty zdobywali tam różne specjalności - od produkcji chleba, kiełbas, mleka do poznawania procesów fermentacji i in. Był to okres młodzieńczej aktywności w zdobywaniu wiedzy i integrowaniu się środowiska. W tym drugim przypadku na tyle mocny, że mimo upływu czasu od chwili ukończenia uczelni wśród jej byłych studentów nadal istnieje silna potrzeba spotykania się i dzielenia radościami oraz troskami, a przy tej okazji poznawania swojego kraju.

- Co roku, we wrześniu, spotykamy się w innej części Polski. Podtrzymujemy w ten sposób nasze więzi, choć - nie da się ukryć - jest nas coraz mniej. Odnawiamy kontakty, wymieniamy zdjęciami, przypominamy sobie nasze studenckie czasy. Pojawiają się dyplomy i nagrody przy okazji obchodzonych rocznic czy jakichś wydarzeń - mówi Antoni Majewski z Opola. - Równocześnie odnajdujemy się w odwiedzanych miejscach, jak teraz w Bystrzycy Kłodzkiej. Jesteśmy bardzo wdzięczni władzom miasta, szczególnie wiceburmistrz Beacie Hucaluk-Szpanier, za ciepłe przyjęcie i udzieloną pomoc. Podobnie załodze hotelu "Abis", w którym o nas naprawdę świetnie się zatroszczono. 

Wspomniany wydział WSR w tamtym czasie ukończyła około setka absolwentów - blisko dwadzieścioro z nich już odeszło na zawsze. Tym bardziej istnieje więc potrzeba utrzymywania więzi wśród tych żyjących. - Osobiście mam kontakty z 76 koleżankami i kolegami. Z tej grupy w wyjeździe na ziemię kłodzką, w tym do Bystrzycy Kłodzkiej uczestniczy czterdzieścioro z nich. Pochodzą z różnych stron Polski i świata, bo wśród nas jest kolega z Kanady - zauważa p. Antoni. - A dlaczego to miasteczko? Bo leży nie po drodze do Kudowy, Polanicy czy Barda, lecz nieco na uboczu. A ma przecież tyle wspaniałych rzeczy do pokazania. Właśnie o tym się przekonujemy. Podoba nam się, że jest w nim taka troska o zabytki, o zieleń, o czystość. Patrzymy na nie z pozycji turysty. To w końcu kilkadziesiąt subiektywnych spojrzeń, ale jakże pochlebnych.

Pod wodzą przewodnika Mariusza Barczuka goście przeszli miejską trasą turystyczną, weszli do baszt obronnych, obejrzeli mury obronne, zaglądnęli w zakamarki starówki. Był czas na zadanie dziesiątek pytań, które znalazły odpowiedzi i tym bardziej pobudziły ciekawość. Wielu z uczestników tej wycieczki deklaruje powrót do królewskiego miasta, aby indywidualnie poświęcić mu więcej czasu dla poznania jego przeszłości i teraźniejszości. Tak mocno ich zaabsorbowało. Muzeum Filumenistyczne też zrobiło niesamowite wrażenie. Nie tylko dlatego, że jest takim jedynym w Polsce.

Jednym z uczestników aktualnego wypadu integracyjno-krajoznawczego jest Roman Przybylski z Calgary w Kanadzie. W czasach studenckich był starostą na roku, działał społecznie. Teraz w daleką podróż zabrał żonę Elżbietę. - Dla mnie te spotkania są bardzo ważne. Podbudowują duchowo, jeszcze silniej wiążą z przyjaciółmi, wypełniają pamięć wspaniałymi przeżyciami, do których później chętnie się powraca. Zawsze z niecierpliwością czekam na takie spotkanie, bo wiem, że z niego wywiozę coś nowego - przyznaje p. Roman. - Na przykład teraz wywiozę wspomnienia z naprawdę ładnej Bystrzycy, z którą wcześniej nie miałem do czynienia. Architektonicznie jest wspaniała i dobrze, że stopniowo podkreśla się ten walor. Mam tu na uwadze to, że coraz mocniej dba się o kamienice, budowle historyczne, ulice. Odnoszę wrażenie, że lokalne władze, myśląc o przyszłości nie zapominają o przeszłości. Moim zdaniem to jest świetny sposób na przyciągnięcie turystów, a my tego jesteśmy dowodem.

Byli studenci WSP przez kilka dni pobytu na ziemi kłodzkiej poznają jej szczególne miejsca. Takie są założenia tego kolejnego spotkania. A W roku przyszłym na podobne wybiorą się w kolejny region Polski. 

 

Bogusław Bieńkowski 

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Bystrzyckie spotkanie dawnych studentów

19-letni chłopak zginął na miejscu w wyniku wypadku, do którego doszło dziś, tuż po 8.00 w Bystrzycy Kłodzkiej.

Nawet na trzy lata może trafić do więzienia mężczyzna odpowiedzielny za kradzież telefonu.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×