REKLAMA

Święta. Jakie Święta?

Odpowiedzi mnóstwo. Aura nas myli zupełnie. Pogoda przecież wielkanocna. Niektórzy wierzą, że skoro Barbara była "po wodzie, to Święta będą po lodzie", ale nic nie zapowiada, że to stare porzekadło się sprawdzi. To jednak, te dziwactwa atmosferyczne, jeśli chodzi o tegotygodniowe Boże Narodzenie, przyjmiemy najspokojniej. Bez większych emocji, może jedynie z leciutkim narzekaniem, że za oknem nie ma słodkiego obrazka jak ze stereotypowej bajki, czyli łagodnie spadających z chmur płatków śniegu. Wiele spraw będzie o wiele trudniejszych. Dzisiejsze (niedziela) czytanie z Micheasza prosto stwierdza, że Ten, który przyjdzie będzie Pokojem. No właśnie będzie Nim? Wiele razy usłyszymy i przeczytamy o radosnych i wesołych. To pewnik. A ile razy będziemy sobie życzyć pokoju albo z nieco głębszym rozumieniem zaśpiewamy kolędy, w których jest mowa o pokoju dla ludzi dobrej woli. Postawmy świąteczną (felietonową), czyli lekką i cieniutką hipotezę o tym, jak to jest z tym pokojem. Otóż istnieje związek między istnieniem oraz jakością wiary i niezliczonymi aspektami naszego codziennego tu i teraz. Najpierw ogólniejsza obserwacja. W Europie nie umiemy mądrze porozumieć się w kilku sferach. Najbardziej dojmujący problem to oczywiście imigranci. Gdyby podeprzeć pomysły polityczne, ekonomiczne, czy wreszcie te, które dotyczą bezpieczeństwa wspólnymi wartościami, nie tylko interesami, czy troską o głosy w najbliższych wyborach? Czym podeprzeć? Na przykład wartościami chrześcijańskimi. Niekoniecznie wziętymi od katolików. Niestety, nie zanosi się na to. Nawet z takiego prostego, wybaczcie przykład, merkantylnego powodu - znajomi wędrujący tu i tam opowiadają o zmianie, którą zauważyli w Niemczech. Jeszcze kilka lat temu bez trudu kupowali tam różnorodne dodatki do wystroju domu, zbudowania symbolicznej, domowej szopki betlejemskiej. Dzisiaj to bardzo trudne (u nas też), a jeśli się udaje, to ceny wzrosły siedmiokrotnie. W procentach - 700%. W ciągu dwóch lat. Różnie to można interpretować. Nadmiar poprawności, malejąca grupa chrześcijan, inny powód... Czy wobec tego możliwe byłoby poważne wzięcie pod uwagę propozycji wyznaniowych do próby rozwiązywania zadań zupełnie świeckich? I żeby to jeszcze w mądrym połączeniu prowadziło do pokoju. Nasze polskie podwórko wcale nie z kraja. O naszej polityce tu i teraz można sporo (także w europejskim kręgu) w kontekście tego najważniejszego bożonarodzeniowego życzenia. Parlamentarzyści popracują do środy. W przeddzień Wigilii dojdą do zgody, którą można będzie nazwać pokojem? Zobaczymy. A nasze najbliższe, lokalne podwórko? Przed Świętami zakończy się parę spraw, które na razie wcale nie zmierzają do zgody, bo nie widać ich dobrego zakończenia? Oby. Wbrew przewidywaniom. Ale od czego Święta? Pomarzmy przedświątecznie, życzmy sobie pokoju. Jedna ze spraw to owe listy, które docierają do noworudzkich samorządowców w sprawie honorowego obywatelstwa. Wiadomo o kogo chodzi, nie będą tematu rozwijał. Do bardzkich radnych zresztą też kierowane są takie apele. Zmitygują się ich autorzy? Będzie miejsce na konsensus, dobrą rozmowę? Cichą, spokojną noc Bożego Narodzenia.

Na kolejne Boże przyjście, na następne dni życzę pokoju. Solidnego i trwałego, a pokoju ducha przede wszystkim.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Święta. Jakie Święta?

Olbrzymie zainteresowanie ofertą sprzedaży pałacu w Bożkowie. Niewielu potencjalnych kupców jest jednak świadoma, ile trzeba włożyć w remont zabytku

 Kolejarze wyremontowali 3 km torów. Wydali na to 6,5 mln zł, ale są efekty

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×