REKLAMA

Ładna, ale...

Mieszkańcy Młynowa mówią, że ich wioska ma wiele zalet, ale... – Wszystko co jest przed ale, jest nic nie warte – zauważa jeden z mieszkańców Młynowa. O co chodzi?

O ruiny po papierni, która należała do najnowocześniejszych w Sudetach. Kiedy powstała, pod koniec XIX wieku, wieś była z niej dumna. Podobnie było po II wojnie światowej, kiedy zamontowano tam nowoczesną maszynę do produkcji papieru śniadaniowego i bibułek papierosowych. Niestety pojawiły się też skutki uboczne - toksyczne ścieki zrzucane do rzeki. Papiernię zamknięto po powodzi w 1997 roku. - Powódź to był przysłowiowy gwóźdź do trumny dla naszej papierni – mówi spotkany w Młynowie mężczyzna. - Pozostały ruiny, które straszą już ponad 25 lat – zauważa. Zdaniem mieszkańca Młynowa nie ma znaczenia, że w Nysie pojawiły się pstrągi, a wioska to ostoja spokoju, skoro odstraszają trzy sterczące kominy i ruiny po papierni. Jak długo poprzemysłowe rudery będą straszyć? Nie wiadomo, bo to teren prywatny.
Co w trawie piszczy?
Mieszkańcy sąsiadującej z Młynowem Ścinawicy powtarzają, że ich były sołtys ponownie będzie walczył o fotel burmistrza Kłodzka. Mówią jednak, że porywa się, jako człowiek z poza układów na trudną walkę. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam – ucina krótko Tadeusz Majcher.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Ładna, ale...

100 tys. zł przekaże gmina wiejska Kłodzko powiatowi na remont drogi Starków – Krosnowice.

Co wiesz o Czechach? Czy znasz wystarczająco dobrze Polskę? Weź udział w II Konkursie Wiedzy o Polsce i Czechach. Już 8 października w Nowej Rudzie.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×