REKLAMA

Spotkanie autorskie

Serdecznie zapraszam na spotkanie z Beatą Kost i promocję jej książki "Kobiety ze Lwowa" 

Spotkanie odbędzie się 21 marca 2018 r., godz.18.00 w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Marii Dąbrowskiej w Kłodzku.

Beata Kost – polska dziennikarka ze Lwowa. Od wielu lat pisze artykuły dotyczące historii miasta i dawnych województw Rzeczypospolitej. Autorka książki Album lwowski, na którą pomysł zrodził się wraz z akcją „Światełko pamięci dla cmentarza Łyczakowskiego”. W ramach popularyzowania tematów lwowskich prowadzi strony na portalu społecznościowym „Cmentarz Łyczakowski” oraz „Damski Lwów”. Inicjatorka i współinicjatorka projektów promujących kulturę polska we Lwowie.

"Kobiety ze Lwowa"

Wybitne aktorki i wielkie śpiewaczki, ideowe nauczycielki i zasobne arystokratki, dzielne feministki i uduchowione  muzy, pełne poświęcenia żołnierki i wybitne naukowczynie.

Burzliwa historia Lwowa sprawiła, że niewiele wiadomo o wspaniałych kobietach, które współtworzyły to miasto. Ludzie zapomnieli o swoich literatkach, przebrzmiała sława aktorek, poszły w niepamięć skandalizujące romanse femmes fatales, a praca kresowych siłaczek może budzić dziś politowanie. Poza nielicznymi wyjątkami nie są patronkami ulic, nie mają pomników ani tablic pamiątkowych. Ich codzienne sprawy, dorobek i osiągnięcia wciąż pozostają w cieniu. Pozostają nieznane zarówno  bohaterki haseł w encyklopediach, jak i „dziunie” opiewane w lwowskich piosenkach.

Oto historie lwowianek, które mieszkały tu przez całe życie albo tylko chwilę. To próba odpowiedzi na pytanie,  jakie były one same i jaki był „ich Lwów”.

Od urodzenia we Lwowie, aż do przymusowego jego opuszczenia, najważniejszą lwowianką była dla mnie moja mama. Pamiętam jakieś ciotki, kuzynki, koleżanki, ale nie było jeszcze ani legendarnych pięknych i wesołych panien lwowskich, ani tym bardziej tych, które zapisały się w historii mojego miasta. Dopiero Beata Kost – ze swoim darem wynajdywania i talentem opisywania – pokazała mi niezwykłą plejadę kobiet związanych z dziejami tego jedynego miasta na świecie. To fascynująca lektura, polecam.

 

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Spotkanie autorskie

Na wystawie jednego z kłodzkich sklepów (w rynku) pod koniec października pojawiły się plakaty sugerujące, że halloween to święto szatana.

foto: Muzeum Papiernictwa

Choć istnieje od co najmniej 456 lat, dotychczas dusznicki młyn papierniczy nie doczekał się obszerniejszego opracowania monograficznego. Teraz już jest.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×