REKLAMA

Stronie Śląskie: Przedsiębiorcy pokazali solidarność

Stronie Śląskie: Jak przebiegł dzisiejszy protest przedsiębiorców?

Fot. Adam Jaśnikowski

Stronie Śląskie: Jak przebiegł dzisiejszy protest przedsiębiorców?

Fot. Adam Jaśnikowski

Stronie Śląskie: Jak przebiegł dzisiejszy protest przedsiębiorców?

Fot. Adam Jaśnikowski

Stronie Śląskie: Jak przebiegł dzisiejszy protest przedsiębiorców?

Fot. Adam Jaśnikowski

Stronie Śląskie: Jak przebiegł dzisiejszy protest przedsiębiorców?

Fot. Adam Jaśnikowski

Stronie Śląskie: Apel do premiera RP

Stronie Śląskie: Apel do premiera RP

Stronie Śląskie: Zrozumieliśmy, że mamy takie same problemy - mówią przedsiębiorcy o dzisiejszym proteście.

Stronie Śląskie: Dzisiaj, 22 stycznia, odbył się pokojowy protest przedsiębiorców. Mamy relację organizatorów wydarzenia. 

 

Zaproszeni goście

Protest zaczął się o godzinie 12.00 pod urzędem miasta i był zorganizowany przez przedsiębiorców z gminy Stronie Śląskie ze Stowarzyszeniem Masyw Śnieżnika na czele. Zaproszeni zostali mieszkańcy, pracownicy i właściciele przedsiębiorstw z branży turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej. Oprócz tego radni oraz burmistrz gminy Stronie Śląskie - Dariusz Chromiec. Razem w wydarzeniu wzięło udział ponad 70 osób. Protest przebiegł w pokojowej atmosferze i był dobrze zorganizowany. Na miejscu pojawiła się też policja, która wspierała protestujących. Nie było żadnych interwencji ze strony policjantów - uczestnicy zachowywali się spokojnie i kulturalnie. Obecne były także ogólnopolskie media takie jak TVN24, TVP3 Wrocław czy Gazeta Wyborcza. 

 

Co udało się wypracować?

Burmistrz gminy Stronie Śląskie w swoim wystąpieniu obiecał zwolnić przedsiębiorców branży turystycznej z podatków lokalnych. Adam Jaśnikowski, przedsiębiorca i współorganizator protestu, relacjonuje - Działamy demokratycznie. Kolejnych protestów spodziewamy się w Lądku-Zdroju, Dusznikach-Zdroju, a nawet w gminie Nowa Ruda. Na pewno będą też organizowane spotkania przedsiębiorców z gmin całego powiatu. Chcemy spotykać się i omawiać problemy, które nas dotknęły oraz szukać rozwiązań. Według Adama Jaśnikowskiego, firmy cierpią i potrzebują wsparcia oraz prawdziwych tarcz. Za nami ponad połowa zimy i przedsiębiorcy oczekują otwarcia wyciągów, hoteli, pensjonatów i restauracji. - Wszyscy z branży turystycznej zgadzają się, że można działać w sposób zorganizowany i zgodny z wytycznymi sanepidu - mówi przedsiębiorca. Właściciele firm z gminy Stronie Śląskie mają nadzieje, że pozostali burmistrzowie także zdecydują o zwolnieniu z podatków lokalnych. 

- Niestety na ten moment mnóstwo właścicieli firm nie wie, czy nie będą musieli ich zamknąć. Do dziś wielu przedsiębiorców nie dostało ani złotówki przez 3 miesiące od zamknięcia hoteli i restauracji. Co prawda planowana jest tarcza dla przedsiębiorców, którzy mają powyżej 10 pracowników - oni mogą dostać dofinansowanie, które pokryje 70% strat. Jednak doszliśmy do takiego punktu, że wielu firm nie stać nawet na to, żeby pokryć pozostałe 30% kosztów - wyjaśnia Adam Jaśnikowski. 

 

To nie trwa od wczoraj

Ryszard Wojtaszek, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Regionalnego Masyw Śnieżnika tłumaczy, że przedsiębiorcy zdecydowali się na protest, ponieważ to ostatni moment, żeby dźwignąć branżę do góry. - Przed nami ostatni miesiąc zimy, luty. Jeżeli się nie otworzymy, to już nie uda się nadrobić nawet części poniesionych strat. Zwykle jest tak, że od połowy marca do połowy maja nasz region świeci pustkami. Zimą mamy narciarzy, a latem turystów. Niedobory wynikające z braku turystów na przedwiośniu pokrywaliśmy przychodami z zimy - dodaje. 

 

Apel do premiera

Zeszłoroczna zima była dobra, więc wiele firm przetrwało jakoś do sezonu letniego. Lato dało im trochę oddechu i wszystko szło dosyć sprawnie, aż nadszedł listopad. I stanęli pod ścianą. - Przecież nauczyliśmy się pracować w czasie pandemii, więc moglibyśmy funkcjonować nawet w ostrym reżimie sanitarnym. My nie chcemy wyciągać rąk po pieniądze. Oczywiście, one są nam potrzebne i te, które dostajemy, przyjmujemy z podziękowaniem. Jednak wolimy zarabiać sami. To, co zrobiliśmy dzisiaj nie było demonstracją przeciwko komuś - zwróciliśmy się do rządzących z najważniejszymi sprawami (Cały apel do premiera można zobaczyć w galerii zdjęć). Jest to otwarcie z dniem 1 lutego całego biznesu turystyczno - zimowego oraz pomoc jednoosobowym firmom i małym, rodzinnym przedsiębiorstwom. - Tarcza rządowa 2.0 zakłada konieczność posiadania chociaż jednego pracownika. W naszym regionie są gospodarstwa agroturystyczne, małe sklepiki czy punkty usługowe, w których pracuje sam właściciel bądź pomaga rodzina. Ci ludzie są pozbawieni finansowego wsparcia. - O nich trzeba się upomnieć  i nie można ich zostawić samych. Takich firm w Polsce jest prawie 2 mln - podkreśla Ryszard Wojtaszek. - Za nami cały szereg wystąpień. Nie było napaści słownej. Każdy przedstawiał swoją sytuację. To było znaczące. Zrozumieliśmy, że mamy takie same problemy. Może to właśnie ta integracja ma tutaj największe znaczenie. Większe, niż doraźny efekt, który osiągniemy. Pokazaliśmy, że działamy razem. 

Natalia Kołodziej

 

Kliknij tutaj, aby przeczytać o apelu stacji narciarskich z powiatu kłodzkiego

 

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Stronie Śląskie: Przedsiębiorcy pokazali solidarność

Fot. KPRM

Obowiązkowa maseczka zamiast przyłbicy. Jakie jeszcze zmiany nas czekają?

Czesi odnotowują wysoki wzrost zakażeń brytyjską odmianą koronawirusa. Czy dotrze ona do powiatu kłodzkiego?

Fot. Janusz Polska.org

Kłodzko: Sprawa śmierci 3-letniej dziewczynki okazuje się mieć drugie dno. Czy warto wstrzymać się z osądami wobec matki?

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×