REKLAMA

Opinie

To, że stale wymieniamy albo słyszymy opinie, to trywialne stwierdzenie. Ich prezentacja, mniej lub bardziej kulturalna, jest często tak intensywna, że nie nadążamy. I wcale nie tylko z powodu takiej czy innej bieżącej roboty politycznej. Czasem z powodów zupełnie niespodziewanych.

Na przykład z tej przyczyny, że pisarka wypowie z naciskiem swoją opinię-tezę na temat naszej, narodowej przeszłości. Opinię twardą, trudną, ale do przedyskutowania co do samej treści. A tu co? A tu przede wszystkim prześciganie się w kolejnych, coraz bardziej podkręcanych ocenach i osądach. Halo, halo, próbuje ten i ów zawołać - a może wrócimy do meritum wyjściowego przekonania? Ależ skąd! Zaraz całość przewracamy do góry nogami. Głównie o osobach sporu będziemy długo dywagować. Najpierw więc bardzo mocno, wręcz bez ograniczeń o Oldze Tokarczuk. Z wpisami, które zamieniły się w złośliwy i groźny jazgot. Zaraz potem zaczęto o sobie wzajemnie, to znaczy o stronach sporu. Bo się, co było do przewidzenia, podzieliliśmy na przeciwników. Albo mieliśmy to w nosie. Szkoda. Szkoda też, że spór toczy się (bo trwa) z wykorzystywaniem zarówno utartych przekonań - przeciwni opinii autorki są prawicowcy, chrześcijanie itd., a jej obrońcami wyznawcy GW itd., jak też wykorzystywaniem osoby pisarki jako przedmiotu sporu. Okazało się, że zapomnieliśmy już o zasadniczych dla całego problemu (w części dotyczącej polskiego antysemityzmu) ważnych myślach Jerzego Turowicza, Jana Błońskiego, Czesława Miłosza, Marka Edelmana. Minęło już od tego czasu sporo lat. Może to jest powód. Zapomnieliśmy. Wolimy bieżące opinie. Łatwiejsze. W takim kontekście i w takim miejscu portalu naturalne jest przypomnienie kilku spostrzeżeń, chyba z równie, jak owa dyskusja zapomnianego dokumentu Jana Pawła II. Mam na myśli encyklikę Fides et ratio. Wiadomo to dokument, który przedstawia relacje wiary i rozumu z punktu widzenia doktryny. Wiadomo też, że przede wszystkim kładzie nacisk na wyrazisty kierunek myślenia i docenia rozwój nauk. Tych głównie, które mądrze koncentrują się na człowieku, próbując odpowiadać na wiele współczesnych, ale i stałych ludzkich pytań. Ma jednak i te, przydatne dla nas, zastrzeżenia, które znakomicie pasują do sporów o opinie. Bo to przecież ma taki wymiar, o czym jestem od początku przekonany. Taki na przykład cytat o racjonalizmie nauki: "Pozytywne osiągnięcia nie powinny jednak przesłaniać faktu, że tenże rozum, skupiony jednostronnie na poszukiwaniu wiedzy o człowieku jako podmiocie, wydaje się zapominać, iż powołaniem człowieka jest dążenie do prawdy, która przekracza jego samego. Bez odniesienia do niej każdy zdany jest na samowolę ludzkiego osądu, a jego istnienie jako osoby oceniane jest wyłącznie według kryteriów pragmatycznych." Osobną sprawą pozostaje, jakimi pragmatykami pozostajemy po różnych stronach przyjmowania lub nie opinii Olgi? A święty z Wadowic dodaje: "Rezultat jest taki, że — zamiast wyrażać jak najlepiej dążenie do prawdy — rozum chyli się ku samemu sobie." Ku swoim opiniom. No i jeszcze słowo o "ukąszeniu" postmodernizmem: "Uprawniona wielość stanowisk ustąpiła miejsca bezkrytycznemu pluralizmowi, opartemu na założeniu, że wszystkie opinie mają równą wartość." Nie, nie mają. Osobną sprawą pozostaje, jak sobie je wzajemnie, kulturalnie (!) przekażemy. Przekonamy adwersarzy. Na pewno nie groźbami i hejtem.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Opinie

Bardzo wysoką karę może zapłacić osoba, która bezprawnie wcięła cztery ośmiometrowe świerki w Dusznikach.

Policja zatrzymała kolejną osobę, która kierowała samochodem pomimo sądowego zakazu.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×