REKLAMA

Definitywnie wywalony

Wjechał do rowu. Zniszczył wóz wart milion zł, potem uciekł z miejsca wypadku.

O tym wyczynie strażaka-ochotnika z Jugowa w gminie Nowa Ruda mówiła cała Polska.

Wóz strażaków ochotników marki Mercedes, którym strażacy jechali na sygnale do gaszenia płonących traw wpadł do rowu w kwietniu tego roku. kierowca wozu po wypadku uciekł z miejsca zdarzenia. Dwóch innych strażaków, który jechali do akcji pozostali przy aucie. Okazało się, że byli pijani. Kierowca, który uciekł z miejsca zdarzenia „odnalazł się” dopiero po dwóch dniach. Trafił do szpitala. Ambulans zabrał go z ulicy z powodu złego samopoczucia. Trójkę druhów wyrzucono z szeregów OSP Jugów. Dzisiaj wiadomo jedno: wyrzucono ich definitywnie, bo byli już strażacy nie odwołali się od tej decyzji. Prezes OSP Jugów, Zenon Kowalczyk, zapowiadał od samego początku, że choć strażakowi nie udowodniono jazdy po pijaku (po 2 dniach, kiedy się odnalazł był trzeźwy), to i tak nie ma co liczyć na powrót do jednostki. Z ostateczną decyzją chciał poczekać jednak do końca wakacji, do zebrania Zarządu. Dziś jednak potwierdza, że żadnych rewelacji w tym temacie nie usłyszymy - Decyzji nowej nie ma i jej nie będzie. Chociażby ze względu na fakt, że ów strażak też nie wykazał żadnej woli ani chęci powrotu – mówi Kowalczyk.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Definitywnie wywalony

Nieoficjalnie: Dotychczasowa burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej prawdopodobnie może być spokojna.

PKW publikuje wyniki głosowania na gminnych radnych w Kłodzku.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×