REKLAMA

Halsowanie

Polska nabiera prędkości. Premier Kopacz jest już tak nakręcona, że uroczyście oddała do użytku gazoport w Świnoujściu, chociaż tam wciąż budowa. Teraz, według niej, kraj jest energetycznie bezpieczny, choć jak już za 8-9 miesięcy przez Świnoujście naprawdę zacznie płynąć gaz, to zaspokoi nasze zapotrzebowanie w 30 procentach. PiS też się nakręciło. Beata Szydło uroczyście otworzyła kawiarnię Ewa i przyjaciele. Ale to wszystko nic w porównaniu z...
Jest taka scena w filmie „CK Dezerterzy”, kiedy wojskowi lekarze psychiatrzy idą na obchód do oberlejtnanta von Nogaya, którego wcześniej porwano i sponiewierano w miejskiej latrynie.
- Nie zdziwię się, jak dziś będzie twierdził, że napadła na niego załoga angielskiej łodzi podwodnej, która ominęła blokady, wpłynęła do Dunaju, jakimś dopływem dostała się do nas. Potem rurami kanalizacyjnymi podjechała do sracza i zakotwiczyła tam w oczekiwaniu na pana oberlejtnanta – ironizował w filmie wojskowy lekarz.
Tylko, że ta łódź czekała w sraczu prawie wiek na ukrywanego, żeby nie powiedzieć więzionego, przez PiS Antoniego Macierewicza. Dzielny i dziarski Antoś wlazł w końcu do łodzi podwodnej z „CK Dezerterów” i rurami kanalizacyjnymi nawiał do Wisły i Bałtyku, by potem przedrzeć się niezauważony przez duńskie cieśniny i kanał La Manche. Na Atlantyku odetchnął i obrał kurs na Chicago. Zanim dopłynął do Wietrznego Miasta pokonał wiekową łodzią cztery Wielkie Jeziora i wodospad Niagara. No ale potem jak już chlapnął gadkę, to klękajcie narody. To się nazywa nabranie prędkości.
W powiecie kłodzkim, pomimo kampanii wyborczej, nikt wiatru w żagle nie łapie. Wszyscy płyną raczej pod wiatr. Przez to halsowanie większość kandydatów na Wiejską nie dopłynie, szczególnie że ich łodzie zaczęły zahaczać o siebie. Jedna kandydatka zarzuciła drugiej kłamstwo wyborcze, ta druga odpowiedziała, cytując list wicepremiera. Żeby było śmiesznie obie panie należą do koalicji rządzącej: jedna do Sejmu chce dopłynąć na łódce PSL-u, druga na jachcie PO. A gdzie dwie się biją, tam ktoś trzeci może skorzystać.

fot. minieuroland.pl

Bez przetargu, na 40 lat i za psie pieniądze - na takich zasadach były burmistrz kłodzka wydzierżawił ziemię zaprzyjaźnionemu biznesmenowi. Teraz prokuratura sprawdza, czy nie złamał prawa

fot. sanatoriaspa.pl

W przyszłym roku polskie uzdrowiska będą musiały udowodnić ministrowi zdrowia, że pobyt w kurortach sprzyja leczeniu. Prawo nakłada na gminy uzdrowiskowe obowiązek opracowania operatów, w których wykażą, że mają złoża naturalnych surowców leczniczych i sprzyjający klimat. Jeśli tego nie zrobią stracą status uzdrowiska

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×